Jedynie prawda jest ciekawa

Rząd zabierze Polakom miliardy złotych

27.06.2012

Na zmianach w podatku PIT, które zamierza wprowadzić rząd, skarb państwa zaoszczędzi miliardy złotych. Zniknie ulga na dziecko w rodzinach z miesięcznym dochodem ok. 2,4 tys. zł na osobę, ograniczona zostanie możliwość korzystania z 50-proc. kosztów uzyskania przychodów, nie będzie też ulgi internetowej.

Od lat Polki wyjeżdżają do Wielkiej Brytanii, aby tam rodzić i wychowywać dzieci. Powód jest prosty. Osobom, które rozpoczęły legalną pracę, a także tym, które po roku zatrudnienia ją straciły, na Wyspach przysługuje prawo do Child Benefit. To zasiłek na dzieci do 16. roku życia lub do 19., jeśli latorośle się uczą. Na pierwsze dziecko przysługuje 20 funtów tygodniowo, a na każde następne 13,5 funta. Oznacza to, że mająca troje dzieci rodzina może liczyć co miesiąc na ok. 200 funtów, a więc 1000 zł zapomogi. Spełniając odpowiednie warunki, można też złożyć wniosek o Child Tax Credit, który rocznie wynosi ok. 2,1 tys. funtów, a więc ponad 11 tys. zł na każde dziecko.

Łatwo się zorientować, że polityka prorodzinna w Wielkiej Brytanii wygląda zdecydowanie lepiej niż u nas. Mimo to rząd Donalda Tuska próbuje na niej jeszcze zaoszczędzić. Z danych za 2010 r. wynika, że ulgi na dzieci kosztowały budżet państwa 5,7 mld zł. W sytuacji gdy dziura w finansach państwa jest coraz większa, radykalnie też rośnie determinacja, aby sięgnąć do każdej, nawet najbiedniejszej kieszeni. Minister finansów Jacek Rostowski zapewniał wprawdzie po wczorajszym posiedzeniu Rady Ministrów, że parametry ulgi prorodzinnej w podatku PIT zostaną tak zmienione, że będzie to korzystne dla podatników, ale neutralne dla budżetu, nie wyjaśnił jednak, jak zamierza to zrobić. To trochę tak, jakby chciał zjeść ciastko i nadal je mieć.

W omawianym wczoraj rządowym projekcie zapisano, że prawo do ulgi prorodzinnej utracą rodziny z jednym dzieckiem, które osiągają dochody przekraczające 85 528 zł. Wprawdzie mają wzrosnąć ulgi na trzecie i każde kolejne dziecko, ale wyniosą miesięcznie ok. 140 zł, a w skali roku nieco ponad 1650 zł. Lepiej nie porównywać ich z brytyjskimi świadczeniami.

Rząd zaakceptował wczoraj inne zmiany w projekcie podatku PIT. 85528 zł rocznego dochodu to również limit, powyżej którego artyści, twórcy i dziennikarze nie będą mogli automatycznie odliczyć 50 proc. kosztów uzyskania przychodów, a jedynie te koszty, które będą w stanie udokumentować. Ci, których dochody będą poniżej limitu, nadal będą korzystali z dotychczasowej ulgi. Zapadła też decyzja, że zniknie ulga internetowa, przez którą w skali roku budżet państwa tracił ponad 2 mld zł. Z danych resortu finansów wynika, że likwidacja wszystkich ulg i preferencji w podatku PIT dałaby fiskusowi ok. 16 mld zł. Znowelizowana ustawa miałaby wejść w życie 1 stycznia 2013 r.

"Gazeta Polska Codziennie"
[fot.sxc.hu]
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook