Jedynie prawda jest ciekawa

Sądowa kara za krzyż

30.07.2012

Mężczyzna, który ustawił krzyż na Krakowskim Przedmieściu został ukarany grzywną. To dopiero początek ograniczania możliwości demonstracyjnych obywateli. Znowelizowana ustawa Prawo o zgromadzeniach załatwi resztę.

Każdego 10 dnia miesiąca na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie ustawiany był krzyż, wokół którego gromadzili się uczestnicy porannego spotkania i Marszu Pamięci, by pomodlić się wspólnie za ofiary katastrofy smoleńskiej. Zdaniem sądu to wykroczenie. Mężczyzna, który ustawił podstawę pod krzyż został ukarany grzywną - donosi "Nasz Dziennik".

Sąd uznał, że mężczyzna wykorzystał część drogi w sposób niezgodny z przeznaczeniem, obwiniając go o wykroczenie z art. 145 kodeksu wykroczeń (kto zanieczyszcza lub zaśmieca miejsca dostępne dla publiczności, a w szczególności drogę, ulicę, plac, ogród, trawnik lub zieleniec, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany) w związku z art. 45 ust. 1 pkt 4 Prawa o ruchu drogowym (zabrania się: wykorzystywania drogi lub poszczególnych jej części w sposób niezgodny z przeznaczeniem, chyba że przepisy szczegółowe stanowią inaczej).

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia uznał winę oskarżonego, nakazując zapłatę grzywny w wysokości 100 zł oraz 80 zł tytułem kosztów sądowych.

- Jedną kwestią są przepisy prawa, ale są też i ci, których inicjatywa doprowadziła sprawę do sądu i w efekcie do wyroku. To przecież na tym etapie dokonana została owa kwalifikacja czynu i rozpoczęta została cała dalsza procedura - mówi w rozmowie z ND prof. Włodzimierz Bernacki, politolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Jak przypomina ND, krzyż został przyniesiony na Krakowskie Przedmieście w związku z obchodami miesięcznicy smoleńskiej i zostałby zabrany po zakończeniu uroczystości.

- Nie jest tajemnicą, że wokół przejawów pamięci o tragedii smoleńskiej tworzony jest przez koalicję rządową niekorzystny klimat. Przypomnę tu chociażby sytuację ze zniczami pod Pałacem Prezydenckim czy sytuację z Euro 2012, gdzie wokół miesięcznicy czyniono rwetes, strasząc, że zagrozi ona stosunkom polsko-rosyjskim. To później przekłada się na reakcję niższych struktur władzy - ocenia profesor.

Niechęć wobec upamiętania ofiar katastrofy smoleńskiej widoczna jest także w podejściu władz stolicy do inicjatywy budowy pomnika smoleńskiego w Warszawie. Dodatkowe niebezpieczeństwo kryje się w nowych przepisach prawnych, które zaczną obowiązywać mocą wprowadzenia ustawy Prawo o zgromadzeniach.

- Skoro taka ustawa wchodzi w życie, to boję się, że i ona zostanie wykorzystana m.in. przeciwko organizowaniu miesięcznic - mówi profesor Bernacki.


kop/Nasz Dziennik
[fot. PAP/B. Zborowski]

Warto poczytać

  1. 1270pkw 17.12.2017

    Ruszają prace nad zmianami w Kodeksie wyborczym

    Trzy senackie komisje na wspólnym posiedzeniu w poniedziałek rozpoczną prace nad uchwalonymi przez Sejm zmianami w Kodeksie wyborczym oraz ustawach samorządowych. Nowela wprowadza m.in. dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast oraz zmienia sposób wyboru członków PKW.

  2. 1270promocja 17.12.2017

    Antoni Macierewicz: jesteście elitą, armia to fundament bezpieczeństwa i patriotyzmu

    Szef MON Antoni Macierewicz podczas niedzielnej promocji oficerskiej żołnierzy rezerwy podkreślił, że armia to fundament nie tylko bezpieczeństwa, ale wartości patriotycznych. Zaapelował do żołnierzy o przypominanie historii po to, żeby "Polakom nie towarzyszyło kłamstwo".

  3. gdynia17122017 17.12.2017

    Wojsko otworzyło ogień do robotników idących do pracy. Zginęło 45 osób, 1165 odniosło rany

    47 lat temu, 17 grudnia 1970 r. w Gdyni wojsko otworzyło ogień do robotników idących do pracy. Było to najtragiczniejsze wydarzenie w czasie pacyfikacji robotniczych protestów na Wybrzeżu dokonanej przez władze komunistyczne - w jej wyniku zginęło 45 osób, a 1 165 odniosło rany.

  4. KijowskiYT17122017 17.12.2017

    Kijowski nie ma wstydu! Zebrał 32 tysiące złotych i mówi: Będziemy mogli spokojnie przeżyć święta

    Były lider Komitetu Obrony Demokracji najprawdopodobniej zdecyduje się jednak pozostać w Polsce. Sympatycy zorganizowali zrzutkę na jego utrzymanie

  5. Morawiecki17122017 17.12.2017

    Morawiecki o Grudniu'70: to był korytarz do wolności

    Pamiętamy, że Gdynia i ten kawałek Polski przed II Wojną Światową był nazywany korytarzem; dla mnie symbolicznie to, co się działo w 1970 r., potem w 1980 r. to był taki korytarz do wolności - mówił na spotkaniu m.in. z uczestnikami wydarzeń na Wybrzeżu premier Mateusz Morawiecki

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook