Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rząd nie pracuje nad podziałem Mazowsza

14.01.2016

Rząd nie pracuje nad podziałem Mazowsza - powiedział w czwartek PAP szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk. W ocenie władz Warszawy w ten sposób stolica straciłaby możliwość pozyskiwania funduszy z UE, a reszta regionu byłaby skazana na finansowanie z dotacji rządowej i janosikowego.

Również poseł PiS Jacek Sasin powiedział PAP, że na razie nie ma merytorycznych prac nad projektem podziału Mazowsza. Kowalczyk i Sasin zgodnie podkreślają, że realizacja tego pomysłu wymagałaby podjęcia rozmów z Komisją Europejską w związku z funduszami unijnymi, a te jeszcze się nie rozpoczęły. "To na razie luźny pomysł, nie ma prac nad takim projektem" - podkreślił minister Kowalczyk.

W ten sposób obaj politycy odnieśli się do wypowiedzi wiceprezydenta stolicy Jarosława Jóźwiaka, który ocenił, że po podziale Mazowsza Warszawa straciłaby możliwość pozyskiwania funduszy z UE, a reszta regionu byłaby skazana na finansowanie z dotacji rządowej i janosikowego.

Zastępca Hanny Gronkiewicz-Waltz skomentował tak wcześniejszy wpis marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego na jednym z portali społecznościowych. "Przed nami wyzwanie podziału Mazowsza - z odrębną Warszawą. Mamy świadomość, że w wielu jego miejscach poziom życia jest niezwykle niski" - napisał Kuchciński.

Zdaniem Jóźwiaka na podziale Mazowsza straciłoby całe województwo. "To w Warszawie powstaje większość dochodu woj. mazowieckiego, czyli nowe województwo (bez stolicy) byłoby pozbawione praktycznie dochodów własnych, byłoby skazane na finansowanie z dotacji rządowej i janosikowego" - powiedział dziennikarzom Jóźwiak.

Dodał, że region bez Warszawy nie mógłby korzystać z pomocy unijnej, ponieważ nie byłoby go stać na wkład własny, niezbędny przy pozyskiwaniu wsparcia z UE na inwestycje.

Z drugiej strony - argumentował wiceprezydent stolicy - Warszawa wydzielona jako samodzielne województwo miałaby zamkniętą drogę do funduszy unijnych, ponieważ sama jest na tyle zamożna, że nie byłoby podstawy do występowanie o wsparcie ze strony UE.

"Mogę powołać się na przykład Bratysławy, która została wydzielona wraz z dwoma powiatami ościennymi jako samodzielne województwo już na samym początku wejścia Słowacji do UE. Burmistrz Bratysławy powiedział, że to była fatalna decyzja, która spowodowała, że Bratysława w ogóle praktyczne nie korzystała z pomocy unijnej" - mówił Jóźwiak.

W Warszawie dzięki wsparciu ze środków unijnych powstała m.in. II linia metra, kupowane są nowe tramwaje i autobusy czy budowane są bulwary wiślane - wymieniał wiceprezydent.

Ocenił, że podział Mazowsza mógłby być motywowany z powodów czysto politycznych. "Nie wiem, czy to jest cel rządu, żeby sparaliżować Warszawę i pogorszyć standard życia warszawiaków" - powiedział Jóźwiak.

Przypomniał, że województwo na potrzeby pozyskiwania i dystrybucji środków z UE może zostać podzielone statystycznie, a nie administracyjnie.

"Jeżeli ktoś chce rzeczywiście myśleć o równomiernym podziale Mazowsza, to jest przygotowany przez Urząd Statystyczny i złożony w Brukseli podział województwa statystyczny, który pozwoli dla tych biedniejszych obszarów województwa mazowieckiego dać więcej pieniędzy unijnych, Warszawie mniej, ale mimo wszystko Warszawa nadal mogłaby z nich korzystać" - powiedział Jóźwiak.

PAP/mmil

[Fot. Fratria]

 

 

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook