Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rząd zmienia retorykę. Kryzys u bram

16.11.2011

Polska już nie jest zdaje się zieloną wyspą. Coraz więcej przecieków świadczy o tym, że premier Donald Tusk w swoim expose będzie straszył kryzysem i zapowie wielkie cięcia i oszczędności. Kryzys dotarł nad Wisłę, choć jeszcze kilka tygodni przed wyborami władze zapewniały, że sytuacja kraju jest całkiem dobra. Czy Polacy znów mogą czuć się oszukani przez szefa rządu?

Bronisław Wildstein, w rozmowie z portalem Stefczyk.info, przyznaje, że trudno spodziewać się, by Polacy poczuli się oszukani zmianą retoryki władz. Przypomina, że w czasie ostatniej kadencji Sejmu Platforma wielokrotnie robiła co innego niż zapowiadała. - Żadne obietnice premiera zawarte w expose w 2007 roku nie zostały w czasie obecnej kadencji zrealizowane. Co więcej, rządzący podejmowali często decyzje jawnie sprzeczne z deklaracjami. Podatki zostały zwiększone, biurokracja się rozrasta, regulacji utrudniających życie przedsiębiorcom jest coraz większej. Zapowiedzi były natomiast dokładnie odwrotne. Tak było również z innymi obszarami działania – tłumaczy dziennikarz.

Jego zdaniem trudno oczekiwać, żeby ewentualna zmiana retoryki w expose miała jakiś oddźwięk społeczny. - Przecież nikt niczego nie obiecywał. A to, że wchodzimy w gorszą koniunkturę, jest oczywiste – tłumaczy. Bronisław Wildstein zaznacza, że zaniechania rządzących pogłębią obecne kłopoty Polski. - Rząd w okresie dobrej koniunktury nie przeprowadził reform, które pomogłyby nam przejść przez gorszy okres. Nie doszło do reformy finansów państwa, podatków oraz innych obszarów, które powinny być zmienione, byśmy mieli większe szanse na wyjście z trudnej sytuacji – dodaje nasz rozmówca.

Wildstein zaznacza, że zaniechania nie dotyczą tylko gospodarki, choć o niej się głównie mówi. – Gospodarka jednak nie działa w próżni. Działa w otoczeniu kulturowym, w określonych ramach politycznych. Ludzie muszą mieć poczucie zaufania do wspólnoty, muszą mieć poczucie wspólnego celu, żeby angażować się w działania. Tego wszystkiego brakuje w Polsce – wskazuje dziennikarz.

W ocenie naszego rozmówcy, społeczeństwo prędzej czy później zobaczy negatywną stronę sposobu prowadzenia polityki przez PO. - Do tej pory słyszeliśmy uspokajanie, że jest dobrze, że rząd jest optymalny, że wszędzie jest źle, a w nas jest w porządku. Jednak to były przechwałki. Przecież w ostatnich latach drastycznie rósł dług publiczny. Pożyczki nie są dostrzegane przez obywateli, gdy są zaciągane, ale sytuacja zmienia się, gdy trzeba je spłacać. Tak było w Grecji, obecnie jest we Włoszech. Konieczność spłacenia długu powoduje, że ludzie zaczynają odczuwać negatywne skutki wcześniejszych decyzji – tłumaczy Wilstein. Zaznacza, że również w Polsce dług spowoduje problemy, „gdy pojawią się radykalne cięcia, gdy poziom długu będzie zbyt duży”. - Sądzę, że Polacy zrozumieją, że polityka prowadzona przez rząd jest zła, nieadekwatna do wyzwań stojących dziś przed Polską. Myślę, że to dotrze do opinii publicznej mimo propagandowej osłony większości mediów – kwituje rozmówca portalu Stefczyk.info.

saż

[Fot. Kprm.gov.pl]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook