Jedynie prawda jest ciekawa

Schetyna widzi pozytywne sygnały w sprawie uchodźców

22.09.2015

Minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna powiedział, że są sygnały, iż nowe propozycje w sprawie uchodźców będzie „bardziej przyjazna”.

We wtorek po południu w Brukseli zbierają się ministrowie spraw wewnętrznych, by spróbować osiągnąć konsensus w sprawie rozmieszczenia w krajach Unii Europejskiej 120 tys. uchodźców. W środę w Brukseli odbędzie szczyt UE z udziałem szefów państw i rządów na temat kryzysu migracyjnego.

- Sygnały się potwierdzają ze wszystkich stron, że liczby, że ta oferta będzie bardziej przyjazna dla nas, dla wszystkich państw członkowskich, ale także, czy - może przede wszystkim - dla Polski - powiedział szef MSZ na wtorkowej konferencji prasowej.

Schetyna był też pytany o pojawiające się informacje dotyczące nowej propozycji co do liczby uchodźców, którzy mieliby zostać przyjęci przez poszczególne kraje. Po wielogodzinnych negocjacjach ambasadorów państw unijnych w Brukseli, unijni dyplomaci nie wykluczają, że na razie zostanie podzielona mniejsza liczba uchodźców, a Polska przyjmie ok. 5000 osób.

- Jeżeli porównamy to do 12 tys. które były jako oferta, to oczywiście jest dużo, dużo mniej - powiedział Schetyna.

Podkreślał, że dla Polski bardzo ważna jest - i było to cały czas podnoszone w rozmowach z europejskimi partnerami - zasada dobrowolności w przyjmowaniu uchodźców.

- Żeby nie było automatyzmu, tzn. żeby te decyzje, które będą, nie były jakby prawem unijnym, i żeby nie były powielane w przyszłości z automatu. Na tym nam bardzo zależało, i cały czas podkreślaliśmy to w rozmowach - powiedział Schetyna.

Kolejną ważną dla Polski kwestią jest kwestia bezpieczeństwa granic UE.

- To znaczy natychmiastowe inwestycje we FRONTEX, w straż graniczną, która będzie chronić południowe granice - mówił szef MSZ.

Następna kwestia podnoszona przez Polskę w rozmowach to sprawa ośrodków recepcyjnych.

- Czyli rejestracja wszystkich uchodźców - nie tylko w Grecji czy Włoszech, czyli pierwszych państwach UE, gdzie przybywają uchodźcy - ale także poważna rozmowa z krajami Bałkanów Zachodnich, żeby tam umieścić te obozy - powiedział Schetyna.

Kolejna ważna kwestia to - mówił szef polskiej dyplomacji - inwestycje w ośrodki dla uchodźców w Turcji, Libanie i Jordanii, tak "żeby pomóc tym uchodźcom, którzy tam przebywają, żeby żyli w godnych warunkach".

Następna, podnoszona przez stronę polską w rozmowach sprawa, to rozróżnienie uchodźców i imigrantów ekonomicznych.

- To bardzo ważne. Uprzedzałem naszych europejskich partnerów, że taka informacja, w której podane będą liczby podzielonych uchodźców, wywoła być może następną falę nielegalnej emigracji i trzeba być gotowym, i zrobić wszystko, żeby ona nie była przeprowadzona jak w lipcu i sierpniu, bo to okazało się być czymś pokazującym kompletną bezradność Europy. Nie mogliśmy tego zatrzymać, i jesteśmy dziś zakładnikami tej sytuacji - braku przewidzenia konsekwencji pewnych zdarzeń. To czego nie zrobiliśmy w lipcu i na początku sierpnia, musimy zrobić teraz - powiedział Schetyna.

Według źródeł dyplomatycznych początkowe plany Komisji Europejskiej ws. rozdziału uchodźców muszą ulec zmianie wskutek decyzji Węgier, które nie chcą korzystać z programu relokacji. Propozycja KE zakładała rozmieszczenie w UE 120 tysięcy uchodźców docierających do Włoch, do Grecji i właśnie na Węgry. Według źródeł dyplomatycznych prawdopodobnie przyjęte zostanie rozwiązanie zakładające, że liczba 54 tysięcy osób, które miały zostać przesiedlone z Węgier, zostanie zachowana "w rezerwie". Gdyby w ciągu półtora roku jakiś kraj poprosił o pomoc w obliczu presji migracyjnej, UE mogłaby sięgnąć do tej rezerwy i rozdzielić pewną liczbę uchodźców. Z tego rozwiązania mogłaby np. skorzystać Chorwacja, która po uszczelnieniu przez Węgry granicy z Serbią stała się krajem tranzytowym dla tysięcy imigrantów i uchodźców.

Jak tłumaczył jeden z dyplomatów, przyjęcie tej propozycji, przedstawionej przez przewodniczący UE Luksemburg, oznaczałoby, że na razie kraje UE podzielą między siebie 66 tysięcy uchodźców docierających do Włoch i do Grecji. Gdyby zachować wyliczenia KE, to na Polskę przypadałoby na razie 5 108 osób; od Węgier Polska miała przejąć 4 179 uchodźców i ta liczba byłaby w rezerwie. 

PAP

[FOTO: PAP/ EPA]

Warto poczytać

  1. 1270swop 12.12.2017

    Kard. Nycz: w Świątyni Opatrzności Bożej będziemy dziękować za odzyskanie niepodległości

    W Świątyni Opatrzności Bożej będziemy w 2018 r. dziękować za ludzi Kościoła, którzy odegrali ogromną rolę w odzyskaniu przez Polskę niepodległości - zapowiedział we wtorek metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz podczas spotkania opłatkowego w tej świątyni.

  2. rulewski12122017 12.12.2017

    Zadziwiający występ senatora Platformy Obywatelskiej. To jest „izba mędrców”?

    W czasie senackiej debaty nad prezydenckimi projektami o SN i KRS, senator Jan Rulewski z Platformy Obywatelskiej pojawił się na mównicy w masce z greckiej tragedii.

  3. 1270expose 12.12.2017

    Premier Mateusz Morawiecki rozpoczął wygłaszanie expose

    Premier Mateusz Morawiecki we wtorek o godz. 16.15 rozpoczął w Sejmie wygłaszanie expose. Głosowanie nad wotum zaufania dla jego gabinetu zaplanowano we wtorek o północy.

  4. policja12122017 12.12.2017

    Chcą Majdanu w Polsce. Nawołują do rzucania koktajlami Mołotowa

    Policjanci z Żar (Lubuskie) zatrzymali 33-latka, który zamieścił na portalu społecznościowym wpis nawołujący do organizacji w Warszawie "drugiego Majdanu".

  5. wimmer12122017 12.12.2017

    Bezgraniczna podłość! Założyciel KOD-u sugeruje, że posłanka Kempa sama podpaliła swoje biuro?

    Paweł Wimmer, jeden z pomysłodawców Komitetu Obrony Demokracji, zasugerował na Twitterze, iż biuro posłanki Kempy to „celowa próba zrobienia dymu”, która jest związana ze „stopniową utratą pozycji” w partii przez posłankę.

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook