Jedynie prawda jest ciekawa

Rolnicy wciąż preferowani?

18.11.2011

Propozycja ministra rolnictwa jest po prostu oburzająca – mówi dla Stefczyk.info Bartosz Marczuk, ekspert Instytutu Sobieskiego w obszarze polityki społecznej.

PSL złożyło u marszałka Sejmu projekt ustawy dotyczącej zasad opłacania składek na ubezpieczenie zdrowotne przez rolników ubezpieczonych w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS) – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”. – Jesienią 2010 r. Trybunał Konstytucyjny uznał bowiem za niezgodne z konstytucją, że państwo płaci za ubezpieczenie zdrowotne osób prowadzących działalność rolniczą. Stąd prace nad nową ustawą – dodaje Marczuk w rozmowie z portalem Stefczyk.info.

Projekt PSL zakłada, iż rolnik, który posiada małe gospodarstwo, poniżej 15 hektarów, nie będzie ponosić żadnych opłat przy korzystaniu z opieki medycznej w przychodniach i szpitalach, które podpisały umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Minister rolnictwa Marek Sawicki tłumaczy, że takie gospodarstwa nie uzyskują dochodów. – Ich właściciele będą więc traktowani tak samo jak bezrobotni. Natomiast rolnicy uzyskujący dochody będą płacić 1,25 proc. składki z własnej kieszeni, a 7,75 proc. będzie potrącane z podatku gruntowego – mówi Sawicki.

Z danych statystycznych KRUS wynika, że 1,2 mln ubezpieczonych (z 1,5 mln wszystkich zgłoszonych w kasie) rolników ma gospodarstwa do 10 hektarów. Oznacza to, że nie płaciliby oni i tak składki zdrowotnej z własnej kieszeni. Obowiązek ten dotyczyłby zatem zaledwie 200–300 tys. osób.

Podstawowa kwestia brzmi zatem: kto powinien zapłacić składkę za rolników? Czy oni sami? Czy ktoś inny, np. biedne rodziny wielodzietne? Skoro jest raczej naturalne, że płaci się za siebie, to w opozycji do tego twierdzenia trzeba założyć, że płaci ktoś inny – wskazuje Marczuk.

Dodaje, iż biorąc pod uwagę skutki finansowe projektu, rolnicy posiadający więcej niż 15 ha płaciliby zaledwie 1,25 proc. kosztów opieki zdrowotnej. – Daje to składkę w wysokości 18,72 zł miesięcznie i razem trzydzieści kilka mln zł. Wspomnijmy, że równolegle powstaje również projekt ministra Boniego, zakładający wyższą kwotę składki i wpływ z tytułu opieki zdrowotnej w wielkości ok. 90 mln zł – mówi Marczuk.

Dane pokazują, że rośnie liczba gospodarstw większych, niż 20 ha i ich dochód odpowiada średniej miesięcznej płacy w kraju, dlatego kwota w wysokości 18,72 zł zakrawa na absurd – argumentuje rozmówca Stefczyk.info.

Niestety, ale problemem Polski są różnorakie mocne lobbies, silne reprezentacje grup zawodowych chcące wpływać na posłów i reprezentowane w Sejmie. Jeżeli zatem coś ugrywają one dla siebie, to jest to kosztem reszty społeczeństwa. Technika stosowana przez ludowców to stary chwyt. W myśl tego chwytu należy wpierw wysunąć absurdalne i trudne do spełnienia postulaty, aby później, obniżając poprzeczkę, wyjść na tym na swoje – zauważa Marczuk.

RoJ
[fot. sxc.hu]
Słowa kluczowe:

rolnicy

,

Donald Tusk

,

składki

,

ubezpieczenia

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook