Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Sędzia Łączewski kłamał. Nie było żadnych włamań...

06.09.2016

"Super Express" poinformował o nowych faktach związanych z sędzią Wojciechem Łączewskim, który miał uzgadniać z Tomaszem Lisem strategię uderzenia w środowisko bliskie PiS. Jak informuje jednej z prokuratorów pracujących przy sprawie, tłumaczenia sędziego nie są prawdziwe.

Wojciech Łączewski zapewniał, że cała sprawa nosi znamiona spisku. Tak też przekonywały przychylne mu media z „Gazetą Wyborczą” na czele. Pan sędzia, który zasłynął m.in. ze skazania Mariusza Kamińskiego, przekonywał, że doszło do włamania na jego komputer. „SE” pisze jednak, że prawda jest inna…

"Biegli przebadali komputer stacjonarny, laptopa, tablet i telefon sędziego. Wnioski są jednoznaczne: nie było włamania ani do sprzętu, ani na konta na Twitterze. W laptopie Łączewskiego znaleziono jego zdjęcie wysłane do rzekomego Lisa" — mówi jeden z prokuratorów, pracujących przy sprawie.

Oficjalnie postępowanie jeszcze trwa. Wątpliwości budzą też zeznania dotyczące spotkania z rzekomym Tomaszem Lisem. Łączewski tłumaczył się, że pojawił się w miejscu wskazanym w korespondencji, bo poszedł odebrać książkę dla przyjaciela. Przyjaciel jednak temu zaprzecza. Co dalej z sędzią Łączewskim, który zresztą był obecny na sobotnim kongresie sędziów? Czy po takiej akcji nie powinien wylecieć z zawodu?

kk/wPolityce.pl

[fot. YouTube/Telewizja Republika]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook