Jedynie prawda jest ciekawa

Ruszył proces Kaczmarek kontra Kaczyński

02.12.2011

Ruszył proces Jarosława Kaczyńskiego oskarżonego o zniesławienie przez b. szefa MSWiA Janusza Kaczmarka za określenie „agent śpioch”.

Przed Sądem Rejonowym dla m. st. Warszawy odczytano prywatny akt oskarżenia wobec Jarosława Kaczyńskiego. Przed zajęciem miejsca na ławie oskarżonych prezes PiS nie wypowiadał się dla mediów.

Sprawa dotyczy wypowiedzi prezesa PiS z 2008 r., że Kaczmarek to był po prostu człowiek drugiej strony, jak to niektórzy nazywają - taki «śpioch»”

- To jest nawiązanie do agenta śpiocha. Ktoś przez wiele lat nie wypełniał swojej funkcji, potem dostaje sygnał i zaczyna pracować jako agent. Otóż on rzeczywiście bardzo zręcznie się wkupił w łaski naszego środowiska, parę rzeczywistych spraw załatwił, bo to bardzo sprawny i inteligentny człowiek, a następnie zaczął różnych układów bronić i dzięki temu różne śledztwa nagle się okazywały niemożliwe, choćby to paliwowe – mówił wówczas Jarosław Kaczyński.

W prywatnym akcie oskarżenia Kaczmarek zarzucił prezesowi PiS, że pomówił go w mediach o właściwości, które mogą poniżyć go w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danej działalności. Artykuł 212 par. 2 Kodeksu karnego przewiduje za taki czyn grzywnę, karę ograniczenia wolności albo do roku więzienia.

Zgodnie z art. 212 nie popełnia przestępstwa ten, kto rozgłasza prawdziwy zarzut dotyczący postępowania osoby pełniącej funkcję publiczną lub służący obronie społecznie uzasadnionego interesu.

Jarosław Kaczyński jeszcze w 2009 roku stwierdził, że wszystko podtrzymuje i zrzekł się do tej sprawy immunitetu poselskiego. Prezes PiS Zapowiedział, że jako oskarżony zamierza skorzystać z prawa przedstawienia sądowi informacji, które mają charakter ściśle tajny.

 

PiKa, PAP

[fot. PAP / Paweł Supernak]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook