Jedynie prawda jest ciekawa

RMN przesłuchuje kandydatów na szefaTVP

07.10.2016

Rada Mediów Narodowych przystąpiła do trzeciego etapu konkursu na nowego prezesa TVP. Czwórka finalistów podczas rozmów z Radą przedstawia m.in. wizję telewizji publicznej i sposób realizacji misji publicznej. Pierwszym kandydatem, z który stanął dziś rano przed RMN był obecny prezes TVP Jacek Kurski. Jako druga wystąpiła Agnieszka Romaszewska-Guzy. Trzeci będzie Krzysztof Skowroński, a na końcu Bogdan Czajkowski.

Przesłuchania rozpoczęły się o godz. 10.00. Wszystkie rozmowy z kandydatami transmitowane były w Internecie na stronach sejmowych.

Przed przesłuchaniami Krzysztof Czabański zaznaczył, że w Rada nie poinformuje dziś o tym, kto zwyciężył w konkursie na nowego prezesa TVP. "Chcemy dać sobie trochę dni na przemyślenie po tych rozmowach. Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi podczas posiedzenia RMN, które odbędzie się 12 października" - powiedział.

Kurski odpowiadając na pytanie, które z nowych formatów komercyjnych są jego zdaniem sukcesem, odpowiedział, że wiąże nadzieje z trzema formatami - "Hit, hit, hurra", "Kochanie ratujmy nasze dzieci" oraz "Bake off - Ale ciacho". Przekonywał, że są to programy wywołujące pozytywne emocje, łączące komercję z misją. 

Kurski pytany był także o finanse telewizji publicznej, m.in. w kontekście wpływów reklamowych i oglądalności. 

"Przez wiele miesięcy udawało się skutecznie zadawać kłam twierdzeniom o spadającej oglądalności telewizji publicznej właśnie za pośrednictwem wyników reklamy (...). Pomimo wykazywanych spadków od początku roku wykonanie reklamy wynosiło ponad 100 proc. planu - 100,8 proc. wynosi teraz. Rynek sam nie dawał wiary w rzekomy spadek oglądalności telewizji polskiej" - powiedział Kurski. Przyznał, że we wrześniu nastąpiło "małe tąpnięcie" w TVP1, ale nastąpił prawie 6-procentowy wzrost w TVP2.

Jacek Kurski podsumował, że "na koniec roku przewiduje wynik salda gotówki ok minus 80 mln zł" w telewizji publicznej. "Fakt, że obecnie mamy zadłużenie na poziomie minus 77 mln zł nie powinien dziwić, a nawet jest mniejsze niż można by oczekiwać wziąwszy pod uwagę realizację +dziury Daszczyńskiego+ (Janusz Daszczyński, poprzedni prezes zarządu TVP) oraz prawa, za które musieliśmy zapłacić ponad 100 mln zł" - dodał. 

Zaapelował o jak najszybsze uchwalenie ustawy abonamentowej. "Bez niej telewizja publiczna po prostu nie będzie miała żadnej przyszłości" - powiedział. 

Pytany o to, jakie podjął działania naprawcze w telewizji, wskazał na rozpoczęcie odbudowy infrastruktury nadawczej i bazy technologicznej oraz zasobów produkcyjnych w telewizji. Jako "oczywisty sukces" ocenił konsolidację kontentu on-line, VOD. "Przyszłość telewizji, która rozstrzygnie się w internecie nie może nam schodzić z oczu. Ten kto wygra VOD, on-line, wygra telewizję" - podkreślił Kurski. 

Dodał, że telewizja pracuje nad nowymi serialami - o dynastii Jagiellonów "Korona Królowej" oraz o żołnierzach wyklętych - "Wyklęci". Kurski powiedział, że zewnętrzna firma przygotowuje serial "Morowe panny"; Kurski sugeruje zmianę tytułu na "Dziewczyny wyklęte", ma być gotowy od ramówki wiosennej 2017 r.   

Kurski przekonywał, że należy utrzymywać te formaty, które się sprawdziły, a jednocześnie rozwijać nowe produkcje. Wskazał, że chciałby zastąpić seriale tureckie polskimi produkcjami. 

Pytany o debatę publiczną w Telewizji Polskiej, Kurski zapewnił, że jest zwolennikiem pluralizmu, a jego intencją jest, żeby w telewizji publicznej mogły zabierać głos osoby z różnych opcji. Zapewnił, że jeżeli pozostanie prezesem TVP, będzie w niej "nieskrępowana debata".  

"Proszę o możliwość budowy dzieła telewizji publicznej" - powiedział Kurski na zakończenie swojego wystąpienia.

Jako druga w przesłuchaniach wzięła udział Agnieszka Romaszewska. Wskazała na trzy podstawowe funkcje TVP.

„Telewizja publiczna jest to instytucja niezastępowalna i niesłychanie ważna dla demokratycznego państwa i społeczeństwa. Podstawową funkcją telewizji publicznej jest bycie nośnikiem kultury szeroko pojętej tam, gdzie ona nie może dotrzeć w sposób bezpośredni. Ten dostęp powinna dostarczać TVP” — podkreśliła Romaszewska.

„Druga rola to rola formacyjna, informacyjna, formująca, integrująca społeczeństwo, integrująca kraj, państwo wokół - moim zdaniem - niespecjalnie kontrowersyjnych pojęć, jak racja stanu, podstawowe wartości patriotyczne. To jest niezaprzeczalna rola TVP” — dodała.

„TVP ma jeszcze jedną ważną rolę, a jest nią ustawianie standardów. Teraz nie jest już w stanie robić tego z taką siłą, jak kilka lat temu, gdy była dominująca na rynku, ale powinna narzucać standardy produkcyjne konkurentom, również komercyjnym. Chodzi m.in. o standardy jakości” — wskazała.

Agnieszka Romaszewska wskazała także kilka zasadniczych elementów, które uważa za konieczne do wprowadzenia zmiany.  
- uporządkowanie systemu w jakim działa TVP - istnieje niespójność regulacji, uchwał i rozwiązań prawnych. Bez audytu wewnętrznego prawa TVP nie można pójść do przodu. To konieczne do odblokowania nadmiernej biurokracji, która panuje w TVP.

- mądre spłaszczenie struktury TVP - następuje centralizacja, która utrudnia zarządzania, powoduje zatory decyzyjne. konieczne jest przeniesienie odpowiedzialności na niższe szczeble.

- zreformowanie systemu rozliczeń. „Telewizja Polska odznacza się taką szczególną cechą, że niejednokrotnie jest tam łatwiej zrobić coś na zewnątrz, niż w środku. To jest coś bardzo dziwnego. To jest mniej więcej tak, jakby taniej było wypożyczyć sukienkę na bal, niż wyjąć ją z własnej szafy” — podkreśliła Romaszewska. Jak tłumaczyła, wynika to z błędnego naliczania kosztów zewnętrznych, co na papierze wygląda drożej, niż zamówienie gotowego produktu na zewnątrz.

- kontrolowanie procesu produkcji zamawianej - produkcje zewnętrzne to ogromna część wydatków telewizji. „TVP wykreowała rynek producentów zewnętrznych, jest jego matką. Jest też dla nich bardzo ważnym graczem. nie widzę sensu, żeby całkowicie przestać zamawiać produkcje zewnętrzne. Są tu jednak dwie zasadnicze rzeczy decydujące o efektywności: konkurencja i ściślejsza kontrola wydatkowania pieniędzy na produkcję” — mówiła Agnieszka Romaszewska.


W czwartek RMN rozpatrywała odwołania, jakie wpłynęły do drugiego etapu konkursu na prezesa TVP. Czabański informował, że Rada nie uwzględniła żadnego z trzech odwołań, jakie zostały zgłoszone. 

W konkursie na nowego prezesa TVP złożono 23 oferty, z czego do drugiego etapu, po spełnieniu warunków formalnych, przeszło 18 kandydatów. Spośród tych kandydatów wyłoniono cztery osoby, które będą przesłuchiwane w piątek. 

Zgodnie z uchwałą RMN z 2 sierpnia obecny prezes TVP Jacek Kurski ma zostać odwołany ze  stanowiska z dniem rozstrzygnięcia konkursu na nowego prezesa telewizji publicznej, ale nie później niż 15 października tego roku.

PAP/Frost
[Fot. PAP]


CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook