Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rosiewicz: Są powody do niepokoju

11.12.2014

„Cudem największym jest poparcie PSLu. Skąd to się nagle wzięło?”

Andrzej Rosiewicz, znany muzyk, w TV Trwam opowiadał o aktualnych problemach Polski. Zaczął jednak od podziękowań za współpracę z „Naszym Dziennikiem” i zaznaczył, że dziwi go iż katolicka telewizja, jaką jest TV Trwam, w katolickim kraju spotyka tak wielkie problemy. Odnosząc się do swojej twórczości piosenkarz wskazał, że śpiewane przez niego piosenki wskazujące na potrzebę wolności w Polsce są aktualne.

„Ludzie rządzący Polską zadbali o to, by piosenki te były aktualne. Zmaganie się, walka o prawdę z tym krętactwem, z tym, co się dzieje, z tą manipulacją biednej prawdy. To jest smutne, że takie apele są aktualne. Prawda wciąż musi się przebijać, jak TV Trwam” - wskazał.

Pytany o swój start w wyborach Rosiewicz wskazuje, że startował, żeby zrobić coś dobrego dla Warszawy. „Mówiłem, że kocham Warszawę ze wzajemnością i jeśli mogę coś dla niej zrobić, to chętnie to zrobię. I dlatego wystartowałem. Hasło miałem przyjemne: „jestem ładny, chcę być radnym”. Jednak okazuje się, że wciąż jestem bezradny. Mam nadzieje chociaż, że te 100 tys. głosów nieważnych to było na mnie” - tłumaczył.

Dodał, że coraz więcej czasu poświęca ostatnio polityce. „Moja aktywność, moje zaangażowanie świadczy o zainteresowaniu sprawami politycznymi, Polską. Jak to jest rządzone, obrona prawdy, walka o prawdę” - mówił zaznaczając, że coraz więcej uwagi poświęca sprawom politycznym.

Zaznacza, że często jednak trzyma się również konwencji żartobliwej. „Atakowano kiedyś Donalda Tuska, że nie zna języków obcych. Ja wtedy pisałem: 'jak to nie zna? A polski?'” - tłumaczył, zaznaczając, że musi obecnie bacznie obserwować świat. „Ja go (Tuska – red.) obserwowałem, jak powiedział, że polskość to nienormalność, jak powiedział, że polskość mi ciąży, a także: „wy Polacy”. Wtedy porównywałem – marszałek Piłsudski mówił „my Polacy”, a on mówi: „wy”. I taki gość zostaje premierem i wszyscy głosują” - wskazuje Rosiewicz. Zaznaczył, że być może właśnie dlatego Tusk został „prezydentem” Europy.

Pytany, co sądzi, gdy widzi co dzieje się w polskiej polityce Rosiewicz przyznaje: „patrzę, że często nie mówi się o meritum, ale się zbacza na co innego”. „Zobaczmy np. aferę taśmową, tak ważną rzecz. Przecież prezes banku chce wydrukować miliony, żeby Platforma, żeby było na kampanię PO. To się zostawia, choć to rodzaj przestępstwa. Mówi się jednak: a kto nagrał te nagrania. Najbardziej winni są kelnerzy, którzy tam nagrywali i pluskwy, które nie zostały wyłączone. To mnie porusza, podobnie jak tych trzech kolegów, którzy nie są już posłami PiSu. To jest w gruncie rzeczy sprawa niewielka. W sumie wielkość tej sprawy jest mała. Teraz słyszę, że dziś minister Sikorski wydał sobie za pieniądze podatników za 200 tys. urodziny sobie wyprawił. Sądzę, że tam, gdzie są większe pieniądze, tam jest większa swoboda szastania nimi” - tłumaczy.

Pytany o tzw przemysł przykrywkowy zaznacza: „Jest taka teoria, że przykrywa się rzeczy duże mniejszymi. Wypłynęła afera taśmowa, która jest o wiele ważniejsza, tam są strategiczne tematy, a tu poseł coś zrobił. I wszyscy siedzimy i słuchamy tych, a tamto leży sobie już pod dywanem, czy gdzieś tam”.

Odnosząc się do wydarzeń po wyborach samorządowych wskazuje, że „cudem największym jest poparcie PSLu”. „Skąd to się nagle wzięło? Przecież ten minister rolnictwa mówił: „frajerzy jesteście”. Obrażał sadowników, rolników itd. Oni nic im nie załatwiają, partia w sondażach dołuje, a tu takie halo wielkie. Ale potem czytam, że 120 czy 160 tysięcy członków komisji wyborczych to członkowie PSLu. To zaczynam wiązać i wtedy to może być ważne. Już taka sytuacja jest przestępczogenna” - tłumaczy.

Rosiewicz wskazuje, że są powody do niepokoju. „Tak ogromna liczba nieważnych głosów, chaos, ktoś tam wygrał, kto w ogóle nie kandydował. To jest piękne. Żeby jednak zakończyć optymistycznie... zbliżają się Święta Bożego Narodzenia i podobno pod choinkę ma być skończone obliczanie głosów. I to będzie prezent od PKW dla wszystkich głosujących. A Św. Mikołaj jeszcze dwa wory głosów nieważnych rzucić” - tłumaczy Rosiewicz.

TK
[Fot. Youtube.pl]

ZOBACZ WIDEO Z CAŁĄ ROZMOWĄ

Słowa kluczowe:

Polska

,

polityka

,

rząd

Warto poczytać

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook