Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Senator Helena Hatka odchodzi z PO

12.08.2015

Senator Helena Hatka odchodzi z Platformy Obywatelskiej. Jak poinformowała w środę, drogi jej i Platformy zaczęły się rozchodzić, "gdy na ostrzu noża postawiono przyjęcie ustaw kontrowersyjnych światopoglądowo". Powiedziała, że rozważa start do Senatu jako kandydatka niezależna.

„Do tej decyzji dojrzewałam do dłuższego czasu, tym co rozstrzygnęło, to była mała otwartość na poprawki w ustawie o in vitro, mała otwartość na światopogląd, jaki ja reprezentuję. Mam wrażenie, że PO przestaje być obywatelska” - mówiła była już senator PO na środowej konferencji prasowej.

Zastrzegła, że nie rezygnuje z działalności politycznej. Jak powiedziała, jednym z wariantów jest start jako kandydat niezależny w woj. lubuskim, ale "też inne drogi są możliwe". Nie odpowiedziała na pytanie, czy możliwe jest jej przystąpienie do Prawa i Sprawiedliwości. „Jestem człowiekiem prawicy, osobą, która reprezentuje konserwatywne poglądy. Przyszłość pokaże, gdzie znajdzie się dla mnie miejsce w działalności politycznej” - podkreśliła.

„Działałam w PO od wielu lat. Mam tam wiele koleżanek i kolegów, z którymi miałam podobne cele i pomysły na Polskę. Nasze drogi zaczęły się rozchodzić, gdy na ostrzu noża postawiono przyjęcie ustaw kontrowersyjnych światopoglądowo, które zawierają rozwiązania niezgodne z moim systemem wartości i prawdami, w które wierzę”- napisała Hatka w oświadczeniu skierowanym do zarządu krajowego Platformy i władz klubu PO.

W ostatnim czasie Hatka, wbrew klubowi PO, opowiedziała się m.in. przeciwko ustawie o in vitro i ustawie o uzgodnieniu płci. Senator Helena Hatka pracuje w senackich komisjach zdrowia i ustawodawczej. Od 2015 roku wchodzi w skład polskiej delegacji w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy. W latach 2007 – 2011 jako pierwsza kobieta pełniła funkcję wojewody lubuskiego. Zasiadała także we władzach lubuskiej PO.

Wcześniej szeregi PO opuściła inna senator, Lidia Staroń. Jak tłumaczyła odeszła od partii, bo „ta odeszła od obywateli”. „Mimo zapewnień ze strony premier Ewy Kopacz nie zajmie się w tej kadencji przepisami o komornikach i spółdzielniach mieszkaniowych. To, że wyszłam z PO to znaczy, że nie mam dobrego zdania  tym, co się tam dzieje. Nie dzieje się dobrze. Roszady na listach nie zmieniają sytuacji” - podkreśliła. Pytana o to, czy dołączy teraz do PiS, odpowiedziała, że "nie wie, co zrobi".

„Dla mnie jest to nowa sytuacja, ja się zajmowałam pracą, a nie politycznymi rozgrywkami” - zaznaczyła.

Ryb, PAP

Fot. [PAP/Jacek Turczyk]

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook