Jedynie prawda jest ciekawa

Rodzina jest ważna

03.06.2012

Już po raz siódmy ulicami Warszawy przeszła radosna rodzinna manifestacja. Marsz dla Życia i Rodziny, mimo wczesnej pory, zgromadził tysiące uczestników. Tegoroczna impreza odbywała się pod hasłem „Rodzina receptą na kryzys”. Organizatorzy chcą zwrócić uwagę na kondycję rodziny w dobie kryzysu ekonomicznego i moralnego. Wskazują, że rodzina powinna cieszyć się odpowiednim prestiżem, ponieważ jest instytucją niepowtarzalną i nie do przecenienia.

Przekonanych o tym jest coraz więcej ludzi w Polsce. Ma to wyraz w rosnącym rozmachu rodzinnej imprezy. W tym roku Marsze odbywają się już w 49 miastach, a ich uczestnicy zostali wsparci przez Ojca Świętego Benedykta XVI. W rozmowie z portalem Stefczyk.info Anna Borkowska-Kniołek, rzeczniczka Marszu, zaznacza, że organizatorzy są dumni z popularności inicjatywy oraz dostrzeżenia jej przez Papieża. - Jesteśmy wdzięczni Ojcu Świętemu za to, że nas dostrzegł, że możemy się złączyć z VII Światowym Spotkaniem Rodzin w Mediolanie. Włączamy się w to globalne wydarzenie. Słowa Benedykta XVI są dla nas dużą otuchą – tłumaczy Borkowska-Kniołek. Przyznaje, że tak duże zainteresowanie Marszem pokazuje, że budzi się w Polsce społeczeństwo obywatelskie. - W ubiegłym roku w 16 marszach wzięło udział 70 tysięcy ludzi. W tym roku mamy już 49 marszów. Ludzie chcą wychodzić na ulice i mówić, że rodzina jest dla nich ważna – dodaje.

Wśród uczestników Marszu można było zobaczyć cały przekrój społeczeństwa, od kilku tygodniowych niemowlaków po starców. Przyszli, by dać wyraz swojej radości z życia oraz pokazać, że rodzina jest czymś najważniejszym. Uczestnicy niosą transparenty m.in.: "Stop aborcji", "Wybieram życie", "Prawo narodzin dla każdego dziecka", "Kibicuj rodzinie". Jeszcze przed wyruszeniem uczestników Marszu pod pomnikiem Kopernika na Krakowskim Przedmieściu odwiedził Kardynał Kazimierz Nycz, metropolita warszawski. Hierarcha podziękował uczestnikom marszu i zachęcił do obrony rodziny i życia. - Manifestując, troszcząc się o rodziny idźcie z ufnością, że idziecie w słusznej sprawie, w trosce o życie i rodzinę. Bez tych dwóch spraw niczego nie zdziałamy w świecie, Europie i Polsce – mówił kard. Nycz, zapraszając na Mszę celebrowaną w intencji rodzin i życia.

Po jego przemówieniu organizatorzy odczytali deklarację ideową Marszów dla Życia i Rodziny. Organizatorzy wskazują w niej, że rodzina – mężczyzna i kobieta, obdarzeni potomstwem – są podstawą społeczeństwa. „Silna rodzina zapewnia społeczeństwu istnienie i trwanie, uczy troski o dobro wspólne. (…) To przede wszystkim rodzina buduje kapitał społeczny, będący jednym z głównych zasobów rozwiniętych społeczeństw. Uważamy, że silna rodzina powinna cieszyć się prestiżem nie tylko w relacjach międzyludzkich. (...) Instytucja rodziny powinna odczuwać należny szacunek ze strony władz publicznych. Jej pomyślność powinna stanowić punkt odniesienia dla projektów regulujących życie społeczne. Troska i szacunek dla rodziny powinny mieć wymierne wyrazy” - usłyszeli uczestnicy Marszu od organizatorów. W deklaracji znalazło się wezwanie, by władze przyjęły ustawy, pozwalające rodzinom korzystać w jak najszerszym zakresie z wypracowanych przez nie środków finansowych oraz pozwoliły rodzicom w sposób skuteczny wpływać na edukację swoich dzieci. „Tylko silna rodzina może być podstawą wspólnoty lokalnej i narodowej” - kwitują autorzy deklaracji.

Po odczytaniu dokumentu przyszedł czas na długo oczekiwany moment. Pochód wyruszył spod stołecznego Pałacu Staszica. Kolorowa kolumna pieszych przeszła przez Krakowskie Przedmieście, a potem na Plac Teatralny. Wśród maszerujących widać było wiele transparentów, flag i haseł afirmujących życie i rodzinę. W tle słychać było przemówienia Jana Pawła II oraz radosne piosenki o rodzinie i życiu. - Nie być tutaj to niegodziwość – mówi portalowi Stefczyk.info znany dziennikarz i podróżnik, Wojciech Cejrowski. Wskazuje na brak odpowiedniego wsparcia ze strony miejscowej Archidiecezji oraz duchownych. - Dlaczego nie widzę seminarium duchownego, dlaczego rozpraszamy siły i druga impreza w tym czasie trwa pod Świątynią Opatrzności Bożej? Dlaczego nie ma z nami księży z Kardynałem Nyczem na czele? - zastanawia się Cejrowski. Przez cały Marsz idzie ze znakiem „Stop aborcji”, dając wyraz poparcia dla prawa do życia dla każdego człowieka.

Wśród uczestników wielu jest rodziców z dziećmi. Jeden z nich, obecny poseł PiS Przemysław Wipler przyznaje, że Marsz jest potrzebny, żeby promować te wartości, które są ważne dla katolików i konserwatystów. - Kiedyś organizowaliśmy kontrmanifestacje przeciw Paradzie Równości. W pewnym momencie powiedziałem jednak, że trzeba zacząć organizować manifestacje tego, co jest dla nas ważne i istotne. Wtedy padł pomysł organizowania Marszy dla Życia i Rodziny.  I teraz moi przyjaciele organizują te imprezy, a ja cieszę się, że mogę w nich uczestniczyć z coraz większą liczbą dzieci. Od samego początku jestem jej uczestnikiem – tłumaczy portalowi Stefczyk.info Wipler.

Radość wśród uczestników Marszu była wszechobecna. Czteroletnia Hania przyszła na Marsz ze swoimi rodzicami i dwoma braćmi. - Bardzo mi się tu podoba. Jest bardzo ładnie. Przyszłam z mamą, tatą i braćmi – mówi nam. - Fajnie jest! Wszystko mi się tu podoba! - krzyczy jej brat Antek. Uśmiechnięci idą razem z tysiącem innych uczestników Marszu.

Wśród maszerujących portal Stefczyk.info wypatrzył również znanego historyka, prof. Jana Żaryna, redaktora naczelnego miesięcznika „Na Poważnie”. - Mam trójkę dzieci i piątkę wnucząt. To wspaniała rodzina i największe osiągnięcie mojej żony Małgosi i moje. Dlatego tu jestem – tłumaczy nam prof. Żaryn. Przyznaje, że chce również dać wyraz tego, że rodzina nie jest tylko szczęściem prywatnym każdego, ale również jest szczęściem narodu. - Chciałbym dać świadectwo, które dotarłoby do decydentów w państwie polskim. Oni powinni uznać te racje, mówiące, że na polskiej rodzinie stoi wszystko. Również gospodarka i te wartości, które wydają się być z punktu widzenia budżetu i urzędniczego stołka najważniejsze – wskazuje redaktor naczelny „Na Poważnie”.

Marsz dla Życia i Rodziny, jak wskazuje rzeczniczka imprezy Anna Borkowska-Kniołek jest ważnym elementem aktywizacji obywateli. - Zaczynamy mieć odwagę, wychodzimy na ulicę i widzimy, że myślących podobnie jest wielu, tysiące a nawet miliony. To dodaje odwagi. Uczestnicy Marszów idą potem do wyborów, podejmują różnego rodzaju aktywność w społecznościach lokalnych. Powstają instytucje promujące rodziny czy pomagające im. To bardzo ważne wymierne skutki naszych Marszów – wskazuje w rozmowie ze Stefczyk.info.

Tegoroczny warszawski Marsz dla Życia i Rodziny zakończył się odczytaniem przesłania Papieża Benedykta XVI do uczestników. W imieniu Ojca Świętego uczestnikom Marszów podziękował Abp Angelo Becciu z sekretariatu stanu. Przesłał również specjalne pozdrowienia dla tych, którzy wyszli manifestować swoje przywiązanie do rodziny. Benedykt XVI zapewnił małżonków o modlitwie za każdą rodzinę, by był w niej podtrzymywany żywy płomień wiary, miłości i zgody. „Niech tradycje rodziny związane z Kościołem i Ojczyzną mocno zakorzenione w polskich sercach pozostaną trwałym fundamentem waszego życia duchowego, moralnego i społecznego. Jego Świątobliwość powierza uczestników i organizatorów Marszu dla Życia Świętej Rodzinie z Nazaretu i z serca wszystkim błogosławi” - odczytał na zakończenie Marszu Przemysław Babiarz, znany dziennikarz sportowy, który wspiera Marsze od lat. Uczestnikom Marszu towarzyszyła przez cały czas orkiestra "Pipes and Drums", grająca na dudach szkockich. Po zakończeniu pochodu uczestnicy pojechali do Wilanowa na Mszę Św. z okazji Dnia Dziękczynienia.

Silne wsparcie Ojca Świętego zakończyło tegoroczny Marsz dla Życia i Rodziny w Warszawie. Organizatorzy już zapraszają na przyszłoroczną edycję tej inicjatywy. Co bardzo cieszy tegoroczna edycja Marszów pokazała, że coraz więcej osób chce świętować i cieszyć się z życia i rodziny, sprawy najważniejszej dla każdego człowieka.


Konrad Ignaciak
[Fot. Jan Nowak]
CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook