Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ruszyło śledztwo ws. incydentu na A4

06.03.2016

Prokuratura Okręgowa w Opolu wszczęła w sobotę śledztwo ws. piątkowego incydentu na autostradzie A4 z udziałem pojazdu, którym jechał prezydent Andrzej Duda. Śledztwo dotyczy nieumyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym.

Jak powiedziała PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu Lidia Sieradzka póki co nikomu nie postawiono zarzutów, bo postępowanie prowadzone jest w sprawie. 

Sieradzka wyjaśniła, że śledztwo dotyczy artykułu 174 paragraf 2 Kodeksu Karnego, które mówi o nieumyślnym sprowadzeniu niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Przestępstwo to jest zagrożone karą do 3 lat więzienia. 

"W tej chwili zabezpieczane są wszelkie ślady i dowody w tej sprawie. Musimy ustalić, dlaczego doszło do zdarzenia żeby móc ustalić, czy ktoś za to odpowiada" - wyjaśniła prokurator Sieradzka. 

Poinformowała również, że pierwsze czynności w tej sprawie w piątek wykonywała Prokuratura Rejonowa w Brzegu, na terenie której doszło do zdarzenia. "Jeszcze w piątek prokurator z Brzegu był na miejscu zdarzenia i robił oględziny. Odbywało się to pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Opolu" - powiedziała PAP Sieradzka. 

Dodała, że w sobotę czynności w sprawie prowadziły już wspólnie Prokuratura Rejonowa w Brzegu i Prokuratura Okręgowa w Opolu. W sobotę też postępowanie przejął Wydział Śledczy Prokuratury Okręgowej w Opolu. 

W sobotę od godz. ok. 13 do godz. ok. 19 na autostradzie A4 prowadzono oględziny. "Natomiast oględziny samochodu trwają cały czas. Samochód jest badany z udziałem różnych biegłych" - podała wieczorem prokurator Sieradzka. 

Do zdarzenia doszło czasie piątkowego przejazdu prezydenckiej kolumny autostradą A4 na terenie woj. opolskiego - w jednym z pojazdów uszkodzeniu uległa opona. Prezydentowi, ani żadnej z towarzyszących mu osób nic się nie stało. Przyczyny zdarzenia bada też Biuro Ochrony Rządu. 

Ppłk Dariusz Bielas dyrektor sztabu BOR mówił w sobotę w TVP Info, że każdy samochód BOR przed wyjazdem w danym dniu poddawany jest "szybkiemu przeglądowi technicznemu, diagnostyce, a szczególnie samochody jeżdżące w grupach ochronnych". 

"Jest diagnosta, jest technik, który sprawdza począwszy od tego, jak ten samochód wygląda zewnątrz, wewnątrz, poprzez jego stan techniczny (...), samochód nie wyjedzie bez takiej kontroli, to jest odpowiednio dokumentowane" - powiedział Bielas. Zaznaczył, że jest to stacja prowadzona przez BOR. 

Jak podkreślił, nie jest możliwe, by w prezydenckim samochodzie była stara bądź nieoryginalna opona. "To jest niemożliwe, to są specyficzne opony, nawet koła, nie ma możliwości, aby to były jakieś podróby, nieoryginalne. Są kupowane w przetargu" - dodał. 

Na pytanie, czy kilka dni temu BOR ogłosił przetarg na dostawę ogumienia dla samochodów, gdyż uznano, że opony są nadmiernie zużyte, ppłk Bielas powiedział, że "BOR przez ostatnie lata w ogóle był trochę pod względem budżetowym mało zadbany". 

Jak dodał, ostatnie większe zakupy chociażby samochodów miały miejsce w 2010 bądź 2011 roku. "Flota się eksploatuje, nowe kierownictwo (...) uruchomiło ten proces, by uzupełniać flotę, w normalnych firmach prywatnych samochody jeżdżą średnio cztery lata, 150 tys. km i są wymieniane. U nas niestety flota jest starsza, pora zadbać, by została trochę odświeżona, co nie znaczy, że jest niesprawna" - podkreślił. 

Dyrektor sztabu BOR pytany o hipotetyczne przyczyny zdarzenia z udziałem prezydenckiej limuzyny, odpowiedział: "jest wiele, począwszy od złośliwości rzeczy martwych, kończąc na jakiś dalej idących wnioskach, zobaczymy jakie będą efekty postępowań, kontroli". 

"Samochód może najechać na jakiś element ostry i taka opona może wybuchnąć, przy czym konstrukcja tych kół jest taka, że da się nimi jechać przez jakiś czas, między oponą a felgą jest taki dodatkowy pierścień z twardej gumy, który powoduje, że nawet jeśli zejdzie powietrze z tego koła, da się nim jechać" - wyjaśniał Bielas. 

Prezydent pytany w sobotę podczas wizyty w Istebnej o szczegóły piątkowego incydentu mówił, że podobnie jak inni jadący autem słyszał wystrzał, huk. "Czekałem spokojnie co się dalej wydarzy. Na szczęście nic poważnego w sensie zdrowotnym się nie wydarzyło - ani dla mnie, ani dla nikogo z pasażerów samochodu. Wszystko pod względem zdrowotnym jest w porządku, zostało to sprawdzone" - powiedział Duda. 

"Mogę wszystkich uspokoić, jeśli ktoś się niepokoił, żadnych szkód na ciele absolutnie nikt nie odniósł" - dodał. Prezydent podkreślił, że sprawa będzie badana przez ekspertów. "Jak sądzę, mam nadzieję, że zostanie zbadana porządnie i wnikliwie, bo taka rzecz się nie powinna zdarzyć" - powiedział. 

"Natomiast głębokie podziękowania i ukłony w kierunku pana kierowcy - oficera Biura Ochrony Rządu, który prowadził samochód" - dodał prezydent. MSWiA poinformowało w sobotę, że szef resortu Mariusz Błaszczak "oczekuje wyjaśnień w sprawie wydarzenia, do którego doszło w trakcie przejazdu prezydenckiej kolumny autostradą A4". "Szef MSWiA czeka na wyniki prac specjalnej komisji powołanej w Biurze Ochrony Rządu. W jej skład wchodzą eksperci, którzy będą wyjaśniać przyczyny wydarzenia" - wskazał resort. 

Natomiast MON poinformowało w sobotę, że "szef SKW Piotr Bączek zlecił podjęcie czynności kontrolnych sprawdzających flotę samochodową, z której korzysta kierownictwo MON i dowództwo Sił Zbrojnych RP w związku ze zdarzeniem samochodowym Prezydenta RP - Zwierzchnika Sił Zbrojnych".


W niedzielę od godz. 8 zamknięta dla ruchu została autostrada A4 między węzłami Opole Zachód i Brzeg w kierunku Wrocławia. Ma być nieprzejezdna przez trzy godziny. Wznowiono tam czynności śledczych ws. piątkowego incydentu z udziałem pojazdu, którym jechał prezydent Andrzej Duda. 

Do piątkowego zdarzenia doszło w czasie przejazdu prezydenckiej kolumny autostradą A4 na terenie woj. opolskiego - w jednym z pojazdów uszkodzeniu uległa opona. Prezydentowi, ani żadnej z towarzyszących mu osób nic się nie stało. Przyczyny zdarzenia badają prokuratura, policja i Biuro Ochrony Rządu. 

W sobotę autostrada A4 była zamknięta przez ok. sześć godzin - między godz. 13 a 19. Wyłączony był właśnie odcinek między węzłami Opole Zachód i Brzeg, ale w kierunku Katowic. Śledczy prowadzili tam czynności związane z piątkowym incydentem. 

Jak poinformowała PAP w niedzielę rzecznik opolskiej Prokuratury Okręgowej Lidia Sieradzka, w niedzielę czynności będą prowadzone ponownie. 

Rzecznik opolskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Michał Wandrasz podał, że w niedzielę zamknięty ma być odcinek autostrady między węzłami Opole Zachód i Brzeg, ale na odcinku prowadzącym w kierunku Wrocławia. Dodał, że z informacji uzyskanych od policji wynika, że zamknięcie autostrady ma potrwać trzy godziny. 

Zamknięcie fragmentu autostrady potwierdziły PAP służby drogowe oraz dyżurny policji Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu. Policja zorganizowała objazdy drogą krajową nr 94. 

W sobotę Prokuratura Okręgowa w Opolu wszczęła śledztwo ws. incydentu z udziałem pojazdu, którym jechał prezydent Duda. Śledztwo dotyczy nieumyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Jak wyjaśniała Sieradzka póki co nikomu nie postawiono zarzutów, bo postępowanie prowadzone jest w sprawie. 

Śledztwo dotyczy artykułu 174 paragraf 2 Kodeksu Karnego, który mówi o nieumyślnym sprowadzeniu niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Przestępstwo to jest zagrożone karą do 3 lat więzienia. "W tej chwili zabezpieczane są wszelkie ślady i dowody w tej sprawie. Musimy ustalić, dlaczego doszło do zdarzenia żeby móc ustalić, czy ktoś za to odpowiada" - wyjaśniała w sobotę prokurator Sieradzka. 

Pierwsze czynności w tej sprawie w piątek wykonywała Prokuratura Rejonowa w Brzegu, na terenie której doszło do zdarzenia. "Jeszcze w piątek prokurator z Brzegu był na miejscu zdarzenia i robił oględziny. Odbywało się to pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Opolu" - mówiła Sieradzka. 

W sobotę czynności w sprawie prowadziły już wspólnie Prokuratura Rejonowa w Brzegu i Prokuratura Okręgowa w Opolu. W sobotę też postępowanie przejął Wydział Śledczy Prokuratury Okręgowej w Opolu.

kk/PAP

[fot.PAP/Brzeg24]

Warto poczytać

  1. mid-17323101 23.03.2017

    Szymański: UE stoi przed ważnym wyborem

    Przed UE stoi wybór pomiędzy jednością a "nostalgiczną ucieczkę" do małych klubów - powiedział w czwartek wiceszef MSZ ds. europejskich Konrad Szymański, który był jednym z gości czwartkowej debaty poświęconej poszukiwaniom nowego modelu integracji europejskiej.

  2. mid-17323028-1 23.03.2017

    Szydło: Nie będzie UE bez zasad

    „Czy jesteśmy gotowi, by podejmować odważne decyzje o przyszłości Europy?”

  3. mid-17323015 23.03.2017

    Szef MON odpowiada na zarzuty opozycji

    16 tys. osób zapisało się do Wojsk Obrony Terytorialnej - poinformował w czwartek w Sejmie minister obrony narodowej Antonii Macierewicz. Tłumaczył też, że odejścia wojskowych z armii były w pewniej mierze związane z kwestiami lustracyjnymi.

  4. mid-17321024 23.03.2017

    Premier: Nie ma mowy o rekonstrukcji rządu

    Nie ma w tej chwili absolutnie mowy na temat jakiejkolwiek rekonstrukcji rządu - zadeklarowała w czwartek w TVN24 premier Beata Szydło. Premier dodała również, że czeka na zapowiadany przez PO wniosek o konstruktywne wotum nieufności wobec jej rządu.

  5. mid-17323014 23.03.2017

    Zieliński: W Polsce nie ma zagrożenia terrorystycznego

    - Polska policja jest w kontakcie z brytyjską; ostatnio zwiększamy liczbę oficerów łącznikowych w Wielkiej Brytanii - powiedział wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński.

  6. warsaw-8821121280 22.03.2017

    Spotkanie Duda-Macierewicz 31 marca

    "22 marca br. szef BBN minister Paweł Soloch w imieniu Prezydenta RP Andrzeja Dudy zaprosił na spotkanie ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza”.

  7. mid-17322021 22.03.2017

    Była prezes UOKiK przed komisją ds. Amber Gold

    Przykro mi, że klienci Amber Gold zostali poszkodowani, ale nie czuję się winna, bo w oparciu o ówczesną wiedzę i instrumenty, jakimi dysponowaliśmy, zrobiliśmy to, co uważaliśmy, że możemy zrobić - mówiła b. prezes UOKiK Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel w środę przed komisją śledczą.

  8. mid-17321059 22.03.2017

    Prezydent: Ważna rola demokracji lokalnej

    „Decentralizacja państwa, przekazanie części władzy publicznej „w dół”, w ręce samorządowych wspólnot, stanowi jeden z istotniejszych elementów polskich przemian”.

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook