Jedynie prawda jest ciekawa

Sąd zbada sprawę KRRiT

15.01.2013

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa w poniedziałek uwzględnił zażalenie fundacji i uchylił postanowienie dotyczące odmowy wszczęcia śledztwa, zlecając uzupełnienie postępowania przygotowawczego" - poinformował rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Warszawie sędzia Igor Tuleya.

W końcu sierpnia Prokuratura Rejonowa Warszawa-Wola odmówiła wszczęcia śledztwa w tej sprawie, fundacja złożyła zażalenie od tej decyzji.

Trzy zawiadomienia w sprawie - fundacji oraz posła PiS Andrzeja Jaworskiego i europosła Janusza Wojciechowskiego - złożono w prokuraturze w lipcu zeszłego roku. Jak mówiła wówczas Lidia

Kochanowicz, dyrektor finansowa Lux Veritatis, osoby działające w imieniu podmiotów, które otrzymały koncesje, mogły poświadczyć nieprawdę co do możliwości finansowych uiszczenia opłaty koncesyjnej.

Według niej przestępstwo poświadczenia nieprawdy lub niedopełnienia obowiązków mogli popełnić przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Jan Dworak, członkowie Rady i jej pracownicy. "Ich obowiązkiem było zweryfikowanie wniosków tych podmiotów" - dodała Kochanowicz.

"Analiza zawiadomień prowadzi do wniosku, że opisane w nich zachowania członków oraz przewodniczącego KRRiT nie wypełniły znamion występku z art. 231 Kk, czyli przekroczenia uprawnień, ani też żadnego innego przestępstwa" - oceniła prokuratura, która w końcu sierpnia odmówiła wszczęcia śledztwa.

Mec. Benedykt Fiutowski reprezentujący nadawcę Telewizji Trwam - Fundację Lux Veritatis - powiedział we wtorek PAP, że sąd uwzględniając zażalenie wskazał, iż "prokurator, przed wydaniem postanowienia, powinien zapoznać się z dokumentami wskazanymi przez fundację w zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, czego wcześniej nie zrobił". Dodał, że chodzi m.in. o wnioski o rozłożenie opłaty koncesyjnej na raty, uzasadnienia decyzji Rady o rozłożeniu opłat na raty oraz zastrzeżenia zgłoszone w tej sprawie przez NIK.

"Żeby prokurator mógł wyciągnąć wnioski, to najpierw musi zgromadzić te materiały i dokonać ich analizy" - zaznaczył mecenas.

W zeszłym roku NIK - oceniając wykonanie budżetu Rady za 2011 r. - zgłosiła zastrzeżenia do rozłożenia przez KRRiT opłat koncesyjnych na raty. Zdaniem Izby było to niecelowe. W odpowiedzi Krajowa Rada informowała, że od dawna stosuje praktykę rozkładania opłat koncesyjnych na raty, a kwestia ta nie była w poprzednich latach przedmiotem zastrzeżeń NIK. Według informacji Krajowej Rady, różne media wielokrotnie korzystały z rozłożenia opłaty na raty; były to m.in. Lokalne rozgłośnie radiowe, w tym - w latach 2001-2011 - kilkanaście archidiecezji i diecezji, które są właścicielami rozgłośni o charakterze społeczno-religijnym.

KRRiT podkreślała, że możliwość rozłożenia opłaty koncesyjnej na raty wynika z Ordynacji podatkowej, a przy podejmowaniu takiej decyzji Rada kieruje się uzasadnionym, ważnym interesem podatnika lub interesem publicznym. Może to być zarówno sytuacja finansowa koncesjonariusza, jak i interes publiczny polegający na "zwiększeniu ilości dostępnych nieodpłatnie programów telewizyjnych oraz stworzenie komplementarnej i zróżnicowanej oferty programowej".

Rozłożenie na raty nie zwalnia podatnika z obowiązku uiszczenia podatku, a jedynie ułatwia mu jego zapłacenie. Jak zaznaczała Rada, korzystanie z rozłożenia na raty związane jest ponadto z koniecznością wniesienia opłaty prolongacyjnej; dochody budżetowe państwa z tego tytułu wyniosły ponad 13 mln zł.

Fundacja o. Tadeusza Rydzyka ubiegała się o miejsce dla TV Trwam na pierwszym multipleksie naziemnej telewizji cyfrowej w konkursie rozstrzygniętym przez KRRiT w 2011 r., jednak go nie otrzymała. Odmowną decyzję Rada tłumaczyła niepewną sytuacją finansową Lux Veritatis - w dniu złożenia wniosku o miejsce na multipleksie majątek fundacji wynosił ok. 90 mln zł, jednak większość tych środków pochodziła z pożyczki udzielonej przez polską prowincję zakonu redemptorystów. Fundacja odmówiła KRRiT informacji na temat warunków spłaty tej pożyczki. Jest też jedynym podmiotem, który nałożył na swoje dokumenty finansowe klauzulę tajemnicy przedsiębiorstwa, przez co decyzja KRRiT w tej sprawie nie może zostać upubliczniona.

Fundacja zaskarżyła odmowną decyzję KRRiT do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Ten w maju br. skargę odrzucił. W sprawie złożona została kasacja do NSA; sprawa nie była jeszcze rozpatrywana.

PAP, lz

[fot:tvtrwam]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook