Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rostowskiego podliczenia wyliczeń PiS

06.09.2012

Minister finansów przedstawił wyliczenie kosztów propozycji gospodarczych PiS. "To klasyczna piramida finansowa - stwierdził, wskazując że proponowane zmiany kosztowałyby państwo 62,6 mld zł. PiS odpiera zarzuty i mówi o realnych zyskach.

Z szacunków Ministerstwa Finansów wynika, że w przyszłym roku te propozycje kosztowałyby 62,6 miliarda złotych, a przyniosłyby zaledwie 8 miliardów dochodów.

Odpowiadając na te zarzuty Beata Szydło z PiS apelowała do ministra finansów, by umiejętnie zarządzał budżetem i finansami publicznymi, a nie "opierał się na sztuczkach finansowych". Jej zdaniem, rządowa wizja budżetu nie daje szans na rozwój, w przeciwieństwie do programu Prawa i Sprawiedliwości. "W Polsce są pieniądze na rozwój i Polska może się rozwijać. Rzecz polega na tym, że trzeba to umiejętnie robić, trzeba mieć plan i wizję" - tłumaczyła.

"Rząd nie ma żadnego planu wyjścia z kryzysu. Miała być zielona wyspa, a jest czerwony pożar" - mówiła dalej. Posłanka Szydło przedstawiła skutki działania 10-letniego programu PiS w pierwszych dwóch latach jego obowiązywania. Jak mówiła, już w 2013 roku budżet zyskałby dzięki niemu co najmniej 11 miliardów złotych. A to dzięki zmianom ustaw o podatkach, a także wprowadzeniu podatku obrotowego. W kolejnych latach budżet miałby zyskiwać między innymi na wprowadzeniu alternatywy w oszczędzaniu na emeryturę - w ZUS albo w OFE. PiS szacuje, że w takim wypadku 80 procent Polaków wybrałoby ZUS.

"Przygotowaliśmy nasz program w oparciu o bardzo konserwatywne założenia. Przyjęliśmy, że wzrost PKB będzie średnio wynosił 2 proc., a inflacja 3 proc. Jesteśmy uzależnieni od tego, jak będzie rozwijała się sytuacja w Europie i innych gospodarkach" - powiedziała Szydło.

"Rząd mówi, że nic się nie da. Nie ma planu i pomysłu. Usłyszeliśmy wizję na państwo, które nie ma szans na rozwój. Rząd mówi Polakom: "musicie trwać w tym marazmie, bo jest kryzys". Ale kryzys jest od kilku lat, od kiedy PO przejęła władzę" – podkreśliła. I dodała: "Nasz program obliczony jest na 10 lat. Ten program skierowany jest do ludzi pomiędzy 16 a 35 rokiem życia. Przy przygotowaniu tego planu skorzystaliśmy z rozwiązań, które już w Europie funkcjonują. Stworzymy 1 800 tys. miejsc pracy. To jest możliwe. Za rządów premiera Kaczyńskiego powstało 1 300 tys. miejsc pracy. Kaczyński wie jak to robić. Chodzi nam o to, by młodzi Polacy nie wyjeżdżali za granicę"

Minister finansów Jacek Rostowski nazwał dziś program gospodarczy PiS piramidą finansową. Wyraził jednak gotowość do debaty z Jarosławem Kaczyńskim o kosztach propozycji jego partii.

kop / PAP, PR
[fot. PAP]
Słowa kluczowe:

PiS

,

budżet

,

wyliczenia

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook