Jedynie prawda jest ciekawa


Sasin na procesie smoleńskim

04.05.2015

Nie wiedzieliśmy, że rekonesans polskich służb w Rosji nie obejmował lotniska w Smoleńsku, a pismo z MSZ, że lotnisko może nie spełniać warunków, wpłynęło do nas po katastrofie smoleńskiej - zeznał w poniedziałek w sądzie Jacek Sasin.

Sasin - dziś poseł PiS, a do 2010 r. wiceszef kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz dwie urzędniczki kancelarii premiera, zostali w poniedziałek przesłuchani przez Sąd Okręgowy w Warszawie jako świadkowie w procesie b. wiceszefa BOR gen. Pawła Bielawnego, oskarżonego przez prokuraturę o nieprawidłowości przy ochronie tych wizyt VIP-ów w Smoleńsku.

Sasin podkreślał, że sprawy organizacyjne związane z przygotowaniem wizyty Lecha Kaczyńskiego w Katyniu 10 kwietnia 2010 r. delegował na swą podwładną Katarzynę Doraczyńską (zginęła w samolocie z prezydencką delegacją), a na zorganizowanym przez Sasina spotkaniu przygotowawczym dla wszystkich służb, z BOR był Jarosław Florczak (również zginął w tej katastrofie). "Ja się nie kontaktowałem z Pawłem Bielawnym ws. organizacji wizyty, nie wiedziałem też o miejscu planowanego lądowania - dysponentem tej wiedzy był 36 pułk w porozumieniu z BOR" - zastrzegał się świadek.

Jak zeznał, nigdy wcześniej nie uczestniczył w organizacji wizyt zagranicznych prezydenta, ale przygotowywał wizyty krajowe. "Zdarzało się, że BOR przekazywał naszej kancelarii, że preferowane miejsce lądowania nie spełnia warunków bezpieczeństwa. Słuchaliśmy opinii pułku jak i BOR. Było zaufanie do nich, jeśli mieli zastrzeżenia" - mówił.

Według Sasina praktyka w kraju była taka, że BOR sprawdzał każde miejsce, gdzie lądował prezydent. "Myślałem, że w Smoleńsku będzie tak samo, ale się tym nie interesowałem" - powiedział. Dodał, że na spotkaniach organizacyjnych pytał służby, czy są jakieś problemy, ważne sprawy, o których kancelaria prezydenta powinna być poinformowana. "I odpowiedź padła, że nie. Stąd było dla mnie zaskoczeniem, że nie ma BOR na lotnisku w Smoleńsku" - powiedział.

Sasin mówił, że gdyby kancelaria otrzymała informację, że lądowanie w Smoleńsku nie jest możliwe, to "przyjęłaby to do wykonania i oczekiwalibyśmy wskazania innego lotniska". Jak dodał, pismo wiceministra SZ Andrzeja Kremera (również zginął na pokładzie samolotu - PAP), że lotnisko Smoleńsk-Siewiernyj może nie spełniać wymogów dotarło do kancelarii już po katastrofie. "Kancelaria nigdy nie wiedziała, jakie jest lotnisko zapasowe - o tym 36. pułk nas nie informował. Uważam, że kancelaria powinna być informowana o wszystkim" - mówił.

Adwokat Bielawnego Piotr Jezierski pytał świadka, czy ktoś, kto nigdy nie przygotowywał wizyty zagranicznej powinien przygotowywać wizytę taką jak 10 kwietnia? "Tak, bo krajowe były podobne, a większość przygotowywał BOR i inne służby" - podkreślił Sasin.

W procesie, trwającym od ub.r., Bielawny nie przyznaje się do zarzutów, za które grozi do pięciu lat więzienia. Podstawą oskarżenia były opinie dwóch biegłych, według których m.in. sposób organizacji i realizacji działań ochronnych był niezgodny z zasadami BOR. Według nich Bielawny odpowiada m.in. za "świadome odstąpienie" od rozpoznania przez BOR lotniska w Smoleńsku; nieobecność BOR na nim oraz niesprawdzenie tras przejazdu prezydenta.

Sąd ma w czerwcu przesłuchać niejawnie autorów ekspertyz. W 2012 r. pojawiły się głosy, iż jeden z ekspertów, b. oficer BOR Jarosław Kaczyński jest w konflikcie prawnym z dawnym pracodawcą. Prokuratura zapewniała wtedy, że nie ma on "sformalizowanego sporu z BOR", a śledczy dołożyli "wszelkich starań celem oceny bezstronności obu biegłych".

W listopadzie ub.r. praska prokuratura umorzyła prawomocnie śledztwo ws. organizacji lotów do Smoleńska z 7 i 10 kwietnia 2010 r. przez cywilnych urzędników. Prokuratura oceniła, że choć były nieprawidłowości, to nie wystarczają one do postawienia zarzutów.

Stwierdzono m.in. "poważne naruszenie" m.in. instrukcji HEAD z 2009 r. przez urzędników KPRM ws. dysponowania wojskowym specjalnym transportem lotniczym, polegające m.in. na: niewywiązywaniu się z obowiązku ustalania limitów dysponowania tym transportem na potrzeby osób uprawnionych, nierzetelnym prowadzeniu ewidencji czy bezpodstawnej odmowie skorzystania z transportu przez podmiot uprawniony.

Po umorzeniu tego śledztwa prywatny akt oskarżenia wobec pięciorga urzędników za niedopełnienie obowiązków złożył pod koniec ub.r. mec. Pszczółkowski. Za niedopełnienie obowiązków grozi do 3 lat więzienia.

ansa/PAP

[fot.fratria]

Warto poczytać

  1. sejm180702018 18.07.2018

    Skandaliczne sceny. Tłum pod Sejmem zaatakował Kornela Morawieckiego!

    Protestujący w środę pod Sejmem chcieli uniemożliwić wyjście marszałkowi seniorowi Kornelowi Morawieckiemu

  2. rostowski18072018 18.07.2018

    Czas na trudne pytania. Rostowski przed komisją śledczą ds. Amber Gold

    W środę po godz. 10 sejmowa komisja śledcza rozpoczęła posiedzenie, na którym przesłuchuje b. ministra finansów w rządzie PO-PSL Jana Vincenta Rostowskiego.

  3. gersdorf03072018 18.07.2018

    Gersdorf: Jestem I prezesem SN do 2020 roku, nikt tego nie zmieni

    Jestem I prezesem Sądu Najwyższego do 2020 r., nikt tego nie zmieni, bo normy konstytucyjne są najważniejsze i nie można ich zmieniać zwykłymi ustawami – powiedziała dziennikarzom Małgorzata Gersdorf, która w środę przybyła do Sądu Najwyższego.

  4. sejm18072018 18.07.2018

    Rozpoczęło się trzydniowe posiedzenie sejmu. Czym zajmą się posłowie?

    Sejm, który w środę po godz. 9 rozpoczął trzydniowe posiedzenie, zajmie się projektem PiS zmian w Kodeksie wyborczym dotyczącym wyborów do PE, projektem dot. zmian w procedurze wyboru I prezesa SN oraz projektem zmian w Prawie o prokuraturze, w ustawie o SN oraz w ustawie o KRS.

  5. orlik170702018 17.07.2018

    „Orliki” się rozpadają. Nawet Wyborcza przyznaje, że sztandarowy projekt rządu PO-PSL okazał się klapą

    Ten pomysł miał być jednym z największych osiągnięć rządu Donalda Tuska

  6. akta17072018 17.07.2018

    Wiadomo już kto palił karty do głosowania i akta sądowe. Sprawę wyjaśnia straż pożarna

    Strażak z OSP w Ożarowie Mazowieckim stwierdził w rozmowie z PAP, że ujawnione w Gołaszewie spalone akta i karty do głosowania to nie efekt przestępstwa. Leszek Stachlewski poinformował, że w pustostanie prowadzone były... badania naukowe dotyczące gaszenia pożarów w archiwach sądowych.

  7. pozarstocznia17072018 17.07.2018

    Pożar w centrum Gdańska. Płonie magazyn stoczniowy

    13 zastępów straży gasi pożar, który wybuchł we wtorek około południa w hali zlokalizowanej w centrum Gdańska - na terenach stoczniowych. W płonącym magazynie składowane są m.in. farby. Gdański magistrat zaapelował do mieszkańców o prewencyjne zamknięcie okien.

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook