Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

PSL: Abolicja podatkowa na nowe otwarcie

08.09.2013

PSL chce, by - w ramach postulowanego przez partię nowego otwarcia programowego - koalicja zaproponowała abolicję podatkową. To jedna z kilkudziesięciu propozycji przygotowanego w resorcie gospodarki pakietu, który miałby być punktem wyjścia do dyskusji nt. nowego otwarcia.

"Chcemy się umówić z Platformą i uzgodnić listę spraw, które będziemy traktować, jako priorytety do końca kadencji. To byłoby nowe otwarcie programowe dla koalicji" - wyjaśnił PAP polityk z kierownictwa Stronnictwa.

Propozycje, które - w intencji PSL - mają być podstawą do dyskusji nt. otwarcia programowego zostały opracowane w podległym ludowcom ministerstwie gospodarki. Robocza wersja dokumentu, do której dotarła PAP, jest zatytułowana "PSL. Pakiet stymulacyjny - nasz dekalog".

"Wprowadzenie w życie całości rozwiązań pakietu stymulacyjnego mogłoby być impulsem dla gospodarki" - przekonywał w rozmowie z PAP bliski współpracownik szefa PSL Janusza Piechocińskiego.

Wiceminister gospodarki Witold Pietrewicz pytany o dokument, podkreślił, że proponowane w nim rozwiązania można traktować jako postulaty polityczne.

Wśród pomysłów zawartych w pakiecie stymulacyjnym znalazły się m.in.: abolicja podatkowa i zwolnienia podatkowe dla Polaków, którzy zainwestują w kraju środki zarobione na emigracji.

Jak pisała PAP w sierpniu, Piechociński zaproponował, by pomysły programowe dotyczące głównie gospodarki ogłoszono jako "nowe otwarcie programowe koalicji PO-PSL", obok - zapowiadanej na jesień - rekonstrukcji rządu. Pytany o ten pomysł, lider ludowców powiedział wtedy PAP, że miałby to być pakiet zawierający trzydzieści kilka konkretnych pomysłów, które byłyby "wkładem do dyskusji przed jesiennym sezonem parlamentarnym".

Ze źródeł PAP w resorcie gospodarki wynika, że w sierpniu doszło do spotkania przedstawicieli ministerstw finansów i gospodarki, którego tematem były nowe propozycje stymulujące gospodarkę.

"My przedstawiliśmy nasz pakiet stymulacyjny, a oni - swoje propozycje. Wyglądało na to, że będziemy mogli sformułować wspólny program, ale od tego czasu nic się nie wydarzyło" – wyjaśnił, pragnący zachować anonimowość, rozmówca PAP z resortu gospodarki.

Z informacji PAP wynika, że na spotkaniu temat abolicji był również poruszony. "Przedstawiciele ministerstwa finansów zareagowali przychylnie na ten pomysł, jednak zaznaczyli, że ta materia jest na tyle skomplikowana, że wymaga osobnego spotkania" - dodał.

Witold Pietrewicz pytany o ten pomysł, powiedział PAP, że ministerstwo gospodarki stara się szukać różnych sposobów na aktywizację gospodarki i "dawać szansę nawet tym, którzy znaleźli się w szarej strefie".

"Jeśli wyciągamy rękę do podmiotów, dając im drugą szansę, to także i obszar szarej przedsiębiorczości (...) może wnieść wkład w rozwój gospodarki" - przekonywał, podkreślając, że nie chodzi o natychmiastowe wprowadzenie abolicji. Jak zaznaczył, wymaga to "pogłębionej dyskusji" ze względu na "koszt społeczny tej decyzji".

"W naszej ocenie warto - z gospodarczego punktu widzenia - rozszerzać bazę podatkową i szukać możliwości dalszego stymulowania gospodarki" - dodał.

Według Pietrewicza poprzednia próba wprowadzenia abolicji podatkowej ustawą w 2002 roku przez rząd Leszka Millera, która została zanegowana przez Trybunał Konstytucyjny, była "dobrym rozwiązaniem". "Wymagałoby analizy, dlaczego zostało to odrzucone (przez TK)" – przyznał. Pytany o kwotę, jaka mogłaby zasilić budżet w wypadku wprowadzenia abolicji przy założeniu 7 procentowego podatku, odparł, że fiskus zyskałby na tym ok. 3,5 mld zł.

"To jest jednorazowy zastrzyk, a jednocześnie poszerzamy bazę podatkową, co będzie skutkowało zasilaniem budżetu przez kolejne lata normalnymi podatkami. To znacząca skala" – zaznaczył.

W pakiecie stymulacyjnym, przygotowanym w resorcie gospodarki, znalazły się też rozwiązania skierowane do Polaków (osób lub całych rodzin), którzy udokumentują, że co najmniej przez 3 lata pracy pracowali za granicą. Zgodnie z założeniami pakietu - jeśli zainwestują oni w Polsce min. 500 tys. euro, utworzą 5 miejsc pracy, które utrzymają przez trzy lata - uzyskają "zwolnienie z podatku od nieruchomości na 3 lata oraz z części podatku dochodowego przez 10 lat w kwocie do 100 000 zł rocznie".

W listopadzie 2002 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że abolicja podatkowa i deklaracje majątkowe są niezgodne z konstytucją. Rząd szacował wówczas, że do budżetu z tytułu abolicji wpłynie ok. 600 mln zł.

Przygotowana przez ówczesnego ministra finansów Grzegorza Kołodkę ustawa o abolicji podatkowej i deklaracjach majątkowych stanowiła, że osoby, które ujawnią ukrywany dotychczas dochód, będą musiały zapłacić jednorazowy podatek w wysokości 12 proc. Zaległości należałoby jednak ujawnić do końca 2002 r. Jeżeli podatnicy nie zgłosiliby ukrywanych dochodów do opodatkowania, to po ujawnieniu ich przez urząd skarbowy musieliby zapłacić karny, 75-proc. podatek. Ustawa wprowadzała też obowiązek złożenia deklaracji majątkowych do końca kwietnia 2003 r.

Zainteresował Cię artykuł? Dołącz do nas na Facebooku!

PAP, lz

[fot: PAP/Radek Pietruszka]

Warto poczytać

Facebook