Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rząd wydaje miliony na kampanie promocyjne

16.08.2014

Wydano już 650 milionów na promocję rządu

Rząd Platformy Obywatelskiej wydaje miliony złotych na najprzeróżniejsze kampanie społeczne. Publiczne pieniądze wydawane są lekką ręką, często są to przedsięwzięcia, które dają wątpliwą korzyść.

Wśród sztandarowych projektów promocyjnych rządu należy wspomnieć słynną kampanię z okazji 10-lecia obecności Polski w UE. Klip, w którym użyto piosenki Paula McCarntey’a, puszczany był na okrągło we wszystkich 3 największych stacjach telewizyjnych. Jego premierę poprzedzała wokalna próba samego premiera. Jaki kampania miała sens?

„Najlepszym przykładem jest słynny spot z okazji dziesięciolecia Polski w UE z piosenką „Hey Jude" Paula McCartneya. Urzędnicy tłumaczyli, że  powstał, bo mamy obowiązek promować Unię, czyli w praktyce wyrzucić pieniądze w błoto” – twierdzi dr Wojciech Jabłoński.

Rząd nie szczędzi pieniędzy na kampanie też w innych sprawach.

„Rządowe środki na promocję płyną wartkim strumieniem, a liczy się tylko to, by ich wydać jak najwięcej” – mówi Rzeczpospolitej poseł PiS Maks Kraczkowski. –„Rząd zwiększa podatki i wycofuje się z realizacji kolejnych zadań względem obywateli, więc postanowiłem zbadać, jak wykorzystuje publiczne pieniądze” – dodaje.

Oburzenie może budzić m.in. kampania Ministerstwa Edukacji Narodowej w sprawie wysłania 6-latków do szkół. Wydano na nią łącznie 21 mln złotych. Trudno powiedzieć, aby przyniosła pozytywne skutki.

„Rząd urządza sobie kosztowną propagandę za nasze pieniądze” – mówi Maks Kraczkowski.

Do tego wszystkiego dochodzą też kampanie innych ministerstw, na które też idą krocie. Ministerstwo Gospodarki wydało 8,6 mln złotych na kampanię promująca energię atomową. Wciąż jednak nie wiadomo czy kiedykolwiek powstanie u nas elektrownia atomowa.

Na tak zwaną „promocję Polski” za granicą Polska Organizacja Turystyczna wydała w ostatnich latach 163 mln złotych. Jest to największa i najdroższa rządowa kampania.

Od kiedy Donald Tusk został premierem, na kampanie wizerunkowe, tak zewnętrzne jak i wewnętrzne, wydano już ok. 650 mln złotych.

„Rządowe środki na promocję płyną wartkim strumieniem, a liczy się tylko to, by ich wydać jak najwięcej” - komentuje poseł PiS Maks Kraczkowski.

Inny poseł PiS Adam Kwiatkowski wyliczył, że w latach 2008–2012 na ogłoszenia w mediach ministerstwa wydały blisko 125 mln zł.

Do kogo trafiają te pieniądze? Poseł Kwiatkowski twierdzi, że na te pieniądze raczej nie mają co liczyć media, które nie są przychylne rządowi.

„Odbiorcy mediów katolickich są całkowicie oderwani od kampanii rządowych. Przykładem może być najlepiej sprzedający się tygodnik w Polsce „Gość Niedzielny", gdzie zupełnie nie pojawiają się takie informacje.”

Rp.pl/tk

fot. youtube.com
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook