Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rosjanie przesłuchują członków komisji Millera

04.02.2012

Jak dowiedział się „Nasz Dziennik”, Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej przesłuchał już wiceszefa komisji Jerzego Millera płk. Mirosława Grochowskiego i przygotowuje kolejne wnioski.

Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie potwierdza, że wniosek o pomoc prawną w postaci przesłuchania szefa Inspektoratu MON ds. Bezpieczeństwa Lotów wpłynął.

„ND” twierdzi, że Rosjanie zainteresowali się płk. Grochowskim na początku ubiegłego roku, kiedy to w kilka dni po prezentacji raportu przez MAK, członkowie komisji Millera zwrócili uwagę na błędy kierujących lotami rosyjskich oficerów. Ujawnili też fragmenty ich rozmów, co zmusiło MAK do ujawnienia całości zapisów z wieży Siewiernego. Wkrótce sporządzono wniosek o jego przesłuchanie. Ważnym wątkiem, na który zwraca uwagę „ND” jest sprawa stwierdzenia głosu gen. Błasika w nagraniach z kabiny tupolewa.

Rosjanie nie postawili Grochowskiemu żadnych zarzutów, ale wciąż mogą to zrobić. „ND” podkreśla, że choć rosyjskie dochodzenie zdecydowanie różni się od polskiego, to w tak poważnej sprawie śledczy nie będą mogli pozwolić sobie na skopiowanie wszystkich tez raportu MAK i potraktowanie go jako podstawowego lub jedynego źródła informacji fachowej o przyczynach katastrofy, jak to zwykle robią. Oficerowie Komitetu mają tym razem własnych biegłych. Jednak transkrypcja sporządzona przez MAK jest dokumentem państwowym i wprowadzenie do niej fałszywych zapisów jest przestępstwem.

Choć informacja o polskim generale w kokpicie była Rosji na rękę w wymiarze propagandowym, to wcale nie przeszkadza, żeby teraz oskarżyć o jej spreparowanie polskiego specjalistę, od którego pochodziła. 

Informatorzy "Naszego Dziennika" wskazują na autora błędnej identyfikacji jako wojskowego, spośród tych, którzy jako pierwsi udali się do Moskwy. Grochowskiego wśród nich nie było, ale miał na pewno kontakt ze wszystkimi wojskowymi specjalistami zaangażowanymi w sprawę oraz - co najważniejsze - dobrze znał dowódcę Sił Powietrznych: razem studiowali w Dęblinie, potem służyli w tych samych jednostkach, a Inspektorat MON ds. Bezpieczeństwa Lotów mieści się w Poznaniu, tam gdzie sztab brygady lotniczej dowodzonej do 2007 roku przez Andrzeja Błasika. Możliwe, że za wskazanie generała odpowiada właśnie Grochowski albo jego najbliższy współpracownik Robert Benedict - obaj dużo czasu spędzili w MAK jako współpracownicy akredytowanego. Potem przez Grochowskiego przechodziły wszystkie dokumenty komisji Millera, która też "wykryła" głos Błasika.

 

Więcej w Naszym Dzienniku

PiKa, Nasz Dziennik

[fot.wikipedia]

Słowa kluczowe:

rosjanie

,

MAK

,

Grochowski

Warto poczytać

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook