Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ścięto brzozę w Smoleńsku

30.11.2012

Polscy biegli, którzy w październiku 2012 r. przebywali w Smoleńsku ścięli brzozę, w którą według raportu Millera uderzył TU 154-M. Według części obserwatorów i polityków zniszczono tym samym jeden z najważniejszych dowodów ws. 10/04.

O sprawie pisze "Gazeta Polska Codziennie". Dziennikarze dotarli do informacji, według której brzozę w Smoleńsku ścięto motorową piłą, pobierając ją w dwóch ponad półtorametrowych fragmentach do dalszych badań i analiz. Ściąć mieli ją polscy biegli (w tym funkcjonariusze CBŚ), którzy przebywali w Smoleńsku w październiku bieżącego roku.

Informacje "GPC" potwierdziła Prokuratura Wojskowa, której rzecznik powiedział: "W trakcie ostatniego pobytu prokuratury oraz biegłych w Smoleńsku zabezpieczono do badań dwa fragmenty brzozy – po 1,60 m długości – wraz ze znajdującymi się w drzewie metalowymi częściami."

Z takiego obrotu wydarzeń nie jest zadowolony szef parlamentarnego zespołu ws. przyczyn katastrofy smoleńskiej, Antoni Macierewicz, który stwierdził: "Kluczowe są bowiem nie tylko próbki pobrane z brzozy, ale miejsce, w które rzekomo miał uderzyć tupolew, ustawienie drzewa względem trajektorii lotu czy kąt wbicia odłamków względem ziemi." Według posła PiS ewentualna międzynarodowa komisja utraciła właśnie jeden z najważniejszych dowodów ws. wyjaśnienia przyczyn tragedii.

Więcej o sprawie w "Gazecie Polskiej Codziennie"

ll, GPC

[Fot. wPolityce.pl]

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook