Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rząd jedności kompromitacyjnej

22.09.2014

Ewa „Jestem kobietą” Kopacz może liczyć na swoich ministrów. Poprą nawet najgłupszą jej wypowiedź.

Mało kto bronił przyszłej premier po jej przedziwnej wypowiedzi na temat sprzedaży broni Ukrainie przez Polskę. I nie ma co się dziwić. Wszak już w pierwszym wystąpieniu przy prezentowaniu swojego gabinetu Kopacz rzuciła:

- Wie Pan, jestem kobietą. Ja sobie wyobrażam, co bym zrobiła, gdyby na ulicy pokazał się człowiek wymachujący ostrym narzędziem, albo trzymający w ręku pistolet. Pierwsza moja myśl, tam za moimi plecami jest mój dom i moje dzieci. Więc wpadam do domu, zamykam się i opiekuje się moimi dziećmi. Co w takiej sytuacji zrobiłby mężczyzna? Pewnie pomyślałby: nie mam nawet porządnego kija w ręku, ale jak to? Ja nie stanę i nie będę się tu z nim tłukł, tylko dlatego, że on się tu odważył przyjść i grozić mojej rodzinie? Polska powinna się zachowywać jak polska rozsądna kobieta. Nasze bezpieczeństwo, nasz kraj, nasz dom, nasze dzieci! To jest najważniejsze! Co nie znaczy wcale, że powinniśmy dzisiaj mówić głosem odrębnym od Unii. Jest wręcz przeciwnie. (…) Powinniśmy, jeśli tylko zdecyduje ta duża rodzina europejska, że chcemy pomagać, wtedy powinniśmy brać udział w tej pomocy, ale razem z innymi krajami uczestniczyć.

Okazuje się, że ministrowie staną za swoją szefową nawet po największej kompromitacji. Powyższego bełkotu broniła w rozmowie z RMF FM minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska:

- Nie możemy wysyłać sygnału, że jako jedyni pójdziemy na barykady.

Dodała też, że nie odniosła wrażenia, jakoby Ewa Kopacz była po swoim występie załamana. A tak przecież określił jej stan Donald Tusk.

Co ciekawe, również minister obrony nie widzi nic kuriozalnego w wypowiedzi przyszłej premier. Tomasz Siemoniak w radiu Zet powiedział:

- Dziwię się, że to zostało tak odebrane. Ewa Kopacz dobrze zna sprawy ukraińskie.

Na czym jeszcze tak dobrze zna się nowa szefowa rządu? Aż strach pomyśleć.

ruk, RMF FM

[Rys. Adam Polkowski]

 

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook