Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Samorządowcy uchylają się od opieki świetlicowej

06.05.2013

Wiele samorządów uchyla się od organizacji opieki świetlicowej, tymczasem zapewnienie dzieciom dobrej, fachowej opieki po lekcjach oraz możliwość zjedzenia przez dzieci ciepłego posiłku w szkole ma wpływ na decyzje rodziców o posłaniu 6-latka do szkoły - uważa ZNP.

Według Ministerstwa Edukacji Narodowej, jeśli w szkole nie ma świetlicy, a rodzice chcą, aby była, to dochodzi do złamania prawa.

Jak mówił w poniedziałek na konferencji prasowej w Warszawie prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz, "brak dla tysięcy dzieci miejsc w świetlicach szkolnych to dla wielu rodziców kluczowy argument za pozostawieniem dzieci 6-letnich w edukacji przedszkolnej".

Broniarz przytoczył wyniki ankiety przeprowadzonej przez ZNP w ostatnich dwóch miesiącach. Wynika z niej, że tylko w 78 proc. szkół podstawowych z 4119 przebadanych były świetlice. Jednocześnie zaznaczył, że nawet te istniejące świetlice nie zawsze działają tak jak oczekiwaliby tego rodzice i nauczyciele. "W bardzo dużej liczbie szkół mamy do czynienia z negatywnymi zjawiskami" - powiedział.

Według prezesa ZNP, w wielu szkołach podstawowych grupy świetlicowe są zbyt liczne, np. 50-osobowe, podczas gdy, zgodnie z przepisami, grupy takie nie powinny liczyć więcej niż 25 dzieci. Mówił on także to tym, że zdarza się, że nauczyciele zajmujący się dziećmi w świetlicy robią to w ramach tzw. godzin karcianych, albo dziećmi zajmuje się osoba w ogóle niebędąca nauczycielem, np. sprzątaczka

Zgodnie z ustawą Karta Nauczyciela (stąd często używana przez nauczycieli nazwa "godzina karciana"), każdy nauczyciel, niezależnie od 18-godzinnego pensum, ma obowiązek przepracować dodatkowo dwie godziny tygodniowo z uczniami. Intencją wprowadzenia tych godzin, było to, aby nauczyciele przeznaczali ją na indywidualną pracę z uczniami czy organizację wycieczek szkolnych.

Broniarz przypomniał, że w świetlicy nauczyciele pomagają dzieciom w nauce, w odrabianiu lekcji, organizują im zajęcia ruchowe, pomagają rozwijać dzieciom różne zainteresowania, stymulują je do aktywności. "Nie jest dobrze, gdy nauczyciele zajmujący się najmłodszymi dziećmi w świetlicy zmieniają się co 45 minut. To nie jest dobre dla dzieci" - mówił. "Świetlica spełnia wiele istotnych zadań. Jest też gwarancją dla rodziców, że dziecko oddane do szkoły, nie jest pozostawione samo sobie, jest bezpieczne" - podkreślił.

Prezes ZNP zaapelował do Ministerstwa Edukacji Narodowej, Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji oraz Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej o rzetelne sprawdzenie gotowości szkół na przyjęcie dzieci 6-letnich.

MEN komentując informacje przedstawione przez ZNP przypomina, że przepisy prawa gwarantują rodzicom świetlicę w każdej szkole. "Zadaniem szkoły jest prowadzenie świetlicy. Dyrektor ma obowiązek zorganizować świetlicę dla uczniów, którzy muszą dłużej przebywać w szkole ze względu na czas pracy ich rodziców (prawnych opiekunów), organizację dojazdu do szkoły lub inne okoliczności wymagające zapewnienia uczniowi opieki w szkole" - napisano w przesłanym komunikacie.

Resort edukacji przypomina też, że dyrektor szkoły, planując godziny otwarcia świetlicy, ma obowiązek skonsultować tę sprawę z rodzicami. "Jeśli więc w jakiejś szkole nie ma świetlicy, a rodzice chcą, aby była, to oznacza, że dyrektor łamie prawo" - podkreślono.

Zaznaczono, że istotne jest również to, by nie organizować zajęć w jednej sali świetlicowej, do której chodzą dzieci z całej szkoły. "Dyrektor szkoły powinien wykorzystać sale, które są np. wolne po lekcjach i w których mogą przebywać dzieci z klas I-III" - napisano.

W komentarzu MEN przywołano dane zbierane w ramach Systemu Informacji Oświatowej (SIO). Wynika z nich, że od roku szkolnego 2006/2007 do roku 2012/2013 liczba świetlic w szkołach podstawowych wzrosła o 30 proc. a liczba szkół podstawowych, w analogicznym okresie, zmniejszyła się o około 7 proc.

Z danych wynika też, że przy zmniejszającej się liczbie szkół podstawowych i liczbie uczniów tych szkół liczba etatów nauczycieli opieki świetlicowej systematycznie wzrasta; od roku szkolnego 2008/2009 do roku 2011/2012 odnotowano wzrost o ponad 10 proc. (1359 etatów), w tym samym czasie liczba uczniów szkół podstawowych zmniejszyła się o 4,7 proc.

MEN przywołuje także wyniki badania ankietowego, przeprowadzonego w ramach monitorowania wdrażania podstawy programowej. Wynika z nich, że świetlicy korzystało ok. 70 proc. uczniów badanych szkół podstawowych.

Resort edukacji poinformował także, że zwrócił się do ZNP z prośbą o udostępnienie wyników ankiety wraz z adresami szkół, w których stwierdzono uchybienia. "Po uzyskaniu danych MEN zwróci się do właściwych kuratorów oświaty, aby przeprowadzili kontrolę" - napisano.

Obowiązek szkolny dla dzieci sześcioletnich został wprowadzony do polskiego systemu edukacji ustawą w 2009 r. Początkowo wszystkie sześciolatki miały pójść do pierwszej klasy od 1 września 2012 r., natomiast w latach 2009-2011 o podjęciu nauki mogli decydować rodzice. Rząd chcąc dać samorządom dodatkowy czas na przygotowanie szkół, przesunął ten termin o dwa lata, do 1 września 2014 r.

W kwietniu premier Donald Tusk zapowiedział, że chce, by w 2014 r. do szkoły obowiązkowo poszły tylko te sześciolatki, które urodziły się między styczniem a końcem czerwca 2008 r.; natomiast sześciolatki z drugiej połowy tego rocznika miałaby ten obowiązek dopiero w 2015 r. "Podzielenie wprowadzenia obowiązku szkolnego sześciolatków na dwa etapy ma swoje plusy i minusy. Na pewno pozwoli na uniknięcie skumulowania w jednym roku dwóch roczników uczniów, dzięki czemu możliwe będzie tworzenie mniejszych liczebnie klas" - ocenił Broniarz.

Według MEN, w roku szkolnym 2012/13 do pierwszej klasy szkoły podstawowej poszło 17,62 proc. populacji sześciolatków; w 2011/12 - 19,43 proc.; w 2010/11 - 9,4 proc.; a w pierwszym roku reformy 2009/10 - 4,25 proc.

PAP,lz

[fot: sxc.hu]


Warto poczytać

Facebook