Jedynie prawda jest ciekawa

Rosyjska agresja nad Bałtykiem

14.04.2016

Rosyjskie samoloty dwukrotnie w ostatnich dniach wykonywały agresywne manewry w okolicy okrętu USS Donald Cook – poinformowało dowództwo amerykańskich wojsk w Europie. Tym samym potwierdził wcześniejsze doniesienia mediów.


Nie ma wątpliwości, że to jeszcze jeden przejaw agresywnych zamiarów Rosji” —- tak informacje te skomentował szef MON Antoni Macierewicz.
Armia opublikowała także filmy i zdjęcia z momentu przelotu myśliwców nad niszczycielem, biorącym udział w polsko-amerykańskich ćwiczeniach na Bałtyku.

Pierwszy incydent miał miejsce w poniedziałek. W czasie prowadzenia ćwiczeń z lądowania śmigłowca na pokładzie okrętu dwa myśliwce Su-24 kilkukrotnie przeleciały w bliskiej odległości od niszczyciela. Jeden z tych manewrów amerykańskie dowództwo opisuje jako „niebezpieczny”, ponieważ w czasie przelotu polski śmigłowiec tankował paliwo.

Dzień później Rosjanie wysłali nad amerykański niszczyciel śmigłowiec Ka-27, służący m.in. do niszczenia okrętów podwodnych. Maszyna przez jakiś krążyła tuż nad USS Donald Cook. Po ok. 40 minutach nad okręt znów nadleciały dwa Su-24, wykonując w sumie 11 przelotów nad niszczycielem. Według komunikatu amerykańskiej armii rosyjscy piloci symulowali atak na okręt i nie odpowiadali na wezwania do zaprzestania takich działań. 
„Nie ma wątpliwości, że to jeszcze jeden przejaw agresywnych zamiarów Rosji” — tak o incydencie na Bałtyku mówi minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.
Nie ma wątpliwości, że Polska jako państwo, w którym to się odbywa, Polska, jako państwo, które prowadziło te ćwiczenia wraz ze Stanami Zjednoczonymi, jest państwem odpowiedzialnym za to, żeby takie incydenty nigdy więcej nie miały miejsca — podkreślił szef MON.

ansa/TVP Info/ RMF FM
CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook