Jedynie prawda jest ciekawa

Putin pogroził, prokuratura ma nowy paragraf

19.06.2012

Po telefonie Putina do Tuska policja podjęła niespotykane dotąd kroki przeciwko kibicom. Pod zarzutem „pomocnictwa” w organizowaniu protestów przeciwko rosyjskiemu marszowi zatrzymała 50-letniego Wojciecha Wiśniewskiego, eksperta od imprez masowych. Jako ich główny organizator aresztowany został 49-letni Wojciech Braun, w czasie kampanii wyborczej zawiadujący „Tóskobusem”, parodiującym autobus PO.

Braun został decyzją sędziego Rafała Stępaka aresztowany na dwa miesiące. Wiśniewskiego wypuszczono na wolność. Prokurator Maciej Górski zastosował wobec niego dozór. Wojciech Wiśniewski... nie uczestniczył w protestach przeciwko rosyjskiemu marszowi, ale zdaniem policji jego przestępstwo polegało na udzielaniu rad Braunowi. Jak ustalił portal Niezależna.pl, dowodem przeciwko kibicom są nagrania z podsłuchu telefonicznego.

184 nic nie ma do Rosjan, 2 ich nienawidzi

Wobec obu zastosowano paragraf, jakiego nie używano wobec żadnego z zatrzymanych wcześniej kibiców – art. 119 kk. Zgodnie z nim „Kto stosuje przemoc lub groźbę bezprawną wobec grupy osób lub poszczególnej osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, politycznej, wyznaniowej lub z powodu jej bezwyznaniowości podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”.

- To kuriozalny zarzut – mówi obrońca Brauna, adwokat Krzysztof Wasowski. - Mój klient nie protestował przeciwko Rosjanom z powodu ich przynależności narodowej. Protestował przeciwko marszowi, który uważał, podobnie jak wiele osób, za antypolską prowokację. Jego stosunek do Polaków z Ruchu Palikota biorących w niej udział był identyczny jak do Rosjan. Prokuratura przyjęła tym samym, że 184 zatrzymanych wcześniej nie protestowało przeciwko Rosjanom z powodu ich przynależności narodowej, zaś Wiśniewski i Braun tak.

Żeby móc aresztować

Co zmieniło się w międzyczasie? Po telefonie Putina do Tuska przetoczyła się fala wypowiedzi przedstawicieli rządu i prorządowych mediów, domagających się surowych kar dla kibiców, którzy zdenerwowali Putina. Ich oburzenie budził fakt, że nie są oni aresztowani. - Chciałbym jeszcze raz zaapelować do polskiego wymiaru sprawiedliwości, aby bandyterkę kibolską potraktować odpowiednio surowo - mówi minister spraw zagranicznych” – mówił szef MSZ Radosław Sikorski.

Jak zastosowanie art. 119 zmienia sytuację Brauna? Gdyby prokuratura nie postawiła mu zarzutu, iż nienawidził Rosjan za przynależność narodowościową, trudno byłoby jej wnioskować o areszt. Bo czyn dokonany z takich pobudek karany jest surowiej niż zarzuty stawiane pozostałym kibicom – do 5 lat więzienia.

Używanie przemocy i gróźb bezprawnych przez Brauna polegało na nie na tym, by dokonywał ich osobiście, lecz koordynował przyjazd kibiców z całej Polski, z których niektórzy brali potem udział w bójkach. Miał udzielać rad, jak ich atakować.

„Z materiału dowodowego zebranego w sprawie – zwłaszcza części niejawnej akt postępowania (k. 6-64, 82, 83 – 88), uzyskanych w toku kontroli operacyjnej – wynika duże prawdopodobieństwo, iż podejrzany popełnił zarzucane mu czyny” – napisał w uzasadnieniu aresztowania sąd.

Dr Piotr Kładoczny z Fundacji Helsińskiej: za Stalina było łatwiej

- Stosowanie przez prokuraturę artykułu kodeksu, co do którego jest mało prawdopodobne, by ostatecznie został użyty, tylko po to, by stosować areszt, nie jest zachowaniem prawidłowym – mówi dr Piotr Kładoczny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. – Mam uraz co do używania art. 119 jako autor pracy na temat czasów stalinowskich. Wtedy dożywocie albo kara śmierci stosowane były, jeśli zamiar przestępcy był kontrrewolucyjny. Wówczas było o tyle łatwiej, że przyznanie się do kontrrewolucyjnych zamiarów można było wymusić. Jego zdaniem prokuraturze bardzo trudno będzie wykazać, jakie pobudki przyświecały kibicom.

Niezależna.pl dotarła do postanowień o aresztowaniu Brauna i zastosowania dozoru wobec Wiśniewskiego. Nie ma w nich śladu konkretnego dowodu, że kierowała nimi niechęć z pobudek narodowościowych

Dla środowiska kibicowskiego wyjątkowo bulwersujące jest zatrzymanie Wojciecha Wiśniewskiego. Jest on z ramienia kibiców członkiem Stałej Grupy Eksperckiej przy Radzie ds. Imprez Masowych. Uczestniczył w pracach sejmowej komisji spraw zajmującej ustawą o imprezach masowych. Współpracował dla dobra ruchu kibicowskiego z wieloma politykami, ekspertami czy duchownymi.

O opinię w opisywanej sprawie poprosiliśmy też rzecznika stołecznej policji Macieja Karczyńskiego. – Ja tego nie komentuję – powiedział i zakończył rozmowę.

Niezalezna.pl
[fot. PAP/Grzegorz Jakubowski]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook