Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Sejm: dyskusja o karze za "polskie obozy śmierci"

10.01.2014

Sejm skierował do dalszych prac projekt PiS przewidujący karę więzienia do 5 lat za oskarżanie o masowe zbrodnie polskiego podziemia z lat 1939-45 oraz za używanie słów o "polskich obozach śmierci". Projekt trafi do sejmowej komisji sprawiedliwości.

Wniosek o odrzucenie w pierwszym czytaniu projektu zmian w ustawie o IPN i w kodeksie karnym zgłosił Twój Ruch. Za odrzuceniem projektu głosowało 57 posłów, przeciw było 377, dwóch posłów wstrzymało się od głosu. Decyzja Sejmu oznacza, że nad projektem będzie pracowała sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka.

Projekt, który przygotowali posłowie PiS, przewiduje wprowadzenie kary grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 5 za publiczne oskarżanie o udział w masowych zbrodniach polskich, niepodległościowych, niekomunistycznych, podziemnych formacji i organizacji Polskiego Państwa Podziemnego. Propozycja nowelizacji zakłada identyczne kary za publiczne użycie słów "polskie obozy śmierci", "polskie obozy zagłady", "polskie obozy koncentracyjne" lub innych, które stosują przymiotnik "polskie" wobec niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych i ośrodków zagłady.

Przestępstwa te miałyby być ścigane z urzędu przez prokuratorów IPN, a wyroki podawane do publicznej wiadomości.

Tuż przed głosowaniem poseł TR Roman Kotliński powiedział, że używanie słów takich jak "polskie obozy koncentracyjne" jest "obrzydliwym, podłym kłamstwem i wielką głupotą". Zaznaczył jednak, że wypowiadane są one najczęściej przez pomyłkę, zwłaszcza przez obcokrajowców. Przypomniał, że sformułowania "polski obóz śmierci" omyłkowo użył prezydent USA Barack Obama i pytał, czy polskie władzy będą go za to ścigać i karać.

Poseł TR zaznaczył też, że projekt PiS w zakresie dotyczącym oskarżania polskiego podziemia o masowe zbrodnie sankcjonuje osoby, które mówią prawdę historyczną.

Posłowie PiS Dariusz Piontkowski i Marek Ast przekonywali, że ich propozycja da państwu polskiemu skuteczne narzędzie do wyeliminowania na arenie międzynarodowym używania przymiotnika "polskie" wobec niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych i ośrodków zagłady. Podobnego zdania był Arkadiusz Mularczyk z Solidarnej Polski.

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski powiedział, że sprawa używania zbitki słów "polskie obozy zagłady" lub "polskie obozy koncentracyjne" jest znana MSZ. "Walczymy z tym konsekwentnie od 15 lat (...) efektem są dziesiątki skutecznych interwencji polskiej dyplomacji, poprawki nie tylko w konkretnych gazetach, ale przede wszystkim w tzw. stylebookach" - przekonywał Sikorski.

Podkreślił, że kwestia ta jest "stałym zadaniem każdego polskiego dyplomaty".

"Nikt nas nie prześcignie w energii działania w tej sprawie" - podkreślił Sikorski.

Projekt krytykował od strony formalno-prawnej wiceminister sprawiedliwości Jerzy Kozdroń. Tłumaczył, że proponowany przez PiS "przepis karny wprowadzający przestępstwo do polskiego porządku prawnego musi być przepisem precyzyjnym". Zwrócił uwagę, że propozycja PiS nie daje żadnej możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności karnej cudzoziemców. "Żaden wniosek ekstradycyjny nie zostanie wykonany, bo żeby mógł być wykonany, to ten sam przepis o +polskich obozach śmierci+ i +polskich obozach koncentracyjnych+ powinien istnieć w tamtym (poza granicami Polski – PAP) porządku prawnym" - wyjaśnił Kozdroń.

Wiceszef resortu sprawiedliwości mówił też, że intencje projektodawców są szczytne i opowiedział się za skierowaniem projektu do prac w sejmowej komisji sprawiedliwości. "Próbować trzeba, ale na innej drodze prawnej, na drodze ochrony dobrego imienia Polski, czyli na drodze cywilno-prawnej, ale nie karnej" - dodał Kozdroń.

Podczas pierwszego czytania projektu w czwartek skierowania do dalszych prac parlamentarnych chcieli posłowie PSL. Stanowiska klubu nie przedstawiła Platforma Obywatelska. Do propozycji PiS krytycznie - poza Twoim Ruchem - odnieśli się posłowie SLD. Projektowaną nowelę w przesłanej do Sejmu opinii prawnej krytykowała również Prokuratura Generalna.

PAP, lz

[fot: PAP/Tomasz Gzell]

Warto poczytać

  1. warsaw-8821121280 22.03.2017

    Spotkanie Duda-Macierewicz 31 marca

    "22 marca br. szef BBN minister Paweł Soloch w imieniu Prezydenta RP Andrzeja Dudy zaprosił na spotkanie ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza”.

  2. mid-17322021 22.03.2017

    Była prezes UOKiK przed komisją ds. Amber Gold

    Przykro mi, że klienci Amber Gold zostali poszkodowani, ale nie czuję się winna, bo w oparciu o ówczesną wiedzę i instrumenty, jakimi dysponowaliśmy, zrobiliśmy to, co uważaliśmy, że możemy zrobić - mówiła b. prezes UOKiK Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel w środę przed komisją śledczą.

  3. mid-17321059 22.03.2017

    Prezydent: Ważna rola demokracji lokalnej

    „Decentralizacja państwa, przekazanie części władzy publicznej „w dół”, w ręce samorządowych wspólnot, stanowi jeden z istotniejszych elementów polskich przemian”.

  4. mid-17322030 22.03.2017

    IPN wznowił pracę na Cmentarzu Rakowickim

    Na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie specjaliści z IPN i Instytutu Ekspertyz Sądowych prowadzą w środę oględziny szczątków odnalezionych przez badaczy z Fundacji Niezłomni. Dopiero po dalszych badaniach będzie wiadomo, czy udało się odnaleźć miejsce pochówku żołnierzy antykomunistycznego podziemia.

  5. pretty 22.03.2017

    B. doradca Tuska nt. 10/04: Nie można mówić o rozdzieleniu wizyt

    Wojciech D. - ówczesny doradca premiera Donalda Tuska, dziś pracownik gabinetu prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza - zeznał, że zajmował się polityką historyczną rządu, której częścią były m.in. obchody 70-lecia Zbrodni Katyńskiej.

  6. smol88 22.03.2017

    PK bada zawiadomienie ministra obrony

    Zawiadomienie ministra obrony narodowej ws. podejrzenia zdrady dyplomatycznej przy wyjaśnianiu okoliczności katastrofy smoleńskiej trafiło do zespołu Prokuratury Krajowej, który bada okoliczności katastrofy - poinformowała PK.

  7. CHAD211216054t586be242m800x6f60d4d2 22.03.2017

    Prezydent chce prowadzić dialog z szefem MON

    Prezydent Andrzej Duda nie ma przekonania, że minister obrony narodowej Antoni Macierewicz powinien odejść - powiedział dyrektor prezydenckiego biura prasowego Marek Magierowski, odnosząc się do korespondencji prezydenta do szefa MON m.in. w sprawie braku obsady ataszatów wojskowych.

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook