Jedynie prawda jest ciekawa

Reforma? Raczej desperacka walka z wielką dziurą

22.04.2012

W piątek ustawę przyjął rząd, już w czwartek ma się odbyć debata sejmowa nad zmianami w emeryturach. „Nasz Dziennik” pisze, dlaczego rządowi tak się spieszy.

Gazeta zauważa, że projekt zmian w emeryturach, podwyższający wiek emerytalny i ograniczający przywileje tzw. mundurówek przechodzi wyjątkowo szybką ścieżkę legislacyjną. Już w maju ma byĆ podpisany przez prezydenta.

„ND” przypomina, że o drodze rząd nie tylko odrzucił wniosek o referendum w tej sprawie poparty 2 milionami podpisów, ale także głos społeczeństwa wyrażany w badaniach opinii publicznej, a nawet prośby związków zawodowych o 30-dniową konsultację projektu. Dziennik zauważa, że w uzasadnieniu do rządowej ustawy emerytalnej czytamy, iż „reforma” sprawi, że "skumulowane oszczędności dla funduszu emerytalnego do roku 2060 wyniosą ponad 600 mld zł".

Dla rządu Donalda Tuska, który przez 4,5 roku zadłużył kraj na ogromną kwotę, wizja "zaoszczędzenia" na Polakach setek miliardów musi być pociągająca. Dzięki takiej operacji mogą się wyraźnie poprawić wskaźniki i prognozy polskiego zadłużenia, a za tym pójść w górę uznanie wśród biurokratów w Brukseli. Za cenę rzetelnej dyskusji ze społeczeństwem o kwestii wieku emerytalnego i demografii mamy uprawianie polityki niedopowiedzeń, półprawd i manipulacji, która pozwoli rządzącym utorować sobie drogę ewakuacji z kraju na intratne stanowiska w Unii Europejskiej – pisze „Nasz Dziennik”.

Według gazety, premier traci grunt pod nogami.

Silnie we znaki dała się premierowi nie tylko dezaprobata społeczeństwa dla wydłużenia wieku emerytalnego, lecz także postawa rządu w sprawie umowy ACTA, która nie spodobała się wielu dotychczasowym wiernym wyborcom Tuska. Stąd też ostatnio coraz radykalniejsze słowa w ustach Donalda Tuska i szukanie na siłę wroga w postaci np. Kościoła, przeciw któremu mógłby zmobilizować swoich zwolenników.

„ND” przypomina czwartkowe słowa Donalda Tuska ogłaszającego, że "w Polsce powstaje nowy front zimnej wojny wewnętrznej" i "dlatego celem rządu będzie zapewnienie poczucia bezpieczeństwa wszystkim Polakom, nie tylko wobec kryzysu ekonomicznego, ale także politycznego".

- Żarty się kończą i głównym zadaniem polskiego rządu będzie zapewnienie takiego poczucia bezpieczeństwa wszystkim Polakom, nie tylko wobec kryzysu, ale także wobec kryzysu politycznego, którego jesteśmy świadkami - mówił Tusk.

Nie uściślił jednak, czy jako premier zobowiązuje się już, po 4,5 roku rządów, przestać żartować z Polaków, czy też zapowiedź "końca żartów" to swoista groźba pacyfikacji - być może jakimiś metodami siłowymi - tych, którzy w Polsce myślą inaczej niż Donald Tusk i których słychać coraz wyraźniej – puentuje „Nasz Dziennik”.

ruk, naszdziennik.pl

[Fot. PAP / Radek Pietruszka]

Słowa kluczowe:

emerytura

,

Donald Tusk

,

kryzys

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook