Jedynie prawda jest ciekawa

Ranni w Tunezji trafią do WIM

27.03.2015

Osoby najciężej ranne w czasie ataków w Tunezji wrócą w tym tygodniu do Polski i będą leczone w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie.

Osiem pozostałych poszkodowanych osób, które wróciły do kraju w ubiegły piątek, trafiło do Centralnego Szpitala Klinicznego MSW przy ul. Wołoskiej. W środę dwie z nich opuściły szpital.

„Jesteśmy przygotowani na przyjęcie i kompleksowe leczenie rannych w ataku osób" - powiedział PAP ppłk Brzozowski. Obejmie ono, jak dodał, nie tylko leczenie obrażeń narządów ciała, ale także wsparcie w Klinice Psychiatrii i Stresu Bojowego WIM.

Ppłk Brzozowski był w stolicy Tunezji w grupie ekspertów, którzy po ataku udali się tam wojskowym transportem.

„Kiedy doszło do wydarzeń w Tunisie, bardzo szybko zorganizowano grupę ekspercką, która została wysłana w rejon, gdzie przebywali polscy turyści ranni w zamachu; zostałem do niej włączony. Było w niej czworo lekarzy” – powiedział dr Brzozowski.

Jak relacjonował, lekarze odwiedzili trzy szpitale w Tunisie: szpital cywilny, policyjny i wojskowy, gdzie badali wszystkich polskich rannych i kwalifikowali ich do „transferu” do Polski.

„Z grupy dziesięciu rannych ośmioro zostało zaplanowanych do lotu do Polski i zgodnie z ustaleniami trafili do szpitala MSW przy Wołoskiej, natomiast dwoje najciężej rannych pozostało w Tunisie w celu wykonania pewnych zabiegów i poprawy ich stanu zdrowia. Obecnie zakwalifikowani są do leczenia w naszym szpitalu” – wskazał dr Brzozowski.

MSZ poinformowało, że powrót rannych jest wstępnie planowany na sobotę.

Do ataku terrorystycznego w Muzeum Narodowym Bardo w Tunisie doszło 18 marca. Terroryści strzelali i do zwiedzających w środku budynku, i do turystów w autobusach zaparkowanych przed placówką. Wśród zwiedzających muzeum w krytycznym momencie była grupa 36 polskich obywateli. Wśród ofiar śmiertelnych było troje Polaków, dziesięcioro zostało rannych. Większość obrażeń, jakie odnieśli polscy turyści, to rany postrzałowe i ortopedyczne.

es/PAP

fot. klimor.pl


Słowa kluczowe:

tunezja

,

ranni

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook