Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rząd powinien zwrócić się do UE o obniżenie akcyzy

25.01.2012

PiS chce, aby rząd Donalda Tuska zwrócił się do UE z wnioskiem o obniżenie akcyzy na paliwa. "Rząd może wiele zdziałać w sprawie cen paliw" - przekonywał we wtorek szef PiS Jarosław Kaczyński. Jestem gotów słuchać rad, ale odpowiedzialnych - odpowiada premier.

Tego rodzaju działania są podejmowane w Europie za zgodą UE, za zgodą wszystkich państw europejskich, także za polską zgodą, więc trudno sądzić, że polski rząd nie wie o tzw. derogacji, czyli prawie odstąpienia od pewnych zasad obowiązujących w UE - mówił Kaczyński na konferencji prasowej w Warszawie.

W jego ocenie, nieprawdziwy jest argument, że obniżenie akcyzy wpłynie na zmniejszenie wpływów do budżetu państwa. Prezes PiS zauważył również, że wzrost cen paliw jest jednym z mechanizmów napędzających inflację.

Każdego, kto uważa, że mamy w ręku realne narzędzie na obniżenie cen paliwa, zapraszam do siebie. Jestem gotów całymi godzinami wysłuchiwać rad, ale odpowiedzialnych rad - powiedział premier Donald Tusk, pytany w jaki sposób rząd będzie działał na rzecz obniżenia cen paliwa.

Szef rządu przyznał, że rozumie rozgoryczenie kierowców wysokimi cenami paliw. Gdybym nie był premierem, tylko osobą prywatną też bym trąbił pod moim oknem, to znaczy wtedy nie pod moim oknem, tylko innym, premierowskim oknem - zaznaczył.

Premier powiedział, że realne działania rządu na rzecz niższych cen paliw, to m.in.: skuteczny nadzór nad firmami paliwowymi - w zakresie, jaki mam rząd i maksymalnie odpowiedzialna polityka finansowa w Polsce. Jak ocenił, firmy paliwowe muszą założyć, że rok 2012 będzie dla nich chudy - tzn. nie mogą traktować tego roku, jako sposobu na zarobek.

Obniżenie akcyzy może nastąpić tylko na krótki czas, możemy jako rząd zaproponować obniżenie akcyzy na trzy miesiące i trzeba będzie wrócić później do tej samej wysokości akcyzy - to jest wymóg europejski. Nie mogę obniżyć VAT-u na paliwo, bo VAT na paliwo musi być VAT-em podstawowym, musiałbym całą stawkę podstawową obniżyć, to jest ruina dla budżetu państwa, nie mogę tego zrobić - podkreślił Tusk.

Jak ocenił, to co realnie może wpłynąć na ceny paliwa to relacje złotówka-dolar.

Wiceprezes PiS Beata Szydło podkreśliła, że wpływy z podatku akcyzowego i VAT, jakie zaplanowane zostały w projekcie budżetu na 2012 rok były planowane w momencie, kiedy ceny paliw w Polsce sięgały ok. 5 złotych. "Nie może być tak, że jedynym beneficjentem podwyżek jest Ministerstwo Finansów, minister Jacek Rostowski, który w ten sposób rozwiązuje swoje problemy budżetowe, a odbija się na przedsiębiorcach i każdym z nas" - dodała Szydło.

Przemysław Wipler (PiS) przedstawił z kolei kilka propozycji, które - zdaniem polityków PiS - mogłyby wpłynąć na obniżenie cen paliw. Pierwsza z propozycji to wprowadzenie niższej niż minimalna stawka w UE, stawki akcyzy na paliwa i olej napędowy. Wipler zwrócił uwagę, że w ubiegłym tygodniu Wielka Brytania uzyskała obniżkę stawki akcyzy. Akcyza niższa niż ponad 300 euro na tysiąc litrów jest do osiągnięcia - uważa poseł PiS.

Prawo i Sprawiedliwość chciałoby także wprowadzenia związanej z paliwami ulgi w podatku od osób fizycznych PIT. Chcielibyśmy, aby przedstawiając dokumentację zakupu paliwa, rodzina mogła je rozliczyć w podatku dochodowym, z maksymalnym limitem 1,5 tys. złotych od dochodu rocznie - wyjaśnił Wipler. To częściowo zrekompensuje Polakom trudną sytuację związaną z rosnącymi cenami paliw - uważa poseł PiS. Ulga byłaby podobna do ulgi za internet.

Kolejna propozycja PiS zakłada możliwość dla przedsiębiorców odliczenia 30 proc. podatku VAT od paliw do samochodów osobowych wykorzystywanych w firmach. Inna skierowana jest natomiast do rolników i zwiększyłaby kwotę zwrotu akcyzy na olej napędowy. Jak mówił Wipler, obecnie jest to 95 groszy na litrze, a można by ją zwiększyć do 1,35 zł.

Te propozycje stanowią pewną całość i dotyczą decyzji rządowych. Chodzi o zwrócenie się do UE o tzw. derogację, a także o podjęcie działań, które są całkowicie w naszych rękach i nie wymagają regulacji o charakterze ustawowym - zauważył Jarosław Kaczyński.

Przede wszystkim potrzebna jest wola polityczna, żeby nie zrzucać na obywateli w tak wysokim stopniu efektów własnych błędów, nieodpowiedzialnej polityki finansowej i braku kontroli nad finansami publicznymi - dodał prezes PiS.

Politycy PiS zwracali też uwagę, że w połowie 2007 r. cena paliwa wynosiła 4,33 zł za litr, tymczasem teraz kosztuje ono prawie 6 zł. Kaczyński przypomniał słowa Donalda Tuska z kampanii wyborczej z 2007 r., gdy mówił, by uważać, bo poważna załoga zaczyna się zabierać za wasze portfele. Szef PiS ocenił, że ostatnie miesiące to pierwszy od bardzo długiego czasu okres, gdy siła nabywcza płac zaczęła spadać. Jego zdaniem jest to skutek działań rządu.

PAP

[fot. sxc.hu]
Słowa kluczowe:

rząd

,

ceny paliw

,

akcyza

,

PiS

,

Unia Europejska

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook