Jedynie prawda jest ciekawa

RAŚ znowu rządzi na Śląsku

22.06.2015

RAŚ znowu przy sterze rządów na Śląsku. Dzięki inicjatywie Platformy Obywatelskiej autonomiści śląscy dostaną w swe ręce m.in. sprawy edukacji.

Od teraz jedyną partią opozycyjną w sejmiku pozostanie PiS - ze współpracującym radnym Solidarnej Polski. RAŚ już raz współtworzył koalicję w śląskim sejmiku z PO i PSL, po wyborach w 2010 r. Współpracę zerwano trzy lata później.

Ubiegłoroczne wybory do 45-osobowego śląskiego sejmiku wygrała PO, zdobywając 17 mandatów. PiS przypadło 16 mandatów, PSL - 5, RAŚ - 4, a SLD - 3. Koalicja, która dysponowała dotychczas 25 głosami, teraz powiększy większość 29 głosów.

Po podpisaniu umowy koalicyjnej przedstawiciel RAŚ wejdzie w skład zarządu województwa. Zastąpi Gabrielę Lenartowicz z PO, która złożyła rezygnację. Zmiany mają zostać przyjęte jeszcze podczas poniedziałkowej sesji. Miejsce Lenartowicz ma zająć szef klubu radnych RAŚ w sejmiku i pierwszy wiceprzewodniczący Ruchu Henryk Mercik. Dotychczas był on wiceprzewodniczącym sejmiku.

Poszerzenie koalicji politycy PO tłumaczą chęcią zwiększenia liczby radnych współodpowiedzialnych za losy regionu.

- Ten ruch jest związany z tym, aby jak najwięcej radnych współuczestniczyło w tworzeniu dobrego klimatu przede wszystkim do wydawania środków unijnych. Ważne aby był konsensus wokół tej decyzji - przekonywał lider śląskiej PO poseł Tomasz Tomczykiewicz.

- Poszerzamy koalicję w celu spokojniejszego zarządzania regionem - dodał marszałek województwa Wojciech Saługa (PO).

Mercik oświadczył, że wchodząc do koalicji jego ugrupowanie zaakceptowało to, co zostało już wcześniej wynegocjowane przez dotychczasowych koalicjantów, ale wniosło też nowe zadania programowe do zrealizowania przez wszystkich koalicjantów.

RAŚ w negocjacjach koalicyjnych postawił warunki programowe w trzech grupach związanych z jakością życia (m.in. organizacja transportu publicznego, w tym polityka rowerowa), budowaniem społeczeństwa obywatelskiego (m.in. obywatelska inicjatywa uchwałodawcza w sejmiku) oraz dziedzictwem regionu (np. podręcznik edukacji regionalnej - przy poszanowaniu różnorodności województwa).

RAŚ postuluje też dwie kwestie ponadregionalne - zależne od ugrupowań zasiadających w parlamencie. Chodzi o nowelizację ustawy o mniejszościach, polegającą na dopisaniu do niej śląskiej mniejszości etnicznej i umożliwiającą przez to m.in. uznanie śląskiego za język regionalny (wspierany przez RAŚ obywatelski projekt trafił do Sejmu w lipcu ub. roku; w październiku ub. roku posłowie zgodzili się na dalsze prace w pierwszym czytaniu), a także przyjęcie ustawy metropolitalnej (projekt autorstwa m.in. posła Marka Wójcika z PO jest w Sejmie od sierpnia 2013 r.; posłowie zgodzili się na dalsze prace w komisjach w lutym ub. roku).

W sprawie powrotu do koalicji członkowie kierownictwa RAŚ nie byli jednomyślni. Uchwałę w tej sprawie zarząd RAŚ przyjął pięcioma głosami za, przy jednym przeciwnym i trzech wstrzymujących się.

Mercik za Lenartowicz to jedyna zmiana w zarządzie. Pozostanie w nim Kazimierz Karolczak - mimo, że właśnie zrezygnował z członkostwa w SLD.

- Zrezygnował, ale nie prowadzi działalności sprzecznej z interesami SLD na Śląsku, wywiązuje się z realizacji programu SLD, jest członkiem naszego klubu w Sejmiku i zmian nie przewidujemy - powiedział szef Sojuszu w woj. śląskim poseł Marek Balt.

Lider PiS na Śląsku poseł Wojciech Szarama uważa, że zawarcie szerokiej koalicji to jedynie zagrywka taktyczna PO.

- To nie jest koalicja, która może naszemu województwu przynieść coś dobrego, to raczej koalicja strachu. Platforma zaprosiła RAŚ po to, żeby w jesiennych wyborach uzyskać głosy ich wyborców. Mam nadzieję, że Ślązacy się na to nie nabiorą - powiedział poseł.

Pierwszą koalicję PO z RAŚ, zawiązaną w 2010 r., krytykował prezydent Bronisław Komorowski. Goszcząc na Śląsku mówił wówczas, że kwestii decentralizacji państwa nie należy mylić ze sprawą autonomii, a koalicja PO i PSL z RAŚ to błąd.

- Nie potrafię zrozumieć mechanizmów, które do tego prowadzą. Wydaje mi się to być poważnym błędem z punktu widzenia przyszłości państwa polskiego - powiedział wówczas prezydent.

Ostatecznie koalicja z RAŚ rozpadła się w kwietniu 2013 r. - wystąpił z niej RAŚ, którego lider Jerzy Gorzelik argumentował wówczas, że PO nie wyciągnęła wniosków z błędów. Zdaniem Gorzelika PO naruszyła wtedy szereg elementarnych zasad, jakimi powinien kierować się samorząd wojewódzki, w "najbardziej wrażliwych" sprawach, czyli Muzeum Śląskiego, Stadionu Śląskiego i Kolei Śląskich.

PAP

[FOTO: wPolityce.pl]

Warto poczytać

  1. 1270pkw 17.12.2017

    Ruszają prace nad zmianami w Kodeksie wyborczym

    Trzy senackie komisje na wspólnym posiedzeniu w poniedziałek rozpoczną prace nad uchwalonymi przez Sejm zmianami w Kodeksie wyborczym oraz ustawach samorządowych. Nowela wprowadza m.in. dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast oraz zmienia sposób wyboru członków PKW.

  2. 1270promocja 17.12.2017

    Antoni Macierewicz: jesteście elitą, armia to fundament bezpieczeństwa i patriotyzmu

    Szef MON Antoni Macierewicz podczas niedzielnej promocji oficerskiej żołnierzy rezerwy podkreślił, że armia to fundament nie tylko bezpieczeństwa, ale wartości patriotycznych. Zaapelował do żołnierzy o przypominanie historii po to, żeby "Polakom nie towarzyszyło kłamstwo".

  3. gdynia17122017 17.12.2017

    Wojsko otworzyło ogień do robotników idących do pracy. Zginęło 45 osób, 1165 odniosło rany

    47 lat temu, 17 grudnia 1970 r. w Gdyni wojsko otworzyło ogień do robotników idących do pracy. Było to najtragiczniejsze wydarzenie w czasie pacyfikacji robotniczych protestów na Wybrzeżu dokonanej przez władze komunistyczne - w jej wyniku zginęło 45 osób, a 1 165 odniosło rany.

  4. KijowskiYT17122017 17.12.2017

    Kijowski nie ma wstydu! Zebrał 32 tysiące złotych i mówi: Będziemy mogli spokojnie przeżyć święta

    Były lider Komitetu Obrony Demokracji najprawdopodobniej zdecyduje się jednak pozostać w Polsce. Sympatycy zorganizowali zrzutkę na jego utrzymanie

  5. Morawiecki17122017 17.12.2017

    Morawiecki o Grudniu'70: to był korytarz do wolności

    Pamiętamy, że Gdynia i ten kawałek Polski przed II Wojną Światową był nazywany korytarzem; dla mnie symbolicznie to, co się działo w 1970 r., potem w 1980 r. to był taki korytarz do wolności - mówił na spotkaniu m.in. z uczestnikami wydarzeń na Wybrzeżu premier Mateusz Morawiecki

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook