Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rządowy moloch do podziału?

06.10.2011

Platforma Obywatelska opowiedziała się za rozdziałem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji na dwa resorty. Pomysł na podział jednego z największych polskich ministerstw wraca jak bumerang. Jednak zdaniem Pawła Solocha, eksperta Instytutu Sobieskiego, jego realizacja wcale nie byłaby korzystna.

„MSWiA to olbrzymi moloch: ‘pół administracji’ państwa z rocznym budżetem ponad 17 mld. złotych. Same służby mundurowe zatrudniają łącznie około 150 tysięcy ludzi i pochłaniają gros wydatków ministerstwa. A przecież oprócz nadzoru służb szef MSWiA ma w swojej gestii szereg innych kompetencji takich jak nadzór nad wojewodami i prowadzenie spraw związanych z funkcjonowaniem administracji rządowej w terenie i administracji samorządowej. Ponadto Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji zajmuje się szeregiem innych spraw: wykonuje politykę migracyjną, odpowiada za ewidencję ludności i personalizację dokumentów, za kwestie związane z informatyzacją, łączność, usuwanie skutków katastrof i klęsk żywiołowych czy udzielanie koncesji i zezwoleń” – pisał o zadaniach MSWiA Paweł Soloch w komentarzu Instytutu Sobieskiego.

W rozmowie z portalem Stefczyk.info ekspert przyznaje, że trudno zapanować nad wszystkim czym zajmuje się resort. „Zdaję sobie sprawę, że MSWiA jest molochem” – mówi ekspert. Zaznacza jednak, że części kompetencji służb mundurowych oraz administracji rządowej nie da się oddzielić. „Ich zadania nachodzą częściowo na siebie. Gdy istnieje jeden resort, można próbować koordynować działania służb mundurowych i działań cywilnych. Minister ma szansę na ogarnięcie całości, choć jest to trudne zadanie” – tłumaczy Soloch.

Zdaniem rozmówcy portalu Stefczyk.info, pomysł rozdzielenia MWSiA nie jest dobry. „Będziemy mieli dwa osobne systemy administracyjne. Uważam, że ten pomysł jest bardzo niefortunny. Przecież w terenie szefem administracji zespolonej jest wojewoda. Jemu podlega komendant policji i wojewódzki komendant straży pożarnej. Po proponowanej zmianie policja i straż będą podlegały innemu ministerstwu niż wojewoda, który je nadzoruje. To osłabi i tak słabą kontrolę wojewodów nad tym co dzieje się w terenie” – tłumaczy ekspert.

Paweł Soloch zaznacza, że rozdzielenie resortu kierowanego obecnie przez Jerzego Millera spowoduje wzrost biurokracji. „Służby mundurowe będą obrastały w biurokrację. Tymczasem już obecnie każdy funkcjonariusz jest droższy dla podatnika niż urzędnik cywilny, głównie ze względu na przywileje emerytalne. Po podziale struktury pełne biurokratów w mundurach będą się jeszcze mocniej rozbudowywać” – tłumaczy portalowi Stefczyk.info ekspert Instytutu Sobieskiego. Zaznacza, że powiększenie biurokracji osłabiłoby i tak słaby „nadzór nad służbami mundurowymi”. „Słabość w zakresie kontroli i wzrost kosztów utrzymania systemu - tym będzie skutkował rozdział MSWiA” – podkreśla Soloch.

saż

[Fot. Policja.pl]

Słowa kluczowe:

Rządowy

,

moloch

,

MSWiA

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook