Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rok 2013 szczytem demograficznego kryzysu?

11.09.2013

W tym roku ujemny przyrost naturalny może wynieść rekordowe rozmiary. Dane GUS pokazują, że może się urodzić nawet 40 tys. mniej osób niż umrze. To byłaby katastrofa...

Rok 2013 może być szczytem kryzysu demograficznego w Polsce - alarmuje "Rzeczpospolita". Liczba zgonów ma przekroczyć aż o 40 tys. liczbę urodzeń w kraju. Czy padnie rekord ujemnego przyrostu naturalnego od zakończenie wojny?

Gazeta zaznacza, że dane GUS dotyczące pierwszej połowy bieżącego roku nie dają powodów do zadowolenia. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy Urodziło się w Polsce 183 tys. dzieci (to o 9 tys. mniej niż przed rokiem), a zmarło 202 tys. Polaków (o 7,6 tys. więcej).

"Jeśli ta tendencja się utrzyma, w całym roku urodzi się ok. 360 tys. dzieci, a umrze ponad 400 tys. osób" – wyjaśnia "Rz".

Dziennik zaznacza, że do tej pory najgorszy wynik demografowie zanotowali w 2003 roku. Wtedy ujemny przyrost naturalny wyniósł 14 tys. osób. W ostatnich latach ujemne przyrosty zanotowano również w roku 2002, 2004 i 2005. Jeśli tegoroczne szacunki się potwierdzą 2013 rok będzie jednak znacznie gorszy.

Mimo złej sytuacji demograficznej w Polsce co roku więcej ludzi w Polsce się rodzi niż umiera. Na ostatnie dane, oprócz dramatycznie małej liczby narodzin – Polska zajmuje pod tym względem 212. miejsce na klasyfikowane 224 kraje świata – wpływa też starzenie się społeczeństwa, a co za tym idzie więcej zgonów. Jeśli ich liczba przekroczy w tym roku 400 tys., też będzie to pierwsza taka sytuacja po 1945 roku.

Cały artykuł w "Rzeczpospolitej"

TK
[Fot. Sxc.hu]
Słowa kluczowe:

demografia

,

Polska

,

polityka

,

urodziny

,

śmierć

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook