Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Senat upamiętnił Jana Karskiego

24.04.2014

Senatorowie jednomyślnie przegłosowali uchwałę upamiętniającą w stulecie urodzin słynnego emisariusza polskiego podziemia Jana Karskiego. Senatorowie przyjęli podjęcie uchwały oklaskami.

Za podjęciem uchwały głosowało 79 senatorów, nikt nie był przeciw, ani nie wstrzymał się od głosu. Senatorowie przyjęli podjęcie uchwały oklaskami.

"By móc odegrać rolę naocznego świadka, przedostał się do warszawskiego getta. Osobiście przekazał wstrząsające relacje o krwawych represjach w Polsce, o Polskim Państwie Podziemnym, a także o mordowaniu narodu żydowskiego prezydentowi USA Franklinowi Delano Rooseveltowi, ministrowi spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Anthony'emu Edenowi, a także innym przywódcom politycznym i społecznym świata zachodniego" - czytamy w tekście uchwały.

Senatorowie przypomnieli, że na podstawie raportów Karskiego alianci wydali pierwszą oficjalną deklarację potępiającą Zagładę Żydów i zapowiadającą ukaranie winnych po wojnie. "Postulaty przekazane przez emisariusza w imieniu przywódców żydowskich nie zostały zrealizowane – większość rozmówców nie dowierzała doniesieniom Karskiego, uznając je za przesadzone, a oczekiwania za nierealistyczne" - napisano w uchwale.

Senatorowie podkreślili, że po wojnie Karski za swoją postawę otrzymał tytuł Sprawiedliwego wśród Narodów Świata oraz honorowe obywatelstwo Izraela. Premier Władysław Sikorski odznaczył dwukrotnie - w 1941 i 43 r. - Karskiego orderem Virtuti Militari, a prezydent Lech Wałęsa - Orderem Orła Białego w 1995 r. W 2012 r. prezydent Barack Obama przyznał Karskiemu pośmiertnie Prezydencki Medal Wolności, najwyższe cywilne odznaczenie amerykańskie.

"Jan Karski, symbol moralności w polityce, uznawał bierność wolnego świata wobec Zagłady Żydów za „drugi grzech pierworodny” ludzkości. Swoim życiem świadczył przeciwko przemocy, aktom dyskryminacji, poniżenia i brutalności, które uznawał za podstawowe przyczyny wszelkich zbrodni przeciwko „innemu”, czystek etnicznych i ludobójstwa. W Roku Jana Karskiego Senat RP oddaje hołd wybitnemu patriocie, moralnemu Człowiekowi w niemoralnych czasach, którego stawia za wzór obywatelskiej odpowiedzialności i zaangażowania" - zaznaczył Senat.

1 kwietnia rezolucję upamiętniającą Karskiego przyjął Senat USA. Wnioskodawcami rezolucji było dwóch senatorów z Illinois: Mark Kirk z Partii Republikańskiej oraz Richard Durbin z Partii Demokratycznej, który był studentem prof. Jana Karskiego w Szkole Służby Zagranicznej na Uniwersytecie Georgetown. Obaj podkreślali konieczność pielęgnowania spuścizny Karskiego, "jego bohaterstwa i poświęcenia, by obnażać horror i niesprawiedliwość Holokaustu".

Decyzją Sejmu RP 2014 r. jest Rokiem Jana Karskiego.

Właściwe nazwisko Karskiego to Jan Kozielewski. Urodził się w 1914 r. w Łodzi. Po ukończeniu w 1935 r. studiów prawniczych i dyplomatycznych na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie pracował jako urzędnik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

We wrześniu 1939 r. służył w oddziale artylerii konnej. Dostał się najpierw do niewoli sowieckiej, a potem, po wymianie jeńców, do niewoli niemieckiej, z której zbiegł.

Wrócił do Warszawy, gdzie rozpoczął działalność konspiracyjną. Ze względu na doskonałą pamięć i znajomość języków obcych powierzono mu obowiązki politycznego kuriera władz Polskiego Państwa Podziemnego. W styczniu 1940 r. udał się jako kurier i emisariusz do władz Rzeczypospolitej na uchodźstwie, we Francji.

Jesienią 1942 r. pod pseudonimem Jan Karski, którego odtąd stale używał, wyruszył w kolejną misję, tym razem do Wielkiej Brytanii, gdzie spotkał się z gen. Sikorskim. Jednym z jego głównych zadań było poinformowanie aliantów o tragicznej sytuacji ludności żydowskiej pod okupacją niemiecką. Zbierając informacje na ten temat, dwukrotnie przedostał się do warszawskiego getta, a także do obozu przejściowego w Izbicy, z którego Żydzi kierowani byli do obozów zagłady.

Jan Karski zmarł 13 lipca 2000 r. w Waszyngtonie.

PAP, lz

[fot: youtube]

Słowa kluczowe:

Senat

,

pamięć

,

uchwała

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook