Jedynie prawda jest ciekawa


Seremet chce wyjaśnień ws. Wąsacza

12.02.2012

Prokurator generalny Andrzej Seremet chce, by w postępowaniu służbowym zbadano uchybienia śledztwa przeciw b. ministrowi skarbu Emilowi Wąsaczowi. Jego sprawę sąd zwrócił gdańskiej prokuraturze do uzupełnienia. 1 lutego Sąd Apelacyjny w Warszawie prawomocnie podtrzymał decyzję Sądu Okręgowego w Warszawie z 2011 r. o zwrocie prokuraturze aktu oskarżenia wobec b. ministra skarbu w rządzie AWS, oskarżonego o nieprawidłowości przy prywatyzacji PZU w 1999 r.

Powodem decyzji SO były "istotne braki formalne" aktu oskarżenia. W kilkuset tomach sprawy są dokumenty, które się powtarzają; wiele dokumentów w obcym języku nie jest przetłumaczonych; nie mają one adnotacji, że to "uwierzytelnione kopie". Są też dokumenty nieczytelne, nieodnoszące się do zarzutów oraz nie wiadomo czyje billingi. SO pytał też prokuraturę, czy nie widzi przeszkody dla prowadzenia postępowania karnego, gdyż za ten sam czyn Wąsacz odpowiada przed Trybunałem Stanu. Zdaniem SO sąd powszechny nie jest właściwy do rozpoznania sprawy, a śledczy powinni rozważyć np. zawieszenie postępowania do rozstrzygnięcia sprawy w TS.

W zażaleniu do SA prokuratura pisała, że jeśli sąd uznaje, iż jest negatywna przesłanka dla dalszego procesu, to jest on władny "samodzielnie podjąć decyzję". Zdaniem prokuratury w aktach są tłumaczenia wszystkich dokumentów, choć nie tuż przy oryginałach.

Wąsacz mówił w SA, że prowadzenie dwóch spraw o ten sam czyn, to "nękanie człowieka". Dodał, że kilkadziesiąt tysięcy stron materiału dowodowego utrudniłoby mu skuteczną obronę.

SA uznał, że materiał zgromadzony przez prokuraturę w 700 tomach akt ma "rażące braki" i został "zachwaszczony". SA wymienił m.in. nieprzetłumaczenie na jęz. polski 11,7 tys. stron akt; brak poświadczeń za zgodność kilkuset dokumentów i brak analizy 1800 stron billingów. - Prokurator ma zdecydować, czy te wszystkie materiały w ogóle są przydatne; a może to są śmieci, które trzebawyrzucić z akt sprawy? - mówił sędzia Jerzy Leder. Dodał, że prokuratura powinna ograniczyć materiał do 20-30 tomów.

SA nie zajął merytorycznego stanowiska w kwestii dopuszczalności jednoczesnego sądzenia Wąsacza przed sądem powszechnym i przed TS. Sędzia podkreślił, że "skoro SO nie umorzył sprawy, to SA jest w tej kwestii zwolniony od decyzji".

Rzecznik gdańskiej prokuratury Krzysztof Trynka mówił, że w aktach są tłumaczenia wszystkich obcojęzycznych dokumentów, tyle że umieszczone w takim porządku, w jakim wpływały do prokuratury. - Przy każdym dokumencie obcojęzycznym wskazano numery stron, na których znalazło się tłumaczenie - wyjaśniał. Dodał, że załączone do akt kopie dokumentów dostarczone śledczym przez różne instytucje zostały poświadczone za zgodność z oryginałami: część instytucji nie uwierzytelniała jednak każdej z kopii z osobna, a dołączała do całych zestawów kopii pisma przewodnie z uwierzytelnieniem.

W reakcji na krytykę prasową działań prokuratury, Seremet w zamieszczonym na stronie internetowej PG oświadczeniu napisał, że SA podzielił częściowo argumenty zażalenia prokuratury na decyzję SO. - Wykaz dokumentów wymagających przetłumaczenia okazał się o wiele krótszy niż ten, który sporządził SO - dodał Seremet. Podkreślił, że w obecnym stanie prawnym prokuratura nie ma możliwości wyboru zebranych w śledztwie dokumentów, które ma przekazać sądowi - możliwość taką przewiduje dopiero projekt nowelizacji kodeksu postępowania karnego.

- Z prawomocnym orzeczeniem sądu nie należy się spierać. Dlatego prokurator w tej sprawie uzupełni postępowanie. Ja ze swej strony zażądam przeprowadzenia postępowania służbowego w celu wyjaśnienia powodów powstania uchybień, których istnienie potwierdził SA - zapowiedział Seremet.

Według aktu oskarżenia nadzorując w 1999 r. prywatyzację PZU, Wąsacz akceptował działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez Eureko oraz BIG Bank Gdański, co miało przynieść szkodę interesowi publicznemu. Zdaniem śledczych Wąsacz m.in. nie podjął działań, które dawałyby możliwość uzyskania wyższej ceny za sprzedawane akcje PZU i doprowadził do wyboru oferty, która "nie była najkorzystniejsza i która nie spełniała najpełniej celów i oczekiwań Skarbu Państwa oraz potrzeb PZU".

W 2006 r. policja na zlecenie prokuratury zatrzymała Wąsacza, bo miała informacje o jego możliwej ucieczce za granicę, gdyż wcześniej kupił walizki (wybierał się w Himalaje). Sąd nie zgodził się na jego aresztowanie, a zatrzymanie uznał za bezzasadne.

W lipcu 2005 r. Sejm IV kadencji przyjął uchwałę o pociągnięciu Wąsacza do odpowiedzialności przed TS za domniemane nieprawidłowości przy prywatyzacji PZU, TP SA i Domów Towarowych "Centrum". Komisja uznała, że sprzedaż pakietu akcji PZU Eureko w 1999 r. doprowadziła do problemów, w tym - rozpraw przed międzynarodowym trybunałem arbitrażowym. Uznano też, że wycena DT Centrum była zaniżona. W przypadku prywatyzacji TP SA Wąsacz miał niekorzystnie wybrać firmę doradczą, co doprowadziło do ok. 25 mln zł strat.

Podczas pierwszej rozprawy w 2006 r. TS uznał, że dokumenty Sejmu nie spełniały warunków prawnych aktu oskarżenia. Jednak w 2007 r. sprawa wróciła do TS. Wobec wygaśnięcia kadencji Sejmu proces Wąsacza formalnie się nie zaczął. W połowie lutego Sejm ma powołać posła PO Jerzego Kozdronia na oskarżyciela sejmowego w sprawie Wąsacza.

W obu sprawach nie przyznaje się on do winy (w sprawie karnej grozi mu do 10 lat więzienia) i mówi o ich politycznym tle - co powtórzył po decyzji SA.

PAP
[fot. PAP/Andrzej Grygiel]

Warto poczytać

  1. 1270lunapark 22.07.2018

    Dramat na wesołym miasteczku w Polsce. Zginął chłopiec

    9-letni chłopiec zmarł po wypadku, do jakiego doszło w niedzielę w wesołym miasteczku w Szczytnie (Warmińsko-mazurskie). Według policji do wypadku doszło w wyniku awarii karuzeli. Lunapark zamknięto.

  2. 1270rozlewkrwijpg 22.07.2018

    "Opozycja chce, żeby w Polsce doszło do rozlewu krwi"

    Mam wrażenie, że opozycja chce, żeby w Polsce doszło do rozlewu krwi - powiedział w niedzielę szef gabinetu politycznego premiera Marek Suski, komentując ostatnie ataki na biura poselskie PiS.

  3. sasin-22072018 22.07.2018

    Czarczasty grozi więzieniem politykom PiS oraz sędziom. Bezbłędna odpowiedź Sasina

    Robimy to, na co umówiliśmy się z Polakami, umawialiśmy się na radykalną reformę sądownictwa - mówił w niedzielę szef KSRM Jacek Sasin. "Będziecie siedzieć, a sędziowie, którzy pójdą na współpracę z wami, zostaną zwolnieni z wykonywania zawodu" - odpowiedział szef SLD Włodzimierz Czarzasty

  4. dawid-winiarski-22072018 22.07.2018

    Cudowne uzdrowienie czy symulacja? Co tak naprawdę się stało nowemu męczennikowi opozycji

    Ostatnie posiedzenie Sejmu wzbudziło spore zainteresowanie opinii publicznej

  5. pispzpr21072018 22.07.2018

    Zdewastowano biura parlamentarzystów PiS. Wandale pomazali je farbą

    Przed wejściem do biura pojawił się napis: "Czas na sąd ostateczny", a na drzwiach i oknach napisano: "PZPR".

  6. policja21072018 21.07.2018

    Tak amerykańska policja radzi sobie z demonstrantami

    Warto zestawić obrazki z Polski z tymi, na których widać zachowanie amerykańskich funkcjonariuszy.

  7. monika-miller 21.07.2018

    Seksowna wnuczka Leszka Millera wyjawiła swój sekret. Ostra reakcja dziadka!

    Monika Miller to prawdziwa gwiazda mediów społecznościowych. Znana jest jest nie tylko z powodu swojej urody i dużej liczby tatuaży. Wnuczka Leszka Millera lubi też zaskoczyć media oryginalną i ciekawą wypowiedzią. Nie inaczej było ostatnio, gdy... pochwaliła się swoją biseksualną orientacją.

  8. policja-20072018 21.07.2018

    Dziennikarz TVN wzywał policję do zaatakowania polityków?

    Prowadzący program w TVN24 nawoływał polską policję do wypowiedzenia posłuszeństwa władzy państwowej; czy Discovery akceptuje taki przekaz swojej telewizji? - zapytał w sobotę na Twitterze wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook