Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rząd chce wciąż euro zamiast złotego

26.06.2012

Mimo pogłębiającego się kryzysu w strefie euro, rząd pracuje nad wprowadzeniem do Polski wspólnej waluty. Ministerstwo Finansów zakomunikowało, że nowym pełnomocnikiem rządu ds. wprowadzenia euro został wiceminister finansów Jacek Dominik. Jest to sygnał przed szczytem UE, że Polska będzie dążyła do pogłębienia unii walutowej.

Działania związane z wprowadzeniem Polski do strefy euro są prowadzone w czasie, kiedy co dzień w mediach pojawiają się nowe doniesienia o narastającym kryzysie euro i groźbie rozpadu tej strefy. Widzimy, jak boleśnie skutki wprowadzenia euro odczuwają na własnej skórze miliony Greków, Hiszpanów, Włochów.

Na początku swoich rządów Donald Tusk zapowiadał, że realnym, choć „trudnym terminem” wejścia Polski do strefy euro jest 2011 r. Potem datę zamiany złotówki na euro przesunięto na 2012 r. Te ambitne plany pokrzyżowała pierwsza fala kryzysu, która spowodowała, że złoty poleciał w dół i zaczęły się kłopoty z budżetem. W wypowiedziach premiera pojawiła się potem data 2015 r. jako czas, kiedy Polska będzie gotowa do przyjęcia euro.

– Wstępując do Unii Europejskiej, Polska zadeklarowała gotowość przyjęcia wspólnej waluty – powiedział premier w maju. – W tej kwestii nic się nie zmieniło. Jedyne, co uległo zmianie, to reputacja strefy euro, która zdecydowanie pogorszyła się w ostatnich latach.

– Platforma Obywatelska i jej lider Donald Tusk uważają, że przyjęcie euro jest w ich interesie, dlatego będą to forsowali i uczynią elementem przyszłej kampanii wyborczej. W obecnej kadencji wprowadzenie euro nie będzie formalnie możliwe, bo wymagałoby to zgody 2/3 parlamentu, a tej nie będzie – zapewnił „Gazetę Polską Codziennie” poseł Krzysztof Szczerski z PiS.

Anna Fotyga, wiceprzewodnicząca sejmowej komisji ds. Unii Europejskiej, były szef polskiej dyplomacji, powiedziała „Codziennej”: – Działania rządu i instytucji Unii Europejskiej zmierzają do tego, aby przyjęcie euro stało się czystą formalnością, bo de facto to rozwiązanie zostanie wprowadzone małymi kroczkami poprzez akty prawa wtórnego (czyli akty wykonawcze UE).

Minister finansów Jacek Rostowski zapewnia, że „do strefy euro przystąpimy w momencie, kiedy będzie ona na tyle naprawiona, że będziemy uważali, iż takie przystąpienie Polski byłoby bezpieczne”. Problem jednak w tym, że nadzieje związane z euro się nie spełniły. Strefa euro jest w głębokim kryzysie, a jej słabsi członkowie są w tragicznym położeniu. Utracili zdolność konkurencyjną, narasta zadłużenie, bezrobocie bije rekordy. Doświadczenia Grecji pokazują, jak łatwo politycy mogą doprowadzić własny kraj do ruiny i utraty suwerenności. Sytuacja strefy euro dowodzi, że wspólna waluta była kompletnie nieudanym projektem. Czas, aby polski rząd dostrzegł, że sen o europejskiej wspólnej walucie zamienił się w koszmar i że trzeba wreszcie się obudzić.

"Gazeta Polska Codziennie"
[fot.sxc.hu]
CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook