Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rusza akcja referendalna ws. lasów

21.01.2014

Rusza akcja referendalna organizowana przez Prawo i Sprawiedliwość oraz Stowarzyszenie na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski - informuje "Nasz Dziennik". Jak wyjaśniają inicjatorzy referendum, stało się tak, wobec braku reakcji rządu Donalda Tuska na merytoryczne argumenty leśników przemawiające za odrzuceniem szkodliwej dla Lasów Państwowych propozycji zmian w ustawie.

- Proponujemy, by poddać pod referendum ogólnokrajowe sprawy przyszłości Polskiego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe i polskiej ziemi – mówi prof. Jan Szyszko, poseł PiS. Były minister środowiska wskazuje, że destabilizacja systemu funkcjonowania Lasów Państwowych zaowocuje tym, iż od 2016 r., kiedy w Polsce uwolniony zostanie obrót ziemią, również tereny zajmowane przez Lasy mogą trafić pod młotek.

To dlatego, PiS proponuje, żeby Polacy odpowiedzieli w referendum na dwa pytania. Pierwsze - czy są za utrzymaniem dotychczasowego systemu funkcjonowania Lasów Państwowych, który „zabezpiecza dotychczasową rolę tego podmiotu w wypełnianiu potrzeb narodowych”. Drugie miałoby być zobowiązaniem rządu do podjęcia „pilnych renegocjacji traktatu akcesyjnego w zakresie wolnego obrotu ziemią dla obcokrajowców w Polsce”.

Jak wyjaśniają pomysłodawcy referendum, chodzi o opóźnienie terminu, kiedy cudzoziemcy będą mogli swobodnie kupować polską ziemię i wprowadzenie wskaźnika ekonomicznego, dającego Polakom szanse konkurowania. Proponują np. żeby granicznym rokiem był rok, w którym siła nabywcza średniej pensji Polaka będzie stanowiła minimum 90 proc. siły nabywczej średniej pensji mieszkańców pięciu najbogatszych państw UE.

Prof. Szyszko wskazuje na alternatywne wobec drenowania oszczędności Lasów Państwowych sposoby pozyskania pieniędzy. Np. w Puszczy Białowieskiej gnije 2,5 mln m sześc. drewna, warte 500 mln zł.

- Zgodnie z wyliczeniami powinno się tam pozyskiwać ponad 200 tys. m sześc. drewna w skali roku, a minister zaniżył tę wartość do 40 tys. – mówi b. minister środowiska i wskazuje na konsekwencje takich decyzji.

- W związku z taką decyzją drzewa zaczynają obumierać (...) I tylko na terenie jednego nadleśnictwa Białowieża w tym roku zamarło prawie 50 tys. m sześc. drewna świerkowego. Ono się przewraca i gnije, bo minister powiedział, że nie można wycinać drzew mających powyżej stu lat. W ten sposób uruchomił się proces zamierania drzew, następuje gradacja kornika drukarza i mamy tam krajobraz księżycowy – podkreśla prof. Szyszko.

- Te pieniądze można zaoszczędzić tylko w tym jednym miejscu. Tu drewno gnije, a z drugiej strony rząd chce zabrać w tym roku Lasom Państwowym 800 mln zł przeznaczone na celową działalność gospodarczą. Tyle samo ma wynosić danina w roku 2015, a w latach następnych będzie ona kształtowała się na poziomie ok. 100-150 mln złotych. Zabranie tych pieniędzy w sposób istotny zdestabilizuje Lasy, które w efekcie staną się bankrutem – tłumaczy polityk PiS.

Jak wskazuje b. minister środowiska, wiele nadleśnictw nie będzie w stanie wypełnić ustawowego obowiązku, stanie się deficytowych i zostanie wystawionych na sprzedaż.

W ocenie Anatola Filipczaka, emerytowanego leśnika przez lata związanego z Białowieżą, taka polityka prowadzi puszczę do zagłady, którą później opuszcza zwierzyna. To nie koniec negatywnych zmian dla środowiska, bo okoliczna ludność do celów opałowych używa najtańszego węgla, najgorszej jakości, podczas gdy ekologiczne paliwo leży i gnije.


Greg/"Nasz Dziennik"
[fot. lasy.gov.pl]


Zainteresował Cię artykuł? Znajdź nas na facebook.com/stefczyk.info?fref=ts">Facebooku!
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook