Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rodzice: Nie dla ustawy w zakresie równego traktowania

18.09.2013

Nie chcemy takich zmian! Zaczynamy więc od skierowania listu do Prezydenta Bronisława Komorowskiego – apelują przedstawiciele Fundacji Mamy i Taty przeciwstawiając się ustawie o równym traktowaniu.

W szkole, do której chodzą nasze dzieci, my jako rodzice nie będziemy mogli już sprzeciwić się manifestowaniu i promowaniu swojej "ekspresji płciowej" przez dowolnej "orientacji" "seksedukatorów" wpajających uczniom rzekomą równość wszelkich, nawet najbardziej perwersyjnych, zachowań płciowych - ostrzega Fundacja Mamy i Taty.

Chodzi o nowelizację ustawy o wdrożeniu niektórych przepisów UE w zakresie równego traktowania (druk sejmowy nr 1051), która przeszła już w Sejmie przez pierwsze czytanie. Fundacja zachęca Polaków do skierowania listu do Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, który wielokrotnie deklarował swoją troskę o prawa rodzin, który ma też wystarczające narzędzia polityczne i prawne by powstrzymać podobne inicjatywy zanim staną się groźne.

Fundacja w sposób obrazowy przedstawia sytuację, kiedy zacznie obowiązywać nowa ustawa. Gdy do poszukujących opiekunki dla dziecka rodziców, zgłosi się umalowany mężczyzna, przebierający się za kobietę i noszący damskie peruki, to odmowa jego zatrudnienia z tej przyczyny będzie, pod rządami nowej ustawy, tzw. "dyskryminacją wielokrotną", ze względu na płeć oraz ze względu na "ekspresję płciową", która, jak objaśnia uzasadnienie projektu, nie musi być zgodna z tzw. "tożsamością płciową", nie mówiąc już o płci biologicznej.

Podobnie jakiekolwiek przedszkole nie będzie mogło odmówić zatrudnienia takiej osoby jako przedszkolanki a dzisiejsze protesty rodziców przeciwko głośnemu ostatnio programowi "Równościowe przedszkole", w którym chłopcy mają przebierać się w sukienki i malować paznokcie, będą mogły być uznany za stwarzanie "wrogiej atmosfery" i jako takie niedozwolone.

- W szkole, do której chodzą nasze dzieci, my jako rodzice nie będziemy mogli już sprzeciwić się manifestowaniu i promowaniu swojej "ekspresji płciowej" przez dowolnej "orientacji" "seksedukatorów" wpajających uczniom rzekomą równość wszelkich, nawet najbardziej perwersyjnych, zachowań płciowych. Gdybyśmy jednak odważyli się mieć inne zdanie, to przecież już dziś obowiązuje inna ustawa i działają inni urzędnicy, którzy mogą nam nasze dzieci, często z równie wątpliwych powodów, bezkarnie odbierać. W takiej Polsce podstawowe konstytucyjne prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami stanie się już fikcją a rzeczywistością będzie terror mniejszości pod hasłem równości i niedyskryminacji - mówi prezes fundacji Paweł Woliński.

- Nie chcemy takich zmian! Zaczynamy więc od skierowania listu do Prezydenta Bronisława Komorowskiego. Prezydenta, który wielokrotnie deklarował swoją troskę o prawa rodzin, który ma też wystarczające narzędzia polityczne i prawne by powstrzymać podobne inicjatywy zanim staną się groźne. Nie pozwólmy, by nasz sprzeciw, podobnie jak sprzeciw rzeszy polskich ojców i matek, był po raz kolejny zlekceważony. Niech za każdym razem głos i wola większości będą słyszalne - dodaje Paweł Woliński. Szczegóły na stronie www.mamaitata.org.pl.

Przypomnijmy, że 5 czerwca 2010 r., na łamach Rzeczpospolitej jako ogłoszenie płatne oraz na stronie internetowej fundacja ogłosiła list otwarty "Cała Polska chroni dzieci". Podpisało go wtedy kilkadziesiąt tysięcy Polaków w tym m.in. prof. Andrzej Zoll, dr Wanda Półtawska, dr Barbara Fedyszak Radziejowska. - Ostrzegaliśmy w nim, że Polskę czeka ze strony mniejszości seksualnych fala żądań zmierzających do ograniczenia wolności obywatelskich, "dekonstrukcji" rodziny rozumianej jako związek kobiety i mężczyzny oraz osłabienia pozycji małżeństwa i rodzicielstwa w polskim systemie prawnym. Tę strategię opisaliśmy szczegółowo w naszym raporcie w listopadzie 2010 roku - przypomina Woliński.

21 czerwca 2013 r., w Sejmie 229 posłów z PO, SLD, i Ruchu Palikota przegłosowało skierowanie do pracy w komisjach sejmowych projektu ustawy wprowadzającego zakaz dyskryminacji ze względu na tzw. "tożsamość płciową" i "ekspresję płciową". Projektu definiującego jako przejaw zakazanej dyskryminacji tzw. "molestowanie", czyli stwarzanie "wrogiej" lub "uwłaczającej atmosfery" wobec osób manifestujących swą "orientację seksualną", "tożsamość" lub "ekspresję płciową". 12 września 2103 r., sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny nie zgłosiła żadnych zastrzeżeń do tego projektu.

Zainteresował Cię artykuł? Dołącz do nas na Facebooku!

PAP, lz

[fot: mamaitataorg.pl]

Warto poczytać

Facebook