Jedynie prawda jest ciekawa

"Ręce precz od naszych dzieci"

31.05.2013

W całej Polsce przed kuratoriami oraz przed Ministerstwem Edukacji Narodowej w Warszawie odbyły się protesty przeciwko rządowym planom wczesnej seksualizacji dzieci w szkole i przedszkolach. Przed gmachem MEN rodzice i politycy m.in. Prawicy Rzeczypospolitej manifestowali pod hasłem: "Ręce precz od naszych dzieci".

Jak wyjaśnił Krzysztof Kawęcki, b. wiceminister edukacji narodowej, od co najmniej roku w Polsce trwa proces poufnego wprowadzania edukacji seksualnej nie tylko do polskich szkół ale nawet do przedszkoli.

- Ten proces ma na celu tylko i wyłącznie demoralizację młodego pokolenia Polaków - mówił Kawęcki.

Przypomniał, że w 1998 r. do szkół został wprowadzony przedmiot "Wiedza o życiu w rodzinie i małżeństwie", który zdaniem ekspertów dobrze spełnia zadanie edukacji młodzieży.

Tymczasem obecnie Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca nowe standardy edukacji seksualnej. Kawęcki przypomniał, że konferencja na ten temat odbyła się w siedzibie PAN, a jej współorganizatorami były ministerstwa edukacji narodowej i zdrowia. Proponowano na niej m.in., aby 6-latki uczyć o „akceptowalnym seksie”, a dzieci nieco starsze o „komunikowaniu się w celu uprawiania przyjemnego seksu” oraz o zaopatrywaniu się w antykoncepcję.

- Zupełnie nie rozumiemy, jakie racje i cele stoją za tym, żeby dotychczasowy model do życia w rodzinie zastąpić edukacją, która ma w swoich założeniach demoralizację i to poczynając już od przedszkola - mówił polityk Prawicy Rzeczypospolitej, dodając, że to rodzina powinna mieć prawo do decydowania o wychowaniu dzieci, a szkoła i państwo powinny te działania wspierać a nie ją zastępować i demoralizować.

Z kolei przewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej Marek Jurek mówił, że dzisiejszy protest jest manifestacją nie tylko nieobojętności wobec przyszłości polskich rodzin i przyszłości wychowania szkolnego w Polsce ale przestrogą dla opinii publicznej przed obłudą rządu. - Jutro władze będą rozpływać się w serdecznościach pod adresem dzieci i rodzin (...) i mówić o swojej trosce o dzieci. A ta sama włądza kieruje do szkół podręczniki w rodzaju podręcznika "Lekcja równości" przygotowanego przez czołową organizację politycznego ruchu homoseksualnego - mówił b. marszałek Sejmu.

- Ten podręcznik dla nauczycieli jest objęty patronatem minister ds. równouprawnienia Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz, która nawiązuje "najbliższą współpracę z politycznymi organizacjami ruchu homoseksualnego", a rząd przyjmuje zalecenia WHO o charakterze czysto ideologicznym, według których należy rozbudzać u dzieci w wieku przedszkolnym seksualne zainteresowania, tak żeby w weku 12 lat były gotowe do podjęcia współżycia, a w wieku 15 lat potrafiły krytykować normy moralne dotyczące odpowiedzialności seksualnej czy rodzicielstwa - oburzał się lider Prawicy RP.

- Nie ma zgody na takie niszczenie wysiłku wychowawczego polskich rodziców. Nie ma zgody na szkołę, jako konkurencję dla wychowania w rodzinach i nie ma zgody na rząd, który prowadzi działalność wywrotową, wywracając wysiłek wychowawczy polskich rodzin - wyliczał Marek Jurek, dodając, że "ta władza" będzie chciała wykorzystywać każdy przejaw obojętności społecznej, jako rzekome przyzwolenie na swoją politykę.

- Tej władzy trzeba powiedzieć stop i nadzieją jest to, że pewnego dnia, oby niedługo, zmienimy ten rząd. Ale dopóki istnieje ten rząd, to musimy mówić "nie" na każdy jego pomysł, niszczący dobro wspólne narodu - apelował.

Jurek zapowiedział, że dzisiejszy protest nie jest jednorazowym wystąpieniem, ale początkiem akcji, która ma ostatecznie doprowadzić do zniknięcia tych "horrendalnych pomysłów" z agendy życia publicznego.


Greg
[fot. PAP/Jakub Kamiński]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook