Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Sąd wznawia śledztwo ws. kradzieży akt TW "Bolka"

12.01.2013

Wznowienie śledztwa w sprawie zaginięcia akt dotyczących tajnego współpracownika Służby Bezpieczeństwa „Bolka” w czasach prezydentury Lecha Wałęsy nakazał Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa - podaje Gazeta Polska Codziennie. Oznacza to, że śledztwo z pionu śledczego IPN zostanie przeniesione do prokuratury powszechnej.

"Mam nadzieję, że śledztwo nadal będzie prowadzone w prokuraturze powszechnej i nie dojdzie do dalszych prób jego zablokowania" – powiedział „GPC” Krzysztof Wyszkowski.

Akta SB i Urzędu Ochrony Państwa nt. WT „Bolka” wróciły zdekompletowane, a częściowo zniszczone po tym, jak w 1992 r. UOP wypożyczył je Kancelarii Prezydenta Lecha Wałęsy. Wypożyczenie umożliwiła decyzja ówczesnego szefa MSW Andrzeja Milczanowskiego.

Warszawska prokuratura postawiła Milczanowskiemu i szefom UOP-u Jerzemu Koniecznemu i Gromosławowi Czempińskiemu zarzut utraty tajnych akt. Śledztwo trwało ponad dwa lata. Po ustaleniu istotnych faktów dotyczących sprawy prokurator w 1999 r. umorzyła postępowanie.

"Masowa kradzież dokumentów dotyczących TW „Bolka” i Lecha Wałęsy oraz także wielu innych działaczy opozycyjnych z Gdańska miała miejsce w pierwszej połowie lat 90., gdy kilku funkcjonariuszy UOP-u wyprowadzało te materiały z gdańskiej delegatury Urzędu" – mówi „GPC” współautor książki „SB a Lech Wałęsa” dr Piotr Gontarczyk. "Podrzucili oni tam także rzekome dowody niewinności Lecha Wałęsy – dokument, jakoby nie był on tajnym współpracownikiem. (…) Ci, którzy pomagali Lechowi Wałęsie, tak jak i on sam nigdy nie ponieśli żadnych konsekwencji. Co więcej, Wałęsa nawet nigdy nie był przesłuchiwany w tej sprawie" - mówi historyk.

"GPC"/run

fot. M. Czutko

Słowa kluczowe:

Lech Wałęsa

,

SB

,

PRL

,

TW "Bolek"

,

UOP

,

Polska

,

historia Polski

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook