Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rusza proces stalinowskiego prokuratora

23.04.2013

Przed Wojskowym Sądem Okręgowym w Warszawie rusza proces Mariana R., oskarżonego o niedopełnienie obowiązków związane z przedłużaniem aresztów w latach 50. Prokurator IPN już rozpoczęła odczytywanie liczącego ponad 100 stron aktu oskarżenia.

Według Instytutu Pamięci Narodowej w latach 1951-1954 r. R. doprowadził do bezprawnego pozbawienia wolności 17 więźniów politycznych, członków takich organizacji niepodległościowych, jak: "Oddziały Pomocnicze Armii Krajowej", "Obrońcy Korony", a następnie "Podziemna Organizacja Wolność i Niepodległość", "WiN". Niektóre z tych osób były wykorzystywane jako świadkowie w sfabrykowanych procesach politycznych.

"Oskarżony bezzasadnie przedłużał okresy aresztowań. Uczestniczył w prześladowaniach osób wcześniej działających na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego. Uczestniczył też w prześladowaniach osób o odmiennych poglądach politycznych, którym bezzasadnie przypisywano usiłowanie obalenia przemocą ustroju państwowego" - powiedziała prokurator IPN Małgorzata Kuźniar-Plota.

Łącznie w sprawie występuje aż 14 pokrzywdzonych - aresztowanych lub ich rodzin.

Marian R., któremu grozi do 10 lat więzienia, nie przyznaje się do zarzutów. Przed sądem zadeklarował, że odniesie się do aktu oskarżenia w późniejszym terminie. "W UB znalazłem się przypadkowo" - zapewniał.

Jeszcze kilka tygodni temu sąd wyrażał wątpliwości, które wynikały m.in. z umorzenia w 2011 r. przez ten sam sąd sprawy nieżyjącego już wtedy 93-letniego Kazimierza G., zastępcy naczelnego prokuratora wojskowego z lat stalinizmu, oskarżonego przez IPN o bezprawne stosowanie aresztów wobec więźniów politycznych z lat 40.

W marcu Wojskowy Sąd Okręgowy uznał jednak, że sprawa prokuratora wojskowego musi być rozpoznana w toku normalnego procesu, co nie przesądza jesze jej ostatecznego rozstrzygnięcia. Sąd uzasadnił tę decyzję m.in. odrębnym stanem faktycznym i prawnym, niż w sprawie Kazimierza G., oraz tym, że w toku procesu trzeba będzie zbadać m.in., czy czyny zarzucane R. były zwykłym urzędniczym przeoczeniem, czy też Marianem R. kierowały motywacje polityczne.

Oskarżony ma dziś 93 lata. Już w 1945 r. służył w UB. Potem trafił do prokuratury wojskowej. W latach 60. został generałem, a nawet uzyskał tytuł doktora nauk prawnych. Od 1956 r. do sierpnia 1968 r. był naczelnym prokuratorem wojskowym PRL, a w latach 1978-1981 - prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej. W latach 80.  Marian R. został dyrektorem generalnym URM. W stan spoczynku przeszedł 16 lat temu.

AM/PAP

[Na zdjęciu: Marian R., fot. Tomasz Gzell/PAP]


CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook