Jedynie prawda jest ciekawa

Rodzina Radia Maryja pielgrzymuje na Jasną Górę

10.07.2016

Ok. 100 tys. osób zgromadziła w niedzielę na Jasnej Górze 25. Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja - oszacowało biuro prasowe sanktuarium. W homilii abp Stanisław Gądecki mówił m.in. o wyzwaniach i obowiązkach chrześcijan wobec napływających do Europy uchodźców.

"Nie ulega wątpliwości, że rozwiązanie problemu migracyjnego w Polsce i w Europie wymaga współpracy ludzi dobrej woli na wielu płaszczyznach. Potrzebna jest hojność i roztropność, otwarcie serca i ustanowienie praw gwarantujących poszanowanie godności własnych obywateli i tych, którzy proszą o pomoc" - powiedział przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. 

W dorocznej pielgrzymce pod hasłem "Gdzie chrzest, tam nadzieja" uczestniczyła m.in. premier Beata Szydło i kilkoro ministrów jej rządu - obrony narodowej, sprawiedliwości, rolnictwa, środowiska, infrastruktury oraz szefowa kancelarii premier. Szefowa kancelarii prezydenta Małgorzata Sadurska odczytała list Andrzeja Dudy do pielgrzymów. 

Uczestników spotkania pozdrowił także w niedzielę papież Franciszek, do którego zebrani skierowali telegram z Jasnej Góry. Część swojej homilii abp Gądecki poświęcił problemowi uchodźców, wskazując, iż chrześcijanom nie wystarczy sama dbałość o poprawność doktryny, ale konieczne jest wierne naśladowanie Chrystusa, który utożsamia się z wszelką formą ludzkiej nędzy materialnej i duchowej. W tym kontekście przypomniał ubiegłoroczne przesłanie papieża Franciszka, który zaapelował, "by każda parafia, każdy klasztor i każde sanktuarium w Europie przyjęły jedną rodzinę uchodźców" i zachęcał do pomocy i ochrony uchodźców wszystkich wyznań. Jednocześnie wskazał na konieczność integracji przybyszów w europejskim środowisku. "Uchodźcy winni przyjąć na siebie obowiązki względem tych, którzy ich goszczą. Winni też uszanować dziedzictwo materialne i duchowe kraju przyjmującego oraz być posłuszni jego prawom i wnosić swój wkład w jego wydatki. Jest więc papież za polityką integracji, a nie za multikulturowością postulowaną przez środowiska lewicowe" - powiedział abp Gądecki. 

Przewodniczący KEP przypomniał, że podobnego rodzaju apel został skierowany także 30 czerwca tego roku jako Przesłanie Kościołów w Polsce w sprawie uchodźców. Podpisali je przedstawiciele Polskiej Rady Ekumenicznej i Kościoła katolickiego. "Narody Europy i Kościoły stoją przed ogromnym wyzwaniem, którym jest kryzys migracyjny. Około trzech milionów ludzi z krajów Afryki i Azji przekroczyło granicę UE. Jedni z nich uciekają z powodu wojny i prześladowań religijnych, inni w poszukiwaniu lepszego życia. Obecna sytuacja wystawiła na próbę koncepcję współpracy państw w ramach UE. Dała się zauważyć polaryzacja stanowisk w kwestii skutecznych sposobów radzenia sobie z kryzysem migracyjnym. Przed tym wyzwaniem stanęła także Polska" - mówił arcybiskup. 

Jak zauważył, Obowiązki chrześcijan w tym zakresie wynikają z "objawienia bożego i tradycji kościołów". Losu uchodźcy doświadczył także Chrystus oraz jego rodzina, gdy musieli uciekać przed gniewem Heroda - mówił metropolita poznański. "Zadaniem Kościołów jest wychowywanie serc, które przez konkretne czyny miłosierdzia przyjdą z pomocą cierpiącym, tym, którzy uciekają przed wojną, prześladowaniami i śmiercią. Tego rodzaju stosunek chrześcijan do innych ludzi od początku istnienia Kościoła był ich znakiem szczególnym. Nasz kraj wiele razy stawał się schronieniem dla tych, którzy musieli uciekać przed prześladowaniami" - zaznaczył arcybiskup, wskazując, że podtrzymywanie i wychowywanie do polskiej gościnności "powinno być wyrazem chrześcijańskiej wrażliwości i narodowej tradycji". 

