Jedynie prawda jest ciekawa

Senator PiS podejrzewa korupcję przy prywatyzacji

16.02.2012

Senator Wojciech Skurkiewicz (PiS) chce, aby CBA zajęło się sprawą prywatyzacji Fabryki Łączników w Radomiu, której upadłość ogłosił we wtorek sąd. W czwartek - za pośrednictwem marszałka Senatu - Skurkiewicz skierował pismo w tej sprawie do szefa CBA.

Skurkiewicz zwrócił się do Centralnego Biura Antykorupcyjnego, by sprawdziło, czy przy sprzedaży radomskiej fabryki przez Ministerstwo Skarbu Państwa nie doszło do naruszenia prawa oraz złamania przepisów antykorupcyjnych, m.in. poprzez obniżenie wartości zakładu w latach 2008-2010. Senator poprosił też CBA o zbadanie, czy nabywca firmy (spółka Ferro Masz Invest) nie działał na szkodę firmy, doprowadzając ją do upadłości.

Fabryka Łączników w Radomiu została sprywatyzowana w połowie 2010 r. Wcześniej przynosiła straty i miała wielomilionowe zobowiązania. Ministerstwo Skarbu Państwa podejmowało kilkakrotnie próby sprzedaży fabryki, pierwszą w 2002 r. Dopiero w 2010 r. udało się skutecznie przeprowadzić przetarg. Wygrała go firma Ferro Masz Invest z siedzibą w Warszawie; zapłaciła 80 gr za akcję, czyli za pakiet 85 proc. niecałe 1,5 mln zł. Inwestor zobowiązał się do nieobniżania kapitału zakładowego spółki, utrzymania zatrudnienia i niezbywania tej firmy przez 12 miesięcy.

W piśmie do CBA senator zwrócił uwagę, że firma Ferro Masz Invest, której sprzedano radomską fabrykę, została zarejestrowana w Krajowym Rejestrze Sądowym zaledwie miesiąc przed prywatyzacją Fabryki Łączników, a jej kapitał zakładowy wynosi tylko 5 tys. zł.

Wątpliwości Skurkiewicza budzi także działanie zarządu oraz rady nadzorczej Fabryki Łączników w ostatnim okresie przed prywatyzacją, czyli w latach 2008-2010.

Powołując się ma informacje przekazane w 2010 r. w Sejmie przez podsekretarza stanu w MSP Adama Leszkiewicza, senator powiedział PAP, że wartość kapitałów własnych Fabryki Łączników w roku 2008 wynosiła 5,3 mln zł. Tymczasem - według niego - w połowie 2010 r. kapitał własny miał już wartość ujemną i wynosił minus 2 mln zł. "Wynika z tego, że w okresie od 1 stycznia 2009 r. do 30 czerwca 2010 r. wartość firmy została obniżona o blisko 7 mln 300 tys. zł" - powiedział Skurkiewicz.

Według parlamentarzysty wiele kontrowersji wzbudza również fakt, że Fabryka Łączników została sprzedana za kwotę blisko 1,5 mln zł, pomimo że dysponowała majątkiem znacznej wartości.

Skurkiewicz zaznaczył, że załoga Fabryki Łączników przyjęła decyzję sądu ogłoszeniu upadłości ze zdumieniem. "Tym bardziej, że według relacji pracowników, syndykiem została osoba powiązana z firmą Ferro Masz Invest" - powiedział senator.

Fabryka Łączników w Radomiu od kilku miesięcy znajdowała się w trudnej sytuacji. Od 19 grudnia w zakładzie jest przymusowy przestój. Dopiero od ubiegłego tygodnia części pracowników fizycznych wypłacono zaległe pensje za grudzień. W fabryce jest zatrudnionych ponad 380 osób. We wtorek sąd ogłosił jej upadłość i wyznaczył syndyka masy upadłościowej. Wcześniej zarząd radomskiej fabryki prowadził nieudane negocjacje z firmą z Krakowa w sprawie sprzedaży zakładu.

Fabryka Łączników powstała w 1959 roku, skomercjalizowana została w 1999 r. Produkuje 500 rodzajów łączników, złączek i odlewów z żeliwa.

PAP

[fot.sxc.hu]
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook