Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rozpoczyna się proces odwoławczy ws. Colloseum

07.01.2013

Pierwszą rozprawę w procesie odwoławczym w sprawie Colloseum zaplanował na 7 stycznia Sąd Apelacyjny w Katowicach. Chodzi o oszustwa na kwotę ok. 430 mln zł.

Na poniedziałkowym, pierwszym z sześciu wyznaczonych terminów, sąd zamierza przesłuchać w charakterze świadka byłego wiceprezesa konsorcjum Piotra W. Został on zatrzymany w lutym ubiegłego roku po prawie 10 latach ukrywania się. Za zarzucane mu przestępstwa odpowie w oddzielnym procesie.

Sprawa Colloseum należy do największych i najbardziej skomplikowanych w historii wymiaru sprawiedliwości na Śląsku. Jej akta liczą blisko 250 tomów. To też jedna z największych spraw w Polsce, jeśli chodzi wysokość wyrządzonej szkody. Przed katowickim sądem okręgowym proces toczył się ponad pięć lat; odbyło się 177 rozpraw. Wyrok w I instancji zapadł w maju 2011 r.

Były właściciel konsorcjum Józef Jędruch (sąd zgodził się na podawanie pełnego nazwiska) został skazany na osiem lat więzienia. Sąd wymierzył mu też grzywnę w wysokości 720 tys. zł, zakazał pełnienia stanowisk w spółkach prawa handlowego na 10 lat i zobowiązał do częściowego naprawienia szkody - w wysokości 55 mln zł. Jędruch miałby też pokryć koszty sądowe, które w jego przypadku wyniosły 144 tys. zł.

Poza Jędruchem - oskarżonym m.in. o wyłudzenie 385 mln zł - przed sądem okręgowym odpowiadało 12 osób.

Oskarżone były przede wszystkim o oszustwa bądź niegospodarność, a także utrudnianie kontroli skarbowej i śledztwa oraz uszczuplenia podatkowe. Dwie z nich zostały uniewinnione, postępowanie wobec dwóch innych sąd umorzył. Pozostałym oskarżonym sąd wymierzył kary więzienia - części z nich w zawieszeniu - i grzywny. Niektórzy oskarżeni, podobnie jak Jędruch, zostali zobowiązani do naprawienia części szkody, ale w wielokrotnie niższych kwotach.

Z ustaleń śledztwa wynika, że większość z 430 mln zł została wyłudzona w obrocie wierzytelnościami, a głównymi oszukanymi były należące do Skarbu Państwa firmy: Będziński Zakład Elektroenergetyczny (BZE) i Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE). Dzięki bezprawnym cesjom wierzytelności do Colloseum trafiały wielomilionowe kwoty, jakie BZE był winien PSE.

ll, PAP

[Fot. 

Facebook