Abp Gądecki ocenił, iż chrześcijanie powinni dążyć do współpracy z odpowiednimi organami władzy państwowej i organizacji społecznych. "Tylko szeroko zakrojona akcja humanitarna i uwzględnienie politycznych i ekonomicznych przyczyn istniejących trudności może doprowadzić do rzeczywistej poprawy sytuacji. Niech będzie ona również impulsem dla rozwoju wolontariatu, także na poziomie naszych parafii, aby skutecznie i odpowiedzialnie zaradzić rodzącym się problemom" - powiedział metropolita. Zaznaczył, że nie należy tracić z oczu głównej przyczyny aktualnego kryzysu migracyjnego, czyli - jak mówił - wojen toczonych na Bliskim Wschodzie i w Afryce. Z tego wynika konieczność modlitwy o pokój, wszelkich zabiegów mediacyjnych i nieustannego apelowania do sumień rządzących. "Wiele osób pozostało w swoich krajach i oczekuje, że nasza pomoc będzie kierowana bezpośrednio do poszkodowanych regionów. Jednocześnie musimy otoczyć opieką tych, którzy zdecydowali się opuścić ziemię swoich ojców. Wzywamy wiernych naszych Kościołów, aby trwali w modlitwie i świadczyli pomoc potrzebującym. Nie ustawajmy w dążeniu do przezwyciężenia zaistniałego kryzysu" - wezwał abp Gądecki, wskazując, iż "na globalizację zjawiska migracji trzeba zareagować globalizacją miłości i współdziałania". 

Mówiąc o polskim katolicyzmie metropolita poznański przywołał badania, wskazujące, iż 92,8 proc. Polaków deklaruje się jako katolicy. "Bylibyśmy jednak ślepi, gdybyśmy nie dostrzegli rys i pęknięć w przestrzeni wiary dzisiejszych Polaków. Gdybyśmy nie dostrzegli stopniowo wkraczającego zeświecczenia, szczególnie nasilonego w młodym pokoleniu. Wielu katolików nie stara się wcale łączyć Ewangelii z codziennym doświadczeniem. Nauczanie Kościoła jest ciągle słabo znane, relatywizowane lub wręcz pomijane w codziennych wyborach" - powiedział przewodniczący episkopatu. 

Jak mówił, nawet niektórzy z tych, co deklarują regularne uczestnictwo w praktykach religijnych, nie stosują się w codziennym życiu do wskazań Kościoła katolickiego. "Przez wielu nauczanie Kościoła jest traktowane jak jedzenie na szwedzkim stole, z którego wybiera się tylko te potrawy, które nam smakują. Jedynie co trzeci dorosły Polak uważa, że katolickie zasady moralne są najlepszym rozwiązaniem. Co czwarty natomiast stwierdza, że określone sytuacje życiowe wymagają weryfikacji katolickich zasad i uzupełnienia ich innymi normami. Ponad jedna trzecia badanych przyznaje słuszność większości zasad, jednak nie ze wszystkimi się zgadza, a do tego jest przekonana o ich niewystarczalności" - powiedział arcybiskup. 

Doroczna pielgrzymka Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę należy do największych pod względem liczby uczestników wydarzeń w częstochowskim sanktuarium. W poprzednich spotkaniach z reguły uczestniczył prezes PiS Jarosław Kaczyński; w tym roku - jak tłumaczył dyrektor rozgłośni o. Tadeusz Rydzyk - nie przyjechał w związku z obchodzoną w niedzielę miesięcznicą katastrofy smoleńskiej - w tym dniu po porannej mszy w Warszawie m.in. składane są kwiaty na grobach jej ofiar. W słowie do pielgrzymów o. Rydzyk mówił o zasługach prezesa PiS dla ojczyzny. "Tyle, ile ten człowiek wycierpiał i dał z siebie, żeby Polska była Polską, i mam nadzieję, że będzie dawał dalej, i Polska będzie Polską, to myślę, że nikt w Polsce (tyle nie dał - PAP) w tych czasach" - powiedział dyrektor toruńskiej rozgłośni. "Panie premierze Jarosławie, my jesteśmy z panem w tym co dobre; a wiadomo, że politycy mają różne poglądy, i się spieramy, rozmawiamy; ale bez pana by tego nie było co jest teraz w Polsce; niech to się rozwija" - dodał o. Rydzyk, wskazując, że "po prostu dla sprawiedliwości" trzeba było wypowiedzieć słowa podziękowania dla prezesa PiS. "Trzeba powiedzieć jedno; boją się mówić. Ja nie uprawiam tu polityki teraz. My z panem Jarosławem nawet czasem się spieramy, ale kulturalnie (). Kulturalnie trzeba mówić, siła argumentów, nie argument siły, pomówienia" - powiedział o Rydzyk, wskazując, iż Jarosław Kaczyński wiele wycierpiał w związku z katastrofą smoleńską. 

Przed niedzielną mszą o. Rydzyk zwracał uwagę na obecność podczas pielgrzymki o. Konrada Hejmo - opiekuna polskich pielgrzymów w Rzymie, po śmierci papieża Jana Pawła II wskazanego przez IPN jako współpracownik PRL-owskiej Służby Bezpieczeństwa. Apelował, by nie "kamienować" oskarżanych. Radio Maryja to jedyna ogólnopolska katolicka rozgłośnia radiowa, założona 8 grudnia 1991 r. Należy do Prowincji Warszawskiej Redemptorystów. W ciągu minionych 25 lat przy Radiu Maryja powstały inne media: Telewizja Trwam, Nasz Dziennik i miesięcznik "W Naszej Rodzinie", a także Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej, Fundacja Lux Veritatis i Fundacja Nasza Przyszłość.

kk/PAP

[fot. PAP/Waldemar Deska]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook