Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Sąd nie dopełnił obowiązku?

10.08.2012

Sąd nie miał prawa wydać pozwolenia Marcinowi Plichcie na zarejestrowanie Amber Gold - pisze "Rzeczpospolita". Okazuje się, że prezes parabanku i OLT Express "od co najmniej czterech lat nie ma prawa zarządzać żadną spółką prawa handlowego". To skutek wyroku, jaki ma na koncie.

Gazeta przypomina, że zgodnie z art. 18 kodeksu spółek handlowych stanowi, "członkiem zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej albo likwidatorem nie może być osoba skazana prawomocnym wyrokiem za przestępstwa przeciwko mieniu: kradzieży, oszustwa, przywłaszczenia, wyłudzenia". Ten zakaz trwa pięć lat od dnia uprawomocnienia się wyroku.

"Rz" wskazuje, że w przypadku Plichty, który wcześniej nazywał się Stefański, zakaz prowadzenia działalności powinien obowiązywać nawet do 2015 roku. Stefański usłyszał bowiem aż pięć wyroków m.in. w Malborku, Kwidzynie i Tczewie. Wszystkie za przestępstwa finansowe na dużą skalę. Ostatni wyrok na prezesa zapadł w 2010 roku. Wtedy została ukarany za wyłudzenie kredytów bankowych. Gdy sąd skazywał Stefańskiego ten był już szefem Amber Gold.

Gazeta zastanawia się, jak to możliwe, że sąd mimo zakazu pozwolił Plichcie na prowadzenie Amber Gold i OLT. Jolanta Piątek, prezes Sądu Rejonowego Gdańsk-Północ (podlega mu wydział KRS rejestrujący spółki), powiedziała „Rz", że sąd rejestrowy nie miał informacji o skazaniu Plichty ani „żadnych danych budzących wątpliwość co do wymogów z art. 18 kodeksu spółek handlowych". Okazuje się jednak, że nie proszono nieuczciwego biznesmena o żadne zaświadczenia. Sędzia Piątek wskazuje, że nie ma takiego obowiązku. Niektóre sądy mimo tego wymagają stosownych dokumentów.

"Rzeczpospolita" ustaliła również, że sąd nie wymagał od Plichty również składania sprawozdań finansowych. "Zrobił to dopiero niedawno, kiedy o sprawie zrobiło się głośno. Także sądy karne były dla Plichty łaskawe: wszystkie wyroki zapadły w zawieszeniu, mimo że te same przestępstwa popełniał notorycznie" - wskazuje gazeta.

"Rzeczpospolita" zauważa, że sytuacja prawna jest obecnie korzystna dla klientów Amber Gold. "Mogą ubiegać się oni o zwrot pieniędzy nie tylko z majątku spółki (ten, jak wiadomo, jest ograniczony), ale także z jego majątku prywatnego. Jeśli zatem Plichta wyprowadził pieniądze klientów za granicę, mogą oni domagać się zwrotu" - kwituje gazeta.

TK,Rp.pl
[Fot. PAP/Adam Warżawa]
Słowa kluczowe:

sąd

,

Amber Gold

,

oszustwo

,

Plichta

,

OLT Express

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook