Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

"Berek" w komorze gazowej

02.11.2011

Fotograf i redaktor artystyczny "Krytyki Politycznej" kazał aktorom bawić się w berka, a „zabawę” sfilmował. Takie zachowanie spotkało się z reakcją środowisk żydowskich w Niemczech, które wymusiły wycofanie "dzieła" z wystawy o sąsiedztwie polsko- niemieckim.

W artykule na stronie niemieckiej rozgłośni publicznej "Deutshe Welle" Katarzyna Weintraub broni wolności artystycznej Artura Żmijewskiego. - Berek może, a nawet powinien szokować. Kuratorka wystawy, Anda Rottenberg oraz artysta o fakcie usunięcia dzieła zostali powiadomieni nieoficjalnie i prywatnie. Okazało się dyrektor Martin Gropius Bau zdecydował się na ten krok wskutek interwencji "ważnego przedstawiciela gminy żydowskiej" – czytamy na stronie „DW”.

Dziennikarka rozgłośni podkreśla, że "sytuacja jest delikatna", bo wystawa została zorganizowana na szczeblu rządowym. Julian Heynen, dyrektor artystyczny projektów specjalnych Kolekcji Sztuki Nadrenii Północnej, przyznaje, że tego rodzaju drastyczny krok jest w Niemczech zjawiskiem niezwykle rzadkim. Rozumie jednocześnie, że dzieło mogło wzbudzić poruszenie, ale to nie jest powód do usunięcia wystawy.

- Zabawa cudzą śmiercią nie mieści się w kanonie żadnej kultury - komentuje dla Stefczyk.info Tomasz Terlikowski, dziennikarz i publicysta, redaktor naczelny portalu Fronda.pl. Dodaje, że Żmijewski pokazuje nam do czego prowadzi kultura krytyczna. - Prowadzi nas do kpin ze śmierci, do pokpiwania z wielkiego dramatu jaki w kulturze europejskiej był Holokaust. Zastanawiam się tylko, dlaczego środowiska, które tak mocno krytykowały polski antysemityzm, tym razem milczą? – pyta Terlikowski.

MK
fot. krytykapolityczna.pl

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook