Jedynie prawda jest ciekawa

RPO zaniepokojona nadużywaniem przymusu przez policję

14.11.2013

Rzecznik praw obywatelskich jest "poważnie zaniepokojona" przypadkami nadmiernego stosowania przez policję środków przymusu bezpośredniego. Pismo RPO z 6 listopada, z postulatem założenia monitoringu we wszystkich komendach, trafiło do szefa KGP.

W liście do nadinsp. Marka Działoszyńskiego zastępca RPO Stanisław Trociuk napisał, że takie przypadki uzasadniają konieczność wyposażenia komend w systemy monitoringu z nagrywaniem obrazu i dźwięku, przy jednoczesnym zakazie podejmowania jakichkolwiek czynności w pomieszczeniach, gdzie monitoring taki nie działa.

W ocenie RPO wyposażenie komend w monitoring miałoby istotne znaczenie dowodowe w przypadku prowadzenia stosownych postępowań i nie pozostanie bez wpływu na ukształtowanie pozytywnego wizerunku policji.

Trociuk podkreślił, że największa liczba spraw dotyczy przekroczenia uprawnień przez policjantów, głównie wobec osób zatrzymanych, nadużywania środków przymusu bezpośredniego bądź nawet pobicia i stosowania niedozwolonych metod - w celu wymuszenia złożenia przez te osoby określonych zeznań czy też przyznania się do popełnienia czynów.

Przyznał, że w każdej skardze na postępowanie funkcjonariuszy prowadzone jest postępowanie wyjaśniające. Zdaniem RPO regułą jest jednak "uznawanie skarg za niepotwierdzone, gdyż w przypadku różnych wersji zdarzenia przedstawianych przez obie strony, daje się wiarę funkcjonariuszom, których jest co najmniej dwóch, a nie skarżącemu, jeśli nawet posiada obdukcję".

W liście opisano kilka najbardziej drastycznych spraw, którymi zajął się RPO. Np. w sprawie znęcania się nad zatrzymanymi przez funkcjonariuszy z Komendy Miejskiej w S., jeden z zatrzymanych popełnił samobójstwo. Mimo przedstawienia przez prokuratora zarzutów czterem policjantom, komendant miejski nie zawiesił ich w obowiązkach. "Z uwagi na toczące się przeciwko policjantom śledztwo takie stanowisko przełożonego budzi poważne wątpliwości" - uważa Trociuk. Przyznał, że dopiero w sierpniu br. wszczęto postępowania dyscyplinarne przeciw tym funkcjonariuszom.

"Właśnie taka źle pojmowana solidarność zawodowa wśród policjantów bywa przyczyną ich bezkarności, nawet w przypadku stwierdzenia w toku śledztwa prowadzonego przez prokuratora, że do przestępstwa pobicia zatrzymanych na terenie jednostki policji doszło" - dodał Trociuk. Według niego sprawcy nie zostają ustaleni z uwagi na brak możliwości jednoznacznego wskazania, którzy konkretnie funkcjonariusze dopuścili się tych czynów.

Zastępca rzecznika podał przykład Komendy Powiatowej Policji w L., gdzie w marcu 2012 r. wobec dwóch zatrzymanych mężczyzn policjanci stosowali przemoc fizyczną - bili ich i kopali w celu wymuszenia zeznań. Prokuratura ustaliła, że doszło do przekroczenia uprawnień, jednak materiał dowodowy nie pozwolił ustalić, który z funkcjonariuszy dopuścił się tych czynów.

W innej miejscowości - podał RPO - mężczyzna podejrzewany o kradzież portfela (sprawę umorzono z braku danych uzasadniających kradzież) doznał podczas dwugodzinnego "rozpytywania" przez trzech funkcjonariuszy m.in. wieloodłamowego złamania stawu kolanowego, co wymagało zabiegu operacyjnego. Mimo że pokrzywdzony szczegółowo opisywał w zeznaniach brutalne zachowanie funkcjonariuszy, którzy chcieli wymusić na nim przyznanie się do niepopełnionego czynu - a jego zeznania psycholog uznała za w pełni wiarygodne - prokurator oparł się na wersji policjantów, którzy zgodnie zeznali, iż sam spadł on z krzesła i złamał nogę. "Wykluczyli to jednak biegli, bowiem w ich opinii nie było możliwe, aby do takiego złamania doszło wskutek upadku pokrzywdzonego z krzesła" - dodał Trociuk.

Alarmuje on też, że przełożeni zbyt pobłażliwie traktują podwładnych, podejrzewanych o czyny bezprawne. Jako przykład może posłużyć opisane w mediach zdarzenie w P., gdzie funkcjonariusz użył przemocy podczas zatrzymania dwojga nieletnich - jednemu z nich, którego bezzasadnie podejrzewał o posiadanie narkotyków, złamał nogę i ząb. Przełożeni, jak wynika z doniesień mediów, nie interesują się jego "metodami pracy", bo ma "wyniki" - podkreślił zastępca RPO.

Trociuk poprosił KGP o informacje o stanowisku w całej sprawie i ewentualnie podjętych działaniach.

mc,PAP

[fot. PAP/Tomasz Gzell]

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na facebooku!

Słowa kluczowe:

policja

,

RPO

,

środki

,

prawo

,

monitoring

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook