Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Raport Millera to wierutna bzdura

25.01.2012

Pochylony w bok samolot nie będzie się wznosił, raporty zaprzeczają prawom fizyki – mówi Andrzej Duda w RMF FM.

- Raport MAK i raport Millera to nie są rzetelne ekspertyzy. Część ich teorii okazała się wierutną bzdurą. Przede wszystkim mamy w tej chwili sprzeczne ze sobą ekspertyzy. Raport MAK-u i raport komisji Millera twierdzą, że samolot stracił skrzydło w zderzeniu z brzozą, natomiast eksperci ze Stanów Zjednoczonych, gdzie pan prof. Binienda jest ekspertem NASA, twierdzą, że tak nie było, więc mamy sprzeczne ze sobą raporty - mówi Duda, zwracając uwagę, że jak dotychczas komisje, których raporty oficjalnie obowiązują, nie przeprowadził uczciwych, porządnych ekspertyz w oparciu o materiały dowodowe, czyli w oparciu o badanie wraku.

Andrzej Duda przyznał, że nie wierzy w to, jakoby raport MAK-u i raport Millera oparte były o uczciwe ekspertyzy. - Eksperci, którzy przygotowali raport pana ministra Millera, nie byli w stanie zbadać wraku w sposób fachowy, tzn. nie mogli go poddać badaniom laboratoryjnym. To jest podstawowy element, pozwalający na przyjęcie rzeczywiście wiążących, poważnych ustaleń.

- Eksperci komisji Millera nie mieli możliwości i nie przeprowadzili rzetelnego, prawdziwie naukowego badania, takiego jak powinno być przeprowadzone przy ekspertyzie dotyczącej katastrofy lotniczej. W związku z tym trudno jest dawać absolutną wiarę temu raportowi, zwłaszcza, że mamy już sytuację, w której część raportu Millera okazała się po prostu wierutną bzdurą.

Duda przypomina też, że kwestia nieobecności głosu gen. Błasika jest niezwykle istotna, bo właśnie na niej była oparta cała linia propagandy, jeśli chodzi o to, w jaki sposób doszło do zdarzenia pod Smoleńskiem.

Również raport Millera bardzo wyraźnie mówił, że generał Błasik był w kabinie i że podawał pilotom choćby dane (…) Okazało się, że była to nieprawda. Dzisiaj nikt z komisji Millera nie chce się przyznać do tego, kto dokonał tego przypisania głosu generałowi Błasikowi.

Duda podkreśli również podjętą przez amerykańskich ekspertów, kwestię utraty skrzydła przez tupolewa po zderzeniu z brzozą.

- Zasady logiki mówią, że samolot, który stracił skrzydło i jest przekręcony w bok, jak twierdzi raport Millera i MAK, w związku z czym traci powierzchnię nośną, nie będzie się wznosił do góry. Tymczasem z obydwu tych raportów, i Millera i MAK, wynika, że właśnie się wznosił, więc to raczej zaprzecza prawom fizyki. (…) Straciwszy 1/3 skrzydła, czyli straciwszy dużą część swojej powierzchni nośnej. Panie redaktorze, wczoraj eksperci ze Stanów Zjednoczonych wykazali na wykresach, pokazując wyniki swoich obliczeń, że jest to sprzeczne z prawami fizyki.

Zapytany o to, czy możliwy jest jego zdaniem spisek kilkudziesięciu ekspertów komisji Millera, mówi, że dziwi go wydanie jakiejkolwiek ekspertyzy bez poddania wraku gruntownym badaniom laboratoryjnym.

- Nie zrobiono tego. Co najwyżej dokonali oni oględzin, a takie oględziny dla ekspertów to jest jak lizanie lodów przez szybkę. (…) Przebadajmy wrak, przebadajmy urwane skrzydło. W tej chwili jest tak wiele nieprawdy, że trudno mieć na ten temat zdanie - mówi Duda, podkreślając, że rząd nie robi wszystkiego, co mógłby, żeby odzyskać wrak.

- Nieprawd jest tak wiele, że wypaczają prawdę, krzywdzą wielu ludzi. Odzyskajmy wrak - apeluje Duda. Do rzetelnego badania, przeprowadzonego w Polsce będę mieć zaufanie - zapewnia.

PiKa, RMF

Więcej na rmf24.pl

[fot. wikipedia]

Słowa kluczowe:

raport Millera

,

katastrofa

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook