Jedynie prawda jest ciekawa


Putra: Stan śledztwa nie świadczy o woli pojednania

30.04.2012

- Choćby pomnik na Siewiernym był najpiękniejszy i największy, nie zasypie przepaści, którą między Polską a Rosją wykopała katastrofa smoleńska – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Sebastian Putra, syn Krzysztofa Putry, wicemarszałka Sejmu, który zginął w katastrofie smoleńskiej.

Władze Białegostoku nadały jednemu z najokazalszych rond w mieście imię marszałka Krzysztofa Jakuba Putry. Nadal jednak niewiele samorządów decyduje się na taki sposób upamiętnienia ofiar katastrofy smoleńskiej. - Mam bardzo pozytywne uczucia związane z tym wydarzeniem – mówi Sebastian Putra, podkreślając, że jako radny PiS miał przyjemność uczestniczenia w powstawaniu i przyjmowaniu uchwały honorującej zasługi jego ojca. - Cieszy mnie, że przyjęto ją niemal jednogłośnie. Odczytuję to jako wyraz szacunku dla kultury politycznego dyskursu, jakiego mistrzem był mój tato. On potrafił spokojnie i rzeczowo rozmawiać ze wszystkimi, nawet z przeciwnikami politycznymi - dodaje.

Odnosząc się do wypowiedzi prezydenta Komorowskiego w sprawie pomnika poświęconego wszystkim ofiarom katastrofy, który ma stanąć za rok na Siewiernym, że ma połączyć dwa narody, twierdzi że „choćby [pomnik] był najpiękniejszy i największy, nie zasypie przepaści, którą między Polską a Rosją wykopała katastrofa smoleńska”.

Zdaniem Sebastiana Putry uczynić to może jedynie „uczciwe wyjaśnienie jej okoliczności, przebiegu i przyczyn”. - Władze Rosji - gdyby naprawdę chciały pojednania - przekazałyby Polsce oryginalne czarne skrzynki, szczątki rozbitego samolotu i inne materiały dowodowe potrzebne naszym śledczym czy ekspertom, żeby mogli je zbadać. Minęły dwa lata, a nam tych kluczowych dla wyjaśnienia przyczyn katastrofy dowodów jednak nie przekazano. O czym to może świadczyć? Na pewno nie o woli pojednania – podkreśla syn Krzysztofa Putry w rozmowie z Adamem Białousem.

- Podobną postawę reprezentują władze naszego kraju. Najpierw oddając wszystkie dowody Rosjanom, a teraz pozorując jedynie, że wywierają na nich jakieś naciski, żeby władze Rosji je oddały – mówi, zaznaczając, że postawa polskich decydentów, którzy mimo udowodnionej im omylności do tej pory nie przeprosili jest „brakiem elementarnych ludzkich zachowań”. - Myślę tu m.in. o kutej przez nich "prawdzie" o obecności gen. Błasika w kokpicie - co nie zostało przecież potwierdzone, o przebadaniu miejsca katastrofy głęboko na metr czy innych takich twierdzeniach, które dziś już można śmiało włożyć między bajki. Nikt, kto je opowiadał, nie przeprosił i nie przeprasza. Tak wygląda brak odpowiedzialności osób piastujących wysokie stanowiska w państwie – dodaje.

- Oburza mnie postawa tzw. głośnych mediów, które tragedię narodową i rodzin traktują jedynie jak temat, na którym można zarobić. Obserwuję, że na co dzień nie zauważają one ważnych faktów dotyczących katastrofy smoleńskiej, natomiast dopiero w czasie, gdy mamy kolejną jej rocznicę, tworzą prawdziwy nawał materiałów informacyjnych. Podaje się wówczas informacje sprawdzone, ale też niesprawdzone – twierdzi Sebastian Putra.

Odcina się też o lansowanych w mediach rewelacji głoszonych przez członków Komisji Millera. - Dla mnie wiarygodne są wyniki prac zespołu Antoniego Macierewicza. Mają one rzetelne potwierdzenie w postaci wykonanych przez fachowców fizycznych badań, obliczeń. Przekonuje mnie również posiadane przez nich doświadczenie naukowe. Moim zdaniem, właśnie tacy ludzie powinni zajmować się badaniem przebiegu i przyczyn katastrofy smoleńskiej. Wyniki prac komisji, które już je dawno podały do wiadomości publicznej, jak MAK czy komisja Millera, tylko to potwierdzają. Przy rzetelności ekspertyz komisji Antoniego Macierewicza wypadają one po prostu żałośnie, przede wszystkim dlatego, że same sobie przeczą. Na dodatek ani MAK, ani komisja Millera nie mają nawet zamiaru skorygowania wniosków zawartych w ich raportach, chociaż w świetle nowych faktów okazały się one zupełnie nietrafione – stwierdza.

PiKa, źródło: „Nasz Dziennik”
[fot. KBWLLP]


Warto poczytać

  1. 1270sejmsenate 16.07.2018

    Spalone karty do głosowania i akta sądowe we wsi pod Warszawą

    W opuszczonej szopie w podwarszawskiej wsi Gołaszew znaleziono tysiące nadpalonych dokumentów. Były to akta sądowe i karty do głosowania w wyborach do Sejmu i Senatu. Trwa zabezpieczanie i wywożenie dokumentów przez policję

  2. strazgraniczna16072018 16.07.2018

    Straż Graniczna zatrzymała trzech imigrantów z Afryki. Dokąd zmierzali?

    Troje młodych imigrantów z Erytrei, którzy pieszo przekroczyli tzw. zieloną granicę z Ukrainy do Polski, zatrzymali funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. Cudzoziemcy mieli być w podróży od kilku tygodni. Ich celem były Niemcy.

  3. 1270jezykias 16.07.2018

    Co trzeba mieć w głowie, żeby robić coś takiego. Sadysta z Zielonej Góry podpalił jeże

    Jak podają lokalne media, zielonogórska policja szuka sadysty, który morduje jeże. Tylko w zeszłym tygodniu zwyrodnialec zabił 9 małych jeżyków. Dziś znaleziono kolejne 4 martwe jeże. Ich spopielone zwłoki morderca podrzuca pod urząd miasta

  4. ziobro16072018 16.07.2018

    "Życiorys sędziego Iwulskiego jest symbolem, który pokazuje jeden z motywów reformy sądownictwa"

    Życiorys Józefa Iwulskiego, człowieka, który został wyznaczony przez Małgorzatę Gersdorf do pełnienia obowiązków Pierwszego Prezesa SN, jest symbolem, który pokazuje jeden z motywów, które legły u podstaw naszej reformy wymiaru sprawiedliwości.

  5. sondaztuskduda16072018 16.07.2018

    Sondaż: Duda wygrałby z Tuskiem w wyborach prezydenckich

    Z sondażu Pollster wykonanego na zlecenie „Super Expressu” wynika, że gdyby wybory prezydenckie odbyły się w najbliższą niedzielę, to stanowisko utrzymałby Andrzej Duda. Wygrałby on z Donaldem Tuskiem, który zająłby drugie miejsce.

  6. pogotowie12062018 16.07.2018

    Samochód wjechał w grupę pieszych. Nie żyje 13-letnia dziewczynka

    13-letnia dziewczynka zginęła, a jej rówieśniczka została ranna w wyniku wypadku, do którego doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek w miejscowości Koryczany w powiecie zawierciańskim (Śląskie). Kierowane przez 19-latka auto wjechało tam w grupę idących poboczem pieszych.

  7. 1270peyt2u 16.07.2018

    To koniec Petru? Balcerowicz: Jest szkodnikiem, egocentryzm przesłania mu rozum

    - Merytorycznie jest bardzo dobry. Okazał się jednak niedojrzały politycznie. W efekcie szkodzi sobie, a przy okazji projektowi, który współtworzył. Najgorsze było jego zachowanie po przegranej w partii.

  8. tuskkaczynski15072018 15.07.2018

    Tusk kontra Kaczyński? Jaki: Scenariusz nie do zrealizowania

    Donald Tusk chce się zmierzyć w wyborach prezydenckich z liderem PiS, a nie marionetkami - powiedział Marcin Kierwiński (PO). Według Patryka Jakiego (Zjednoczona Prawica), Tusk tworzy scenariusz nie do zrealizowania, bo nie chce walczyć z prezydentem Andrzejem Dudą.

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook