Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rodziny chcą odsunięcia prokuratora Seja

30.06.2012

Prowadzący śledztwo ws. smoleńskiej katastrofy Jarosław Sej zajmuje się m.in. kontaktami z Komitetem Śledczym Federacji Rosyjskiej. Tymczasem z dokumentów, do których dotarła „Gazeta Polska Codziennie”, wynika, że jego ojciec płk Jerzy Sej odbył specjalne przeszkolenie GRU i był związany z sowieckimi służbami wojskowymi, a po 1990 r. także z WSI.

Taka osoba absolutnie nie powinna brać udziału w tym pozorowanym i manipulowanym śledztwie, które jest prowadzone przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie – mówi gazecie Andrzej Melak, brat Stefana Melaka, który zginął w smoleńskiej katastrofie.

Wczorajsza „Gazeta Polska Codziennie” ujawniła informacje z zachowanych w Instytucie Pamięci Narodowej dokumentów służb specjalnych PRL dotyczących prokuratora płk. Jerzego Seja, ojca prokuratora Jarosława Seja. Jest w nich m.in. dokładnie opisany przebieg kariery zawodowej Jerzego Seja, a także sprawy prywatne dotyczące rodziny.

Niezwykle ceniony przez przełożonych, był wielokrotnie nagradzany, m.in. za wybitne zasługi w umacnianiu obronności PRL. Wysokie nagrody pieniężne uzyskał w okresie stanu wojennego – jedna z nich dotyczyła rzetelnej i sumiennej służby. W tym czasie był rzecznikiem prasowym Naczelnej Prokuratury Wojskowej i jednocześnie sekretarzem Podstawowej Organizacji Partyjnej NPW. Tuż po zakończeniu stanu wojennego Jerzy Sej został oddelegowany do II Zarządu Sztabu Generalnego (poprzednika Wojskowych Służb Informacyjnych), w którym został I sekretarzem Komitetu Politycznego PZPR. W 1987 r. został skierowany na specjalistyczny kurs GRU (sowieckich służb specjalnych) organizowany przez Ministerstwo Obrony ZSRS. Po 1990 r. płk Jerzy Sej został radcą prawnym i współpracował z WSI. Jego nazwisko znalazło się w raporcie z weryfikacji WSI w spisie oficerów, którzy przeszli szkolenie GRU.

– Nie spodziewałem się, że kontaktami z Komitetem Śledczym Federacji Rosyjskiej będzie zajmował się prokurator mający tego typu powiązania. W związku z publikacją „Gazety Polskiej Codziennie” nie wykluczam złożenia wniosku o wyłączeniu ze smoleńskiego śledztwa prok. Jarosława Seja – mówi mec. Stefan Hambura, pełnomocnik m.in. Janusza Walentynowicza, syna Anny Walentynowicz.

Z kolei Stefan Melak uważa, że śledztwo prowadzone przez wojskową prokuraturę niczego nie wyjaśni.

– Od samego początku śledztwa jako pokrzywdzony zapoznaję się z tym, co zrobili prokuratorzy. Według mojej oceny są to działania pozorowane. Rozmowy z Komitetem Śledczym Federacji Rosyjskiej są prowadzone na kolanach, z pozycji petenta. Dlatego tylko międzynarodowa komisja może ustalić, co naprawdę stało się 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku – mówi Andrzej Melak.

Niezależna.pl/"Gazeta Polska Codziennie"

[fot. PAP/Paweł Supernak]
Słowa kluczowe:

prokurator

,

NPW

,

Jarosław Sej

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook