Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

W PO tli się bunt

10.03.2012

Dzisiejsza "Rzeczpospolita" przeprowadza analizę sytuacji w jakiej znalazła się rządząca Platforma Obywatelska po odejściu z partii Łukasza Gibały. Większość parlamentarna jest już w tej chwili iluzoryczna i każde następne odejście może doprowadzić do kryzysu rządowego. A zdaniem gazety, odejście Gibały, szefa krakowskich struktur Platformy, przełamało w tej formacji barierę strachu. Szczególnie sfrustrowani są posłowie pierwszej kadencji. To stamtąd mogą się rekrutować kolejni buntownicy.

Frustracja w partii jest spora. W ostatnich miesiącach podjęto wiele niezrozumiałych decyzji kadrowych, m.in. dając fotele ministerialne Joannie Musze i Bartoszowi Arłukowiczowi – podkreśla jeden z członków władz PO. To szkodzi nam wszystkim – dodaje.

Charakterystyczna, zauważają autorzy artykułu, jest postawa np. posła PO Artura Dunina, który, co prawda, nie popiera ruchu Gibały, ale - też go nie potępia. W jego przypadku nałożyło się kilka spraw, m.in. problemy w krakowskiej PO. Chodzi o ostry konflikt z wpływowym krakowskim posłem Ireneuszem Rasiem.

A za takie słowa, jeszcze kilka miesięcy temu Dunin by słono zapłacił np. polityczną banicją, dziś to raczej sygnał ostrzegawczy dla kierownictwa formacji - podkreśla "Rzeczpospolita".

Gibała odszedł z PO, ale problemy, które do tego doprowadziły, nie zniknęły – podkreśla z kolei jeden z szeregowych posłów PO.

A obecnie nawet groźba posła siedzącego w ostatnich ławach staje się niebezpieczna dla premiera Donalda Tuska. Każdy kolejny secesjonista zbliża koalicję do kryzysu rządowego. Platforma i PSL mają dziś tylko trzy głosy większości. Dlatego niektórzy zastanawiają się, czy szefostwo partii nie stanie się zakładnikiem osób, które będą domagać się stanowisk, grożąc odejściem i zerwaniem koalicji.

Pamiętam rządy AWS. Od pewnego momentu Jerzy Buzek i Marian Krzaklewski nie zajmowali się niczym innym, jak tylko spełnianiem roszczeń personalnych. Co chwilę przychodziły różne grupy i domagały się czegoś, grożąc odejściem z koalicji – opowiada Stefan Niesiołowski. Oczywiście PO bardzo różni się od AWS, jesteśmy jedną partią, a nie koalicją partyjek. Ale szantażyści mogą znaleźć się wszędzie. Donald Tusk nie może nikomu ustąpić, bo z szantażystami się nie rozmawia – radzi Niesiołowski.

Politolog dr Rafał Chwedoruk podkreśla, że dla premiera sytuacja jest trudna, bo zaczynają się prace nad kluczowymi reformami. Jednak mówienie o poważnym kryzysie w Platformie jest, moim zdaniem, zdecydowanie przedwczesne – twierdzi.

Greg/"Rzeczpospolita"
[fot. PAP/Leszek Szymański]
CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook