Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Waszczykowski o procesie Ryszarda C.

23.11.2011

Przed łódzkim sądem rozpoczyna się proces Ryszarda C., który w zeszłym roku zamordował Marka Rosiaka, pracownika łódzkiego biura PiS. Drugiego z mężczyzn poważnie ranił. Dziś nie ma już żadnych wątpliwości, że C. zaatakował biuro PiS z nienawiści do tej partii.

Sprawa mordu politycznego w Łodzi wielu Polaków przeraziła. Zaledwie kilka miesięcy po katastrofie smoleńskiej po raz kolejny okazało się, jak wielkie spustoszenie w społeczeństwie czyni nagonka mediów głównego nurtu oraz polityków PO na partię opozycyjną. Ryszard C., zdrowy psychicznie mężczyzna, były członek Platformy Obywatelskiej, poczuł do Prawa i Sprawiedliwości tak wielką nienawiść, że postanowił zabijać jego działaczy. Jak sam przyznawał, zabijał z nienawiści do PiSu. „Chciałem zabić Kaczyńskiego, ale miałem za małą broń” – mówił po zatrzymaniu.

Zdaniem Witolda Waszczykowskiego, obecnego posła PiS z Łodzi, proces C. powinien być łatwy. – Sprawa wydaje się ewidentna. Ten człowiek został przyłapany na gorącym uczynku. Co więcej, natychmiast przyznał się do winy – mówi w rozmowie z portalem Stefczyk.info. Przypomina, że jest wielu świadków tej zbrodni.

Waszczykowskiego w tej sprawie dziwi jedynie opieszałość wymiaru sprawiedliwości. – Dlaczego trwały tak długo czynności śledcze? To zastanawiające – mówi. Przypomina, jak przez wiele tygodni opinia publiczna czekała na wyniki badań biegłych, którzy mieli orzec, czy Ryszard C. był poczytalny. Zbiegało się to w czasie z medialną kampanią, której celem było przekonanie, że C. jest chory psychicznie. – Starano się na siłę zrobić z niego niepoczytalnego. Szukano niemal lekarza, który stwierdzi, że jest on chory psychicznie – przypomina poseł. Biegli mieli jednak inne zdanie. Okazało się, że C. był zdrowy i wiedział co robi.

Atak na działaczy PiS stał w sprzeczności z lansowaną przez media oraz PO opinią, jakoby PiS zagrażał polskiej demokracji i był partią groźną dla Polaków. Wbrew tym opiniom, to działacze partii opozycyjnej zginęli w październikowym ataku na biuro partyjne. To wydarzenie, podobnie jak wcześniej katastrofa smoleńska, wywołało mobilizację propagandy rządowej. Przystąpiono do znanej z wcześniejszych doświadczeń manipulacji. Mediom prawie udało się wmówić Polakom, że to PiS i Jarosław Kaczyński są odpowiedzialni za atak na biuro tej formacji. Witold Waszczykowski wspomina, że był zaskoczony sposobem, w jaki próbowano wykorzystać śmierć Rosiaka. – Politycy drugiej strony próbowali zrobić z tego jakiś przypadkowy atak. Marszałek Niesiołowski twierdził, że to mogło spotkać każdego. Dziś jednak wiemy, że było to morderstwo z nienawiści do konkretnego środowiska – zaznacza nasz rozmówca.

Waszczykowski, pytany czego oczekuje w kontekście procesu zaczynającego się w Łodzi, mówi przede wszystkim o nadziei, że taka tragedia już się nigdy nie powtórzy. – Liczę, że cała sprawa będzie nauczką dla naszej klasy politycznej. A rządzący wyciągną wnioski i zrozumieją, że język nienawiści może skończyć się podobną tragedią – mówi w rozmowie z portalem Stefczyk.info.

saż
[fot. Youtube.pl]

Słowa kluczowe:

łódź

,

Ryszard C

,

PiS

,

atak

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